"Tylko twój" - Vi Keeland

Vi Keeland jest znaną na całym świecie pisarką, stworzyła już kilka naprawdę doskonałych powieści. Bez wątpienia jest świadoma, jakie emocje wywołują jej książki, zastanawiam się, czy właśnie dlatego, postanowiła sobie trochę odpuścić? "Tylko twój" przyciąga uwagę niezwykle letnią okładką w pięknych kolorach, no i umówmy się, że nie bez znaczenia jest też znane nazwisko autorki. Zapragnęłam przeczytać tę powieść, nie analizując zbytnio opisu z tyłu książki, założyłam z góry, że to na pewno będzie doskonała powieść, nie sądziłam, iż tak bardzo mogę się mylić.



Główną bohaterką, a zarazem narratorką naszej książki jest piękna i utalentowana Sydney, kobieta razem z najlepszą przyjaciółką spędza niezapomniane wakacje w raju. Piękne wyspy, gorąca woda, złote piaski i drinki z palemką to coś, na co nasza bohaterka niecierpliwa czekała, towarzyszyć podczas egzotycznych wakacji miał jej mąż. Jednak miesiąc przed ślubem Syd zerwała zaręczyny z Michaelem, mężczyzną, który był w jej życiu przez ostatnie siedem lat.
Dziewczyny postanawiają, że w trakcie urlopu, który miał być podróżą poślubną, pozwolą sobie na "trochę" szaleństwa. Kiedy niezwykle przystojny nieznajomy zamawia kobietom drinki, wyraźnie czuć między nim i Sydney chemię. Zgodnie ze swoim postanowieniem kobieta nie opiera się, gdy Jack zaciąga ją do łóżka, a nawet jest na to bardzo chętna... Niesamowicie romantyczna i erotyczna przygoda między bohaterami  trwa cały ich pobyt i zgodnie z założeniami ma się zakończyć wraz z dniem powrotu do domu. Czy rzeczywiście zakończy się tak szybko? Przystojny milioner absolutnie nie ma zamiaru wypuścić z rąk pięknej kobiety...

"- Masz piękny głos - rzekł głębokim tonem, powoli,
ważąc każde słowo, choć przecież był otoczony ludźmi,
którzy, jak przypuszczałam, byli jego przyjaciółmi.
- Dziękuję ci. Ty też jesteś piękny. - Cholera jasna,
czy naprawdę to powiedziałam?"

Mam ogromne zastrzeżenia co do niektórych fragmentów, na przykład ten powyższy, muszę przyznać, że wyjątkowo mnie rozbawił, a raczej nie powinien... Vi Keeland tym razem nie stworzyła oryginalnych bohaterów, Jack to niemal brat bliźniak wszystkim dobrze znanego Christiana Grey'a. Ogromnie bogaty, przystojny, władczy, miał w swoim życiu może pięćset, a może i z tysiąc kochanek, od lat nie był w związku. Do przygodnego seksu z przypadkowymi kobietami, ma swój specjalny pokój, nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że ma też własny samolot, albo helikopter, w każdym razie na pewno potrafi i jednym i drugim sterować. No powiedzcie, czy to nie brzmi znajomo? Sydney z kolei wyrwała się "na wolność" po siedmiu latach życia z jednym mężczyzną i korzysta na całego... Nie przejmuje się kompletnie niczym, nie zawstydza się, nie analizuje. Moim zdaniem zachowuje się jak łatwa, łasa na niezbyt wymagające komplementy nastolatka.  Nie mam pojęcia, dlaczego autorka stworzyła takich nijakich bohaterów, bo zdecydowanie stać ją na więcej...


Dialogi również nie powaliły mnie na kolana, a kiedy okazało się, na czym polega biznes Jacka, myślałam, że to jakiś kiepski żart... Strasznie denerwowało mnie, jak mężczyzna rozkazywał Sydney, a ta z rozkoszą na każde żądanie przystawała i ani trochę nie czuła się oburzona, czy dotknięta... Kiedy Jack coś ustalił, czy powiedział, właśnie tak musiało być, mężczyzna nie przyjmował odmowy, nie zwracał w ogóle uwagi na żadne słowa sprzeciwu. Mnie, ogromnie by to irytowało, nasza bohaterka z kolei była tą ogromną arogancją zachwycona.

"Lepiej szybko wejdź do środka i porządnie zamknij za sobą drzwi,
zanim przestanę być dżentelmenem i cię zerżnę, choć jesteś pijana."

Przeczytałam już kilka książek Vi i uważam, że jest świetną pisarką, ale zdecydowanie czegoś zabrakło w tej powieści. Jeśli ktoś nie znał wcześniej autorki, całkiem możliwe, że będzie usatysfakcjonowany, w końcu jest to obiecany romans z pazurem. Całość podzielona jest na akuratnej długości rozdziały, czyta się szybko, przez lekki język. Moim zdaniem jak na Keeland bardzo mało tu żartów. Humor jest, ale nie w tak sporej dawce, jak na przykład w Egomaniacu no i zaznaczmy, że napady śmiechu raczej w tym przypadku nie grożą, a szkoda. A Wy planujecie przeczytać tę książkę?

Ocena: 5/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Kobiece



Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz