„Smerfiki” - scenariusz i rysunki: Peyo

[źródło]
   Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać Smerfów. Małe niebieskie skrzaty mieszkające w domkach przypominających grzyby (a może będącymi wydrążonymi grzybami?) skradły serca już kilku pokoleniom. Moi rówieśnicy z pewnością potrafią zanucić hit śpiewany przez Wiktora Zborowskiego stanowiącego czołówkę serialu animowanego emitowanego w wieczorynce. Chociaż forma graficzna filmów aktualnie się zmieniła, a nasi bohaterowie doczekali się produkcji długometrażowych, ich klasyczna wersja nadal cieszy się wielką popularnością.

   Właśnie teraz obok mnie leży komiks stanowiący trzynastą część serii „Smerfy”. Nosi on nazwę „Smerfiki”, lecz zawiera ono również inną historię pod tytułem „Smerf Robot”. Są to dwie niezależne od siebie opowieści.


   Pierwsza z nich opowiada o tym jak to się stało, że w wiosce Smerfów pojawiły się Smerfiki. Jak może pamiętacie praktycznie wszyscy mieszkańcy wioski byli dorośli i płci męskiej. Na rozmnażanie tradycyjne dla ludzi może i można byłoby liczyć dzięki Smerfetce, ale w tej historii nie miało ono miejsca. Przyznam, że nie znałam pochodzenia Smerfików i mnie ono zaskoczyło. W dalszej części historii czytamy o występie muzycznym Złośnika, Nata i Gapika, jak i o tym jak oni się przyczynili do powstania drugiego żeńskiego Smerfa czyli Sasetki. Zapewniam, że ta historia również nie jest banalna.

   „Smerf Robot” to opowieść o dziele Pracusia i przewrotnym planie Gargamela. Zmęczony codziennymi obowiązkami Pracuś postanowił stworzyć robota, który wykonywałby za niego to do czego jego genialny umysł nie został stworzony. Jak to bywa z dziełami tego Smerfa, jego praca przysporzyła kilku problemów jego kolegom.

   Przyznaje, że pierwsze opowiadanie przypadło mojej córce i mnie bardziej do gustu. Może dlatego, że jej bohaterami są młode Smerfy, które nadają kolorytu (dosłownie i w przenośni) mieszkańcom wioski, w której mieszkają. Bardzo rozbawił mnie wątek Gargamela goniącego Klakiera, aby go wykąpać.

   Odnośnie Gargamela to zachowuje się on szczególnie nagannie w drugim opowiadaniu. Poza tym, że jest nikczemny to jeszcze jego zachowanie pozostawia znacznie więcej do życzenia. Nie chce zdradzać zbyt wiele z treści komiksu, ale między innymi dopuszcza się on do aktów przemocy fizycznej w postaci bicia oraz do pijaństwa. Co zaskakujące, Smerfy również dopuszczają się przemocy, sięgając po broń, więc lektura „Smerfa Robota” to okazja do obejrzenia walk niebieskich skrzatów.

   W drugim opowiadaniu trochę odstręczające wrażenie wywarł na mnie pomysł serwowania zupy z czapki Smerfa Robota, zwłaszcza, że była ona zielona. Uwielbiam szczawiową, ale zupy przygotowanej z przeżutych liści i nalewanej z czapki bym nie zjadła.

   Dla dzieci w jakim wieku jest to komiks? Moja trzy i pół latka w nim się spokojnie odnalazła, choć w zasadzie nie ma zbyt bogatego doświadczenia w lekturze takiej formy literatury. Starsze dzieci z pewnością chętnie sięgną po tą pozycje, przy okazji ćwicząc umiejętność czytania.

   Co do formy graficznej to jest ona spójna z klasyczną wizją autora serii, Pierre Culliforda. Jednocześnie w przypadku opowiadania „Smerf Robot” zaskakuje ono bogactwem różnych modyfikacji wyglądu Smerfów, które możecie zaobserwować na załączonym do recenzji zdjęcia. Jak widać w wiosce naszych bohaterów sporo się wydarzyło.

    Lektura komiksu to ciekawa alternatywa do oglądania serialu. Z reguły jeśli dziecko nie lubi czytać książek to chętnie sięga po tę formę literatury jako mniej męczącą i bardziej atrakcyjną wizualnie. Książkoholików raczej nie trzeba przekonywać, a sama sympatia do Smerfów zapewnia liczne grono czytelników tej serii. Myślę, że jeśli nawet nasze dziecko nie zna tych miłych stworków to z pewnością szybko ich polubi, podobnie jak to zrobiliśmy my - rodzice wiele lat temu.

Ocena
9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Egmont.


Anna Mackiewicz
Udostępnij w Google Plus

About Anna Mackiewicz

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Smerfy.. totalna klasyka mojego dzieciństwa. Uwielbiałam tę bajkę i mogłabym dawniej ją oglądać na okrągło. Niestety czasy się zmieniają i te bajki również..

    OdpowiedzUsuń