poniedziałek, 13 sierpnia 2018

‘’Współcześni snajperzy” – Leigh Neville


Nie jestem osobą, która jakoś szczególnie interesuje się militariami, historią misji zagranicznych czy chociażby rodzajami karabinów lub pistoletów. Owszem, miałam kilka razy styczność z tego typu tematyką, ale to raczej za sprawą seriali lub filmów, mniej książek. Jednak chciałam poznać kulisy pracy snajpera i dowiedzieć się troszkę więcej o tym niebezpiecznym, ale też bardzo potrzebnym, zawodzie.

Nastały czasy, w których może i nie zmagamy się z wojnami światowymi, ale czai się na nas nowe niebezpieczeństwo, a jest nim terroryzm. Strzelcy wyborowi musieli nabywać nowe umiejętności, ponieważ celny strzał z dużej odległości może ocalić życie wielu niewinnym ludziom. Jednak snajper to nie tylko osoba, która potrafi zabić, ale także musi prowadzić długie i szczegółowe obserwacje wroga.

,,Dzisiejszy snajper ma niewiele wspólnego z postacią z filmów o II wojnie światowej - ponurym typem eksterminujących z zaciętą miną przeciwnika na linii frontu i wycinającym karby na kolbie po każdym trafieniu. Dziś za jego najważniejsze zadanie uważa się paradoksalnie nie samo strzelanie do wroga, tylko zbieranie informacji – snajper z narzędzia zagłady stał się kolejnym, bardzo cennym środkiem rozpoznawczym.” 

Na samym początku znajdziemy objaśnienie wszystkich skrótów, które są używane w tej książce. Ten słowniczek był dla mnie niesamowitą pomocą, ponieważ nie znam się na tym temacie, a jednak autor operował często skróconymi formami. Dlatego zawsze mogłam wrócić na początek i rozwiać wszystkie wątpliwości.

Później możemy przeczytać krótką historię snajperstwa i już wtedy zrozumiałam, że ta książka nie będzie najłatwiejsza. Autor pisze zrozumiale, operuje dość prostym językiem, ale momentami wprowadza sporo dat, fachowego słownictwa czy właśnie dużo skrótów. Da się to zrozumieć, ale trzeba poświęcić trochę czasu na przeanalizowanie wszystkich informacji.


Autor rozkłada na czynniki pierwsze przeróżne aspekty pracy snajpera. Wyjaśnia co jest najważniejsze, na czym polegają jego zadania, opisuje zasady, które musi przestrzegać i zwraca uwagę na jeszcze wiele innych rzeczy. Jest to bardzo ciekawa część, ponieważ w końcu zrozumiałam, kim jest snajper i że jego zadanie nie polega tylko i wyłącznie na zabijaniu. Dostrzegłam również, że trzeba wiele pracować i poświęcić, aby stać się najlepszym w swoim fachu.

Kilka razy jednak odniosłam wrażenie, że ta książka jest trochę podręcznikowa. Było kilka kwestii, które autor przedstawiał w punktach, wyróżniał pogrubieniem najważniejsze informacje i przez to poczułam się jakbym miała w rękach książkę do geografii albo innego przedmiotu. Może to głupia uwaga, ale dopiero niedawno zakończyłam naukę i to wszystko jeszcze mocno siedzi mi w głowie, przez co dokonuję tego typu obserwacji.

,,W większości policyjnych jednostek specjalnych, aby utrzymać się na pozycji snajpera, strzelec musi regularnie zaliczać strzelania kontrolne, osiągając pierwszym strzałem trafienie w wymagany cel z zimnej lufy na 100 m. ,,Strzał z zimnej lufy” należy rozumieć dosłownie, chodzi o to, że jest to pierwszy strzał oddany zanim broń się rozgrzeje. Z rozgrzanej lufy pocisk leci dalej i celniej, ale to wymaga oddania więcej niż jednego strzały. Tymczasem większość strzałów decydujących o zakończeniu sytuacji wymagających interwencji pada z zimnej lufy.”

Autor szeroko spogląda na sprawę i nie skupia się na jednym aspekcie pracy snajpera, a zawraca uwagę na dużo rzeczy. Pisze również o wojnie w Afganistanie i Iraku, o tym jakiej broni tam używano czy do jakich wyzwań zostali zmuszeni żołnierze.

W środku znajdziemy również całkiem sporo kolorowych fotografii. Uważam to za spory atut, bo w tego typu pozycjach często możemy znaleźć czarno-białe zdjęcia, a tu jednak autorzy miło mnie zaskoczyli. Oczywiście wszystkie zostały opisane i widać było na nich ubiór żołnierzy, broń czy otoczenie, w którym walczyli.

Autor pokazał także różnicę między snajperami walczącymi na wojnie a snajperami policyjnymi. Możemy również przeczytać o samych karabinach, ich parametrach, ich możliwościach czy historii powstania. Na pewno miłośnicy karabinów będą zainteresowani tego typu wstawką.

,,Współcześni snajperzy” to książka, która z pewnością zadowoli fana militariów i osoby, które mają pojęcie o tym temacie. Sama również znalazłam w środku kilka bardzo interesujących tematów, chociaż całość nie jest najłatwiejszą pozycją, bo dużo w niej fachowego słownictwa i historii. Mimo wszystko polecam, bo autor bardzo szeroko spojrzał na sprawę, opisał przeróżne czynniki pracy snajperów i dzięki temu stworzył książkę, która serwuje nam obszerną wiedzę.



Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Bellona


Patrycja Bomba

1 komentarz:

  1. Chyba się skuszę w wolnej chwili, chociaż jestem urodzoną pacyfistką ;)

    OdpowiedzUsuń