‘’Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci” – Michał Wójcik


Obozy koncentracyjne były miejscami, gdzie dokonywano strasznych zbrodni. O Auschwitz na pewno słyszał każdy Polak, ale jednak istniały również inne obozy, o których już nie mówi się tak dużo. Do tej pory nie miałam okazji czytać o Treblince, może jedynie w innych książkach pojawiało się kilka słów o tym miejscu, ale to było zdecydowanie za mało, aby poznać historię tego obozu, która jest smutna i jednocześnie budująca. Dlaczego? O tym później.

Treblinka była miejscem mordu tak wielu ludzi, że trudno wyobrazić sobie tak ogromne liczby. W pewnym momencie brakowało miejsca do grzebania ciał. Jednak ludzie nie zamierzali dać się po prostu zabić i mieli wolę walki, chociaż byli wygłodzeni, zmęczeni i często chorzy. Postanowili wzniecić bunt, którego początek przypadł na 2 sierpnia 1943 rok. Powstanie okazało się sukcesem i było nawet większe od tego w Sobiborze.

,,Gdy na początku lat siedemdziesiątych brytyjska dziennikarka Gitta Sereny zapytała Stangla w więzieniu, dlaczego chodził po Treblince (a wcześniej po Sobiborze) w białym mundurze, bąknął, że nie miał nic innego, a biały kolor odstraszał meszki. Tymczasem więźniowie, którzy przeżyli, zapamiętali pedanterię, z jaką się nosił.”

Książka zaczyna się od krótkiej historii samego obozu, jest też opis personelu, a raczej ludzi, którzy trzymali władzę i dyscyplinę w całym kompleksie. Są to bardzo ciekawe informacje, bo autor przekazał je w fajny sposób, a muszę przyznać, że nigdy nie interesowałam się zbytnio Treblinką, co było dużym błędem. Jest to miejsce, którego historię warto znać, bo ginęli tam Polacy.

W środku znajdziemy również kilkanaście stron ze zdjęciami, których jest cała masa. Wszystkie są dokładnie opisane, dzięki czemu wiemy, kogo albo co przedstawiają. Wiele z nich zrobiło na mnie wrażenie, ale jedno było wyjątkowe, przynajmniej dla mnie. Jest to portret z 1970 roku i przedstawia Stangela – mężczyznę, który był odpowiedzialny za śmierć tysięcy ludzi. Widać już po nim upływ czasu, ale muszę przyznać, że w jego oczach nie widać ani cienia skruchy.


Na stronach z dodatkowymi materiałami znajdziemy również plan obozu, który został po części omówiony w treści. Pokazuje on jak wielkim miejscem była Treblinka i co właściwie znajdowało się na terenie obozu.

Autor czerpał z przeróżnych źródeł podczas pisania tej książki, co widać w przypisach. Cytował wypowiedzi innych osób, często świadków mordów albo po prostu więźniów obozu, którzy przeżyli. Dzięki temu całość wydaje się bardziej wiarygodna, ale też dzięki temu poznajemy różne punkty widzenia.

,,Wtedy plan był taki, że wszyscy mieli pracować normalnie, mieli się starać nie ściągać niczyjej uwagi. Hasłem do rozpoczęcia akcji miałby być dwa strzały z pierwszego obozu”

Książka przede wszystkim opowiada o powstaniu, które postanowili zorganizować więźniowie. Jednak będąc w konspiracji, musieli wieść również normalne życie. W środku nie brakuje opisów codzienności więźniów, która była po prostu bardzo ciężka. W tym wszystkim znalazł się także czas na przygotowania do buntu, formowanie grupy, zbieraniu broni, a to dowodziło, że wszyscy mimo wszystko nie porzucili nadziei, mieli wolę walki.

Myślę, że jest to dość ciężka książka, bo zawiera bardzo dużo faktów historycznych. Jeśli ktoś kompletnie nie orientuje się w temacie, będzie ciężko mu przyswoić informacje, które przekazuje autor. Myślę, że trzeba trochę znać przeszłość, mechanizmy obowiązujące w obozach. Dla mnie ta książka była okazją do poznania interesujących faktów związanych z organizacją buntu. Nigdy wcześniej nie słyszałam o powstaniu w Treblince, więc cieszę się, że mogłam poznać trochę nowych informacji.

,,Pierwszy komunikat o Treblince w prasie podziemnej ukazuje się 17 sierpnia. Już wiadomo o ludobójstwie. Przecież wcześniej zaczął działaś obóz w Bełżcu. Meldunki stamtąd są jednak sprzeczne, raz mowa o zabijaniu prądem, innym razem o jakimś gazie. Trudno wyrobić sobie zdanie.”


W całości jest naprawdę sporo nazwisk i ogólnie osób, więc trochę ciężko zapamiętać wszystkich, a później jeszcze łączyć z poszczególnymi wydarzeniami. Dlatego więc uważam, że książka nie należy do najłatwiejszych, ale jest bardzo inspirująca. W końcu ci ludzie walczyli, chociaż mogli ponieść klęskę zanim zdążyli w ogóle wszcząć bunt.

,,Treblinka 43” to świetna pozycja, która opowiada o tym jak więźniowie obozu postanowili przerwać niemiecką machinę śmierci. Jednak w środku znajdziemy sporo informacji o codziennym życiu, osobach odpowiedzialnych za wykonywanie poszczególnych zadań i oczywiście samej konspiracji, która przygotowywała powstanie. Całość dopełniają liczne fotografie, które pokazują różne osoby, ale także miejsca.



Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova




Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz