piątek, 10 sierpnia 2018

"Pamiętam" - Agnieszka Janiszewska


Jak bardzo „popaprane” mogą być losy jednego człowieka, jednej rodziny albo całych pokoleń? Agnieszka Janiszewska z pewnością nie odpowie wam na to pytanie, ale w osobliwy sposób przytoczy jedną z takich właśnie historii. Szczera, prawdziwa i nietuzinkowa – aż dziwne, że  w mediach nie poświęcono jej większej uwagi, bo uważam, że jest ona znacznie ciekawsza i zdecydowanie bardziej atrakcyjna literacko niż wiele innych powieści obyczajowych lądujących nierzadko na podium „książkowych top” i bestselerów.
Poza bohaterami, których będziemy mieli okazję poznać w trakcie powieści, niewątpliwie jednym z nich jest tytułowa „Pamięć” – a zatem coś, co bezwzględnie przypisane jest życiu człowieka i bez czego nie wyobrażamy sobie naszego bytu. Mimo iż czasem chciałoby się wymazać niejedno z tej pamięci. Tak się jednak nie da – dobrze o tym wiecie. Pamięć jest darem, ale bywa też  i przekleństwem.

„Pamiętam” to niezwykle ciepła, nostalgiczna i wzruszająca powieść. Pełna rodzinnych tajemnic, dramatów, niewyjaśnionych spraw i niedopowiedzeń, które burzą spokój jej bohaterów. To powieść o kobietach - wydawałoby się, że skrajnie różnych, z różnych pokoleń i wychowanych w różnych realiach społeczno-politycznych, ale o kobietach o wspólnych korzeniach i pamięci, przed którą nie sposób uciec. To powieść nafaszerowana skrajnymi emocjami, tak samo jak skrajne są charaktery naszych bohaterek, a przyznać muszę ze Agnieszka Janiszewska wykreowała wyjątkowo realistyczne postacie, takie z krwi i kości, ludzkie, dające ponieść się emocjom i wywołujące w czytelniku najróżniejsze postawy wobec nich, począwszy od ogromnej sympatii po współczucie i pogardę.

„Pamiętam” to historia rodziny Isabelle Seignier, młodej francuski, która po śmierci matki, z którą spedziła zaledwie kilkanaście miesięcy swojego życia i po przeczytaniu jej pamiętnika przyjeżdża w latach 60' XX wieku do Polski po odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Droga do odzyskania własnej tożsamości i rozwikłania rodzinnych tajemnic jak sami się przekonacie nie będzie łatwa, a do tego burzy spokój wielu ludzi, którzy spowici wstęgą milczenia, być może też wstydem, żalem i bólem albo zwyczajną niewiedzą niewiele mogą i chcą mówić. Kluczem do całej zagadki jest natomiast babka Izabeli - Hortensja, której córka Joanna przed laty, krótko przed wybuchem wojny, jako młodziutka kobieta wraz z przyrodnim bratem opuściła Polskę, i do której nigdy już nie powróciła.  Życie Joanny we Francji nie było jednak usłane różami, i tam przyszło jej się zmierzyć z bolączkami duszy i cierpieniem.  Tam też na świat przyszła Iza, której podobnie jak i matki nikt w Polsce nie wspominał. Obie stanowiły rodzinne tabu.
 "Brud ma to do siebie, że nawet zamieciony pod dywan powiększa się i wyłazi na wierzch"
Iza niewielu znajduje sprzymierzeńców na gruncie rodzinnej zmowy milczenia. Jedynie Anna, przyrodnia siostra jej matki wydaje się być jej przychylna i skłonna do pomocy w odzyskaniu własnej tożsamości. Zwłaszcza, że do tej pory i przed nią ukrywano wiele rodzinnych faktów.  Z czasem okazuje się, że tajemnicą wcale nie jest konflikt Joanny i Hortensji a jedynie jego powód, który na zawsze podzielił los córki i matki. Stopniowe odkrywane przez Annę i Izę rodzinne sekrety nie tylko szokują, ale bolą i ranią.
„Czemu los bywa tak niesprawiedliwy, ze najczulej kochani ą ci, którzy na to nie zasługują”?
Agnieszka Janiszewska może nie zaskakuje zdarzeniami i fatalizmem w swojej powieści, ale mimo to buduje ją w sposób hipnotyzujący czytelnika, każąc mu tym samym w napięciu śledzić losy bohaterów. Wszystko opisuje płynnie i poetycko, z dużą dbałością o szczegóły. Dzięki nim uwypukla tło historyczne i buduje prawdziwy obraz Polski komunistycznej.  Twórczyni tej powieści jest jedną z tych autorek, które naprawdę potrafią dobrze pisać, a jej styl idealnie dopasowuje się do prezentowanej historii. W tej książce wszystko jest na swoim miejscu, dopracowane i przemyślane perfekcyjnie. Widać ze autorka nie podchodzi do tematu bez skrupulatnego wcześniej przygotowania i nie stawia czytelnika przed kolejnym banałem.
Nic, więc dziwnego, że spotkanie z lekturą było czysta przyjemnością, tak samo pod względem językowym jak i fabularnym.  „Pamiętam” to wyśmienita literatura, świeża, nietuzinkowa, dobrze skomponowana i stawiająca na swoim piedestale przede wszystkim człowieka.



Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Novae Res
Edyta Sztylc

9 komentarzy:

  1. A ja właśnie tworzę listę książek do przeczytania i szczerze powiedziawszy jestem tą zainteresowana. Bardzo chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem ciekawa propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją, szczególnie że faktycznie nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To musi być coś całkiem ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie powieści, o prawdziwych ludziach, o ich reakcji na wydarzenia historyczne. Myślę że to pozycja w sam raz dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że z czasem przeczytam wszystkie książki tej autorki :)

      Usuń
  6. Ogólnie, raczej nie sięgam po obyczajówki, ale po tą chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto przeczytać coś skrajnie innego.

      Usuń