"Białe ciała" Jane Robins

[źródło]
Zazwyczaj rodzeństwa łączy bardzo silna więź. Codzienne rozmowy, sekrety lub po prostu obecność brata bądź siostry sprawiają, że mimo upływu lat, ta więź nie traci na znaczeniu. I chociaż jak w każdej rodzinie zdarzają się niesnaski, jedno dla drugiego jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Szczególnie silna więź łączy rodzeństwo z ciąży bliźniaczej. 9 miesięcy we wspólnym łonie sprawia, że bliźniaki często wyczuwają wzajemne nastroje lub sytuacje w których jednego z bliźniaków coś dręczy. Niestety, czasami zdarza się też tak, że jedno z rodzeństwa żyje w cieniu drugiego, co może doprowadzić do chorobliwej zazdrości i skrajnego naśladownictwa, tak jak w przypadku Callie i Tildy.

Callie i Tilda to bliźniaczki, które chyba nie mogły się bardziej różnić. Tilda to szczupła, atrakcyjna blondynka, z miejsca zaskarbiająca sobie uwagę i sympatię wszystkich zebranych. Callie natomiast, to jej zupełne przeciwieństwo. Niska, pulchna brunetka, zamknięta w sobie ze skłonnością do radykalnych, często autodestrukcyjnych rozwiązań, nieustannie żyjąca w cieniu popularnej siostry. To wszystko sprawia, że Callie nieustannie stara się dorównać bliźniaczce, co przejawia się chociażby połykaniem jej mlecznych zębów czy wysysaniem resztek z jej szczoteczki do zębów. Kobieta liczy, że w ten sposób esencja Tildy przeniknie do jej ciała i z miejsca stanie się równie atrakcyjna co siostra.

Pewnego dnia, Tilda przedstawia siostrze nowego mężczyznę, czarującego i przystojnego Felixa. Zakochani wydają się idealna parą, jednak dla Callie to tylko przykrywka rozgrywającego się dramatu. Kobieta uważa, że bliźniaczka padła ofiarą przemocy domowej i za wszelką cenę stara się jej pomóc, chociaż Tilda wyraźnie zaprzecza, by działa się jej jakakolwiek krzywda. Sytuacja się zaognia, a Callie zaczyna mieć wątpliwości czy przypadkiem cała historia nie jest jedynie wytworem jej chorego umysłu, który wypacza obraz rozgrywającej się rzeczywistości. 

"[...] wyjmuję z puszki trzy zęby, biegnę do swojej sypialni i chowam je w szulfadzie z bielizną. Wpadłam na pomysł, że zjem je w obecności Tildy, ale tak, żeby o tym nie wiedziała..." 
 
Białe ciała Jane Robins zaskakują już od pierwszych stron. Autorka bardzo dynamicznie rozpoczęła historię sprawiając, że uwaga czytelnika w 100% skupiona jest na fabule. Niestety, z czasem ta szybkość zdecydowanie zwolniła, co sprawiło, że cała historia stała się wręcz nużąca. Jest to najprawdopodobniej wina, zbyt obszernych opisów i wielu faktów, które ni jak nie mają się do fabuły i o których czytelnik w ciągu dosłownie kilku minut, szybko zapomina.
 
[źródło]
Co więcej autorka już na samym początku dała wiele wskazówek, które zdradzają zakończenie historii. Wprawiony czytelnik, bez problemu odgadnie kto za tym wszystkim stoi i czy cała sytuacja to jedynie obraz chorego umysły Callie. Zabrakło mi również, mocniej zaakcentowanej analizy psychologicznej bohaterów. Tak naprawdę, poznajemy tylko Callie, która jest narratorką całej powieści. Z wielką przyjemnością, zapoznałabym się bliżej również z jej bliźniaczką, dzięki czemu cała historia lepiej wpisywałaby się w pojęcie thrillera psychologicznego.

Powyższe argumenty nie oznaczają jednak, że cała książka jest wybitnie zła. Bardzo podobał mi się już sam pomysł autorki na tę powieść. Toksyczna relacja bliźniaczek, z których jedna żyje ciągle w cieniu drugiej to nadal ciekawy pomysł, chociaż często eksploatowany. Autorka nadała mu jednak świeżości kilkoma elementami, które chociaż zniesmaczają wnoszą coś nowego do całej historii. Doceniam również, że w książce został poruszony temat przemocy domowej. Zdecydowanie zbyt mało powieści skupia się na tym aspekcie przestępczości, a gdy już się o nim wspomni, traktowany jest po macoszemu. Tutaj czegoś takiego nie ma, autorka obraża prawdę o tym jak naprawdę wygląda życie osób dotkniętych przemocą domową i jak takie osoby są zupełnie pozbawione pomocy z zewnątrz.
 
 "Każdy ma ochotę się kogoś pozbyć"

Białe ciała Jane Robins to ciekawie rozpoczynająca się historia z potencjałem, który zabiła mnogość faktów i informacji. Nie pomógł nawet bardzo lekki i przyjemny w odbiorze styl autorki. Dla mnie niestety, jest to jedna z tych powieści, o których zapomina się w momencie odłożenia ich na półkę.

Ocena 6,5/10 

Za powieść dziękuję wydawnictwu Czarna Owca


Anna Pawłowska 
 



Udostępnij w Google Plus

About książkoholikzpowołania

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Zapowiadało się naprawdę ciekawie, ale chyba jednak odpuszczę, bo trochę mnie zniechęciłaś. Chociaż faktycznie, tematyka jest bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń