Romans - wartościowe historie wśród opowieści o straconym potencjale


                Ostatnimi czasy narzuciłam sobie misję, żeby odnaleźć naprawdę dobrze napisany romans, w którym nie brakuje elementów erotycznych. Dlaczego? Od czasu "Pięćdziesięciu twarzy Greya" mam wrażenie, że ten gatunek skręcił w dość dziwnym i nieprzewidywalnym kierunku i, co najgorsze, nie ma zamiaru w najbliższym czasie wrócić na odpowiednie tory. Na rynku książki pojawiło się multum podobnych do siebie historii, w których nie brakuje stereotypowych i pozbawionych jakiegokolwiek charakteru postaci. Fabuła w tego typu historiach opiera się w głównej mierze na seksie lub wewnętrznych rozterkach bohaterów, często na poziomie przedszkolaków. Dlaczego tak się dzieje, ja się pytam?! Przecież romans w literaturze swego czasu święcił triumfy i chociaż ewoluował on już chyba na wszelkie możliwe sposoby, wciąż można znaleźć tytuły, które są warte polecenia. Prawda? ...można? Powiedzcie, że tak! 

                Oto kilka historii, które wybitnie wryły się w moją pamięć chociażby przez to, że potraktowały wątek romantyczny w taki sposób, że czytelnik nie ma ochoty strzelić sobie w głowę po każdym przeczytanym rozdziale i które nie traktowały czytelników jak idiotów. 

[źródło]
                No dobrze, może nie zacznę typowo od tytułów, co od autorki samej w sobie. Bo to właśnie Jane Austen jest w moich oczach prekursorką tego popularnego gatunku. Sprowadziła ona wątku uczuciowe między bohaterami do wzruszających i, przede wszystkim, realnych historii, z którymi wielu mogło się utożsamić. Zarówno w czasach, kiedy autorka tworzyła, jak i współcześnie. Kto nie zna "Dumy i uprzedzenia" i nie kochał się skrycie w panie Darcym, niech pierwszy rzuci kamień.

                Nora Roberts jest jedną z tych autorek, które potrafią w mistrzowski sposób włączyć wątki romantyczne w dużo bardziej skomplikowane, pełne akcji i emocji historie. Moim pierwszym spotkaniem z jej twórczością, swoją drogą, zaskakująco udanym, była seria o trzech kobietach, które otrzymały zaproszenie do tajemniczej rezydencji na uroczysty obiad. Wzgórze Wojownika kryło w sobie wielki sekret, który naznaczył Malory, Danę i Zoe na zawsze. A także mężczyzn w ich życiu. Historia z wątkami fantastycznymi, w której nieobca jest magia i walka o większe dobro. No i pełen namiętności i skomplikowanych uczuć romans, który spotkał każdą z nich, czyta się z wypiekami na twarzy. Godna polecenia historia! 

[źródło: empik.com]
                No dobrze, to teraz przejdźmy do czegoś bardziej współczesnego, do świeżej historii, która w ostatnim czasie wzbudziła we mnie niemałe zaskoczenie i multum pozytywnych emocji. Tillie Cole w swojej serii "Kaci Hadesa" utkała wątek romantyczny w sposób niespotykany. Bowiem umieściła kobietę z dosłownie wypranym mózgiem, przekonaną o własnej niedoskonałości i potępieniu członkinię sekty religijnej, która wszystko poza nią uważa za diabelskie naprzeciwko prezesa motocyklowego klubu, który za swojego patrona wziął samego pana krainy umarłych, Hadesa. W dodatku Milczący Kat otacza się zarówno morzem alkoholu, jak i krwią. Czy tego typu historia ma szansę na happy end? Książka Tillie Cole lada moment ma swoją kontynuację, warto się z nią zapoznać. 

[źródło]
                A wy? Jakie powieści romantyczne uważacie za wartościowe, oryginalne lub klasycznie dobre? Podzielcie się ze mną tytułami, bo zagłębienie się w prawdziwie porywającą miłosną historię często może przynieść wiele pozytywnych emocji, zwłaszcza w moim przypadku, kiedy zwykle czytuję historie o zbrodni. 

~Monika Majorke
Udostępnij w Google Plus

About SenseofReading

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Dobrze napisany romans.. też nie mogę trafić od dawna na fajną książkę w tej kategorii. Nie mniej jednak ten "Klucz.." do wszystkiego wydaje się być bardzo ciekawy.. już po samym tytule tak sądzę.

    OdpowiedzUsuń