środa, 15 sierpnia 2018

"Urobieni. Reportaże o pracy"- Marek Szymaniak

Dziennikarz i reporter Marek Szymaniak zwrócił tym razem uwagę na warunki w jakich przychodzi pracować przeciętnemu Kowalskiemu. Na pozór wydaje się, że wielu z nas ten problem bezpośrednio nie dotyczy, ale gdyby zagłębić się w temat, wyraźnie widać, że w każdym środowisku dochodzi do precederów, które śmiało można określić mianem bezpodstawnego wykorzystywania. Pracodawcy  korzystają z nieetycznych metod zastraszenia pracownika czując się bezkarni w świetle przepisów naszego prawa pracy. 
(...) o tym, jakie warunki panowały w Sports Direct, zrobiło się głośno niemal na całym świecie. Media donosiły o Polce, która urodziła dziecko w toalecie, bo zabroniono jej wyjśc z pracy, mimo że zgłaszała, że się źle czuje.Kobieta była w siódmym miesiącu ciąży, ale ukrywała swój stan przed szefostwem, obwiązując brzuch bandażami. Bała się, że kiedy się dowiedzą, straci pracę.  
"Urobieni.Reportaże o pracy" to zaledwie kilka historii, a każda z nich równie mocno bolesna, bo pokazująca jaką władzę w dzisiejszym świecie mają ci, na których pieniądze pracują inni.Zastraszanie, bezpodstawne kary czy uwłaczające człowiekowi warunki- to wszystko składa się na smutny obraz patologicznego rynku pracy i rozrastającej się szarej strefy. Niestety, co obrazują przedstawione przypadki,  bardzo często im większa firma (i możliwości) tym bardziej nieludzkie podejście do pracownika. Nie ma  tam miejsca na CZŁOWIEKA, jest tylko tania siła robocza.


Prawo pracy  przyzwala na to, by co "sprytniejsi" pracodawcy mieli możliwość je omijać. Jak grzyby po deszczu polski rynek zalały agencje pracy tymczasowej, w których nierzadko  "tymczasowość" pozostaje tylko w nazwie. Przypadki opisane przez autora pokazują, że to miejsca w których ludzie pracują całymi latami. Pozory podtrzymują jedynie umowy spisywane z miesiąca na miesiąc na nowo. Ma to swoje plusy dla pracodawcy, który nie musi inwestować w utrzymanie pracownika, a pracownik... Pracownik zatrudniony przez agencję w większości przypadków pracuje za niższą stawkę, nie posiada prawa do świadczeń czy urlopu. Wiele zatrudnionych w ten sposób ludzi godzi się na takie warunki, bo przecież dzięki temu mają oni pracę i w miarę stały dochód. Bardzo podobnie działają wszechobecne firmy ochroniarskie. Tam dodatkowo szuka się osób z orzeczeniem o niepełnosprawności, po to by móc wykorzystać zasoby pieniężne oferowane m.in przez Pefron. Jak opowiada pracownik jednej z firm, często są oni odsyłani w pojedynkę do ochrony  obiektów lub miejsc, których ze względu na powierzchnię nie są w stanie upilnować. Nierzadko brakuje tam podstawowych sanitariatów, a za toaletę służy pobliski krzaczek. 

https://pixabay.com/pl/kalkulator-obliczanie-ubezpieczenia-385506/


W większości górą jest pracodawca. 
- Wykorzystuje swoją przewagę. Najpierw straszy dyscyplinarką, a za chwilę proponuje porozumienie stron.(...)Tak zdanie Iwony Mandat było we wrześniu 2014roku, kiedy zwolniono sześciu pracowników, bo- myśląc, że to nagroda - "zagarnęli mienie" w postaci czekolady o wartości 2,89 złotych każda. (...) ktoś rzucił hasło, że to czekolady dla pracowników (miały specjalne oznaczenie i naklejkę). Takie małe zadośćuczynienie po ostatniej awanturze o brak ogrzewania na nocnej zmianie. Wielu brało, myśląc, że to rekompensata.Sytuację nagrały dwie kamery, o których wszyscy wiedzą. Kilka dni później sześciu pracowników, którzy wzięli po tabliczce, zostało zwolnionych.
- Czekoladę wzięło wielu, ale tylko niektórym pozwolono ją oddać czy odkupić. Resztę zwolniono.

Wydaje się, że praca w powszechnie znanym i dużym przedsiębiorstwie jest gwarantem godziwych warunków. O ile od strony teoretycznej wymogi te są spełnione, o tyle w takich firmach bardzo często wykorzystywane są podstępne techniki manipulacji, których celem jest udowodnienie pracownikowi, że nie spełnia on wymogów firmy. Rzekomy brak efektywności zmusza do chęci poprawy przez co dana osoba wykonuje dwa razy więcej zadań niż wynika to z objętego przez nią stanowiska. 
Lektura "Urobionych" otwiera czytelnikowi oczy na wiele spraw, do których nie przykładał uwagi. Każda z wypowiadających się w książce  osób miała jeden cel- móc zarobić na podstawowe potrzeby, niestety ich droga ku jego osiągnięciu w większości okazała się niemożliwa.Wyłaniający się z całości obraz udowadnia tylko, że w kwestii prawa pracy w naszym kraju jest jeszcze sporo do zrobienia. Być może za kilka lat  statysfakcjonująca praca nie będzie przywilejem tylko dla wybranych. 


Ocena 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję : Wydawnictwo Czarne




~Mariola Mazur

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz