‘’303. Mój dywizjon” – Tadeusz Kotz


Kiedyś już miałam okazję czytać jedną książkę o dywizjonie 303 i była nią oczywiście lektura szkolna, która nie do końca do mnie przemówiła. Jednak uważam, że wtedy byłam po prostu za młoda na taki temat, poziom mojej wiedzy historycznej był poniżej jakiejkolwiek skali i nie rozumiałam jej sensu, była dla mnie za trudna. Jakiś czas temu w kinach pojawiły się aż dwa filmy o tym sławnym dywizjonie 303, ale mnie znacznie bardziej zainteresowała książka, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Bellona.

Tadeusz Kotz był trzynastym dowódcą dywizjonu 303 i w tym czasie podejmował się bardzo ryzykownych lotów, ostrzeliwał cele naziemne oraz obronił wiele państw przed atakiem wroga. Sam Kotz od najmłodszych lat był związany z lotnictwem, był odważny i podejmował się trudnych zadań, które często kończyły się bardzo niebezpiecznie. Po wojnie nie wrócił już do Polski, a na stałe osiadł wraz z żoną w Kanadzie.

,,Ci Francuzi to bardzo dobrzy ludzie. Ryzykowali życie dla obcego człowieka – to się znowu tak często nie zdarza. Przyjemnie wspominać bezinteresowną życzliwość ludzką.
Dziękuję, dobrzy ludzie.”

Uwielbiam takie książki i mogłabym czytać je właściwie cały czas. Jednak wiele osób żyjących i walczących na wojnie nie spisało swoich wspomnień albo nigdy nie zdecydowało się ich opublikować. Cieszę się, że Tadeusz Kotz podzielił się z nami swoją historią, bo bez wątpienia jest ciekawa i niepowtarzalna.

Co spodobało mi się w jej książce, to na pewno swoboda. Autor nie silił się na dokładne i szczegółowe wyjaśnienie niektórych kwestii, a jedynie przedstawiał najważniejsze fakty i dzięki temu całość nie ciągnęła się w nieskończoność. Podoba mi się też to, że nie opisywał wszystkich akcji, w których brał udział, bo nie ukrywam, że nie znam się na samolotach i nie kojarzę wielu faktów.


Oczywiście największą zaletą tej książki jest jej autentyczność i możliwość poznania historii jeszcze jednego bohatera wojennego. Taki autobiograficzne pozycje są najciekawsze, ponieważ wydają się bardziej prawdziwe, ale taż skupiają się na najważniejszych dla autora faktach. Warto sięgać po takie książki, bo przybliżają nam historię lepiej niż jakiekolwiek inne materiały.

Autor pokazał na sporą część swojego życia, a oczywiście zaczął od tego, jak w ogóle został lotnikiem i dlaczego zdecydował się na taki zawód. Szczerze mówiąc… Dla mnie termin ,,wojna w powietrzu” jest bardzo abstrakcyjny i zawsze trudno było mi sobie wyobrazić te walki samolotów, ale jednak takie rzeczy się działy. Do tej pory nie doceniałam roli pilotów na wojnie, a okazuje się, że ich działania były jeszcze bardziej niebezpieczne niż te na lądzie. Teraz już rozumiem fenomen dywizjonu 303, o którym powstają książki, filmy i jest ciągle wspominany. Jednak nie zapominajmy również o innych dywizjonach, bo one istniały, również walczyły i nawet sam autor należał do kilku.

,,Polska armia stworzona z tych młodych ludzi z zesłania w Rosji wsławiła się później udziałem w walkach z Niemcami, szczególnie we Włoszech. Klasztor na Monte Cassino zdobyli przecież głównie niedawni ,,sybiracy”.”

Ostatnią i bardzo ważną częścią tej książki są oczywiście fotografie, których jest cała masa. Uwielbiam jeśli autorzy dzielą się z czytelnikami zdjęciami, bo one również pokazują bardzo wiele, a czasami więcej niż same słowa. Tym razem miałam okazję prześledzić prawie całą historię autora właśnie na fotografiach, a także zobaczyć wielu jego przyjaciół i znajomych. Oczywiście wszystkie były podpisane, wiadomo co i kogo przedstawiały, a także wskazywały miejsce autora, jeśli znajdowało się na nich więcej osób.

,,303. Mój dywizjon” to książka jednego z dowódców dywizjonu 303, o którym teraz powstaje naprawdę wiele publikacji, filmów, a nawet artykułów. Tadeusz Kotz opowiada o swoim życiu i robi to w naprawdę interesujący, ale też zwięzły sposób. Poznajemy wiele faktów związanych z wojną, ale przede wszystkim jest to opowieść o jego życiu, jego historii i drodze ku wolności. Dodatkowo możemy zobaczyć naprawdę całą masę zdjęć autora z tego okresu.










Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Bellona


Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Z książką nie miałam do czynienia ale film obejrzałam i zdecydowanie polecam. Książka też mi się wydaje ciekawa bo jak to w filmach bywa wycinają niektóre wątki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmy nie są stworzone na podstawie tej książki, ale z pewnością jest ona ciekawym dodatkiem, który może uwierzytelnić informacje zaserwowane nam przez reżyserów :D

      Usuń