niedziela, 12 sierpnia 2018

"Pokuszenie" - Piotr Bojarski

[źródło]

                Czy nie macie czasem wrażenia, że w pewnych momentach znaleźliście się w złym miejscu o złym czasie? Że kompletnie przez przypadek, nie mając właściwie nic wspólnego z zaistniałą sytuacją wpakowaliście się w kłopoty? Mam nadzieję, że nic poważnego nigdy się Wam nie przytrafiło, a przynajmniej nie coś takiego, co spotkało Bogdana Popiołka, sympatycznego nauczyciela historii w jednym z polskich gimnazjów. 

                To miały być spokojne wakacje, które pozwoliłyby odezwać Bogdanowi myśli od ponurej rzeczywistości. Dlatego chwilę wahał się, czy razem ze swoim kolegą z pracy, który w tej samej szkole uczył matematyki, odwiedzić jego matkę we Wschowie, niewielkiej miejscowości pomiędzy Lesznem a Głogowem. I tak niewinna wizyta, która miała obu mężczyznom przynieść spokój i odprężenie zamieniła się w pasmo nieszczęśliwych przypadków ściśle związanych z kryminalną intrygą, która rozpoczęła się wraz z tajemniczą śmiercią lokalnego artysty. I tak Bogdan Popiołek staje naprzeciwko serii problemów i tajemnic pozornie nie do rozwiązania. Czy pewne sekrety z przeszłości mają wpływ na to, co aktualnie dzieje się we Wschowie? Co z tym wspólnego mają dziwne znaleziska i ukryte grobowce? 


"Nagle w tej dziwnej historii coś istotnego wskoczyło na swoje miejsce. Zupełnie jakby w obrazie z puzzli odnalazł się brakujący, kluczowy element."

                Moje pierwsze spotkanie z autorem "Biegacza" miało być czymś wyjątkowym. Sam opis historii i klimatyczna okładka przyciągają uwagę, dlatego podchodziłam do lektury z ciekawością. Jednakże już na samym początku pojawiły się problemy i już wiedziałam, że nie będzie łatwo. Historia rozkręca się bardzo wolno, a samo wprowadzenie w główne wątki pozostawia wiele do życzenia głównie ze względu na nudę i brak jakichkolwiek emocji. Dalej jednak było dużo lepiej, autor stworzył skomplikowaną i wielowątkową historię, w której prowadził czytelnika niemal za rękę przez kolejne wątki, przez co z kryminalnej historii zrobiła się z tego solidna opowieść z wątkami sensacyjnymi. Miło było czytać, jak sympatyczny nauczyciel staje w obliczu problemów, przed którymi większość ludzi uciekałaby z krzykiem. 


"Trupa, panie, znaleźli! [...] Znaczy się, ktoś z rodziny znalazł, jak przyszedł człowieka odwiedzić. Tak mówią. A mnie się wydaje, że facet się zapił. Bo od dawna miał problemy alkoholowe. Pan wie, jak to jest z artystami..."

                Jest jednak jeden zarzut, którego nie jestem w stanie przeżyć i który w dużej mierze, głównie na samym początku skutecznie zniechęcał. Mianowicie to jedno zdanie, które lubi pojawiać się na końcu rozdziału. Coś w stylu: "Nie wiedziałem, jak bardzo się myliłem" albo "Wtedy jeszcze nie byliśmy pewni, jak bardzo zmieni to nasze życie". Kojarzycie tego typu cliffhangery? Jestem w stanie je przeżyć, bo zasiewają w czytelniku nutkę zainteresowania i wiarę w to, że dalsze przeżycia bohaterów z pewnością będą emocjonujące. Problem w tym, że tego typu zdania pojawiały się BARDZO często i w pewnym momencie miałam wrażenie, że autor robi ze mnie idiotkę. Przecież wiem, że za chwilę coś się stanie i nie jest potrzebne co chwilę przypominanie mi w stylu "ale wiesz, czytaj dalej bo za chwilę będzie zwrot akcji".  Raz wystarczy. 

                Podsumowując, fabularnie nic nie ujmuje tej książce, jednakże momentami nudnawe opisy skutecznie spowalniają akcję i należy być na to gotowym. Poza tymi nielicznymi potknięciami, o których pisałam powyżej "Pokuszenie" to kryminał dobry, lecz mam nadzieję, że autor zaskoczy nas jeszcze czymś o wiele lepszym.  

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

http://czwartastrona.pl/

~Monika Majorke

2 komentarze:

  1. W złym miejscu o złej porze.. i do tego wpaść w kłopoty - najgorsza opcja złego dnia chyba. Książka wydaje się być nawet ciekawa, jak znajdę wersję elektroniczną sprawdzę na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy mam teraz ochotę na tak wolną akcję w thrillerze, ale zapamiętam na przyszłość ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń