"Białe róże dla Matyldy" - Magdalena Zimniak

Magdalena Zimniak po raz kolejny zaskakuje czytelnika oryginalnym wątkiem i niczym nieskrępowanym stylem. Oddaje tym samym w jego ręce  powieść niezwykle pasjonującą, pełną emocji i zaskakujących zwrotów akcji. Prezentuje bohaterów nietuzinkowych. Mało tego. Postacie dość meandryczne.

Chciałoby się też wierzyć, że historia z którą zetkniecie się za pośrednictwem tej książki, jest wyłącznie literacką fikcją. Że życie nasze i innych jest przejrzystą, logicznie zapisaną kartą. A nasze wyobrażenia, o tym, kim są nasi najbliżsi, znajomi, sąsiedzi jest niczym niezmąconą  w naszym przekonaniu treścią. Czy oby na pewno? Autorka w niemal mistrzowski sposób, dobitnie, choć z dozą subtelnej nuty burzy ten spokój.
„Co wiem o własnym mężu? Dokładnie tyle, ile chciał, abym wiedziała. Czyli nic. Gówno. Nie znam jego rodziny, o dzieciństwie nigdy nie opowiadał”.
Tak samo zawirowała życiem Beaty, bohaterki, która po nagłej śmierci rodziców, próbuje, na nowo odzyskać spokój u boku męża i w towarzystwie jedynej już (jak jej się wydaje), pozostałej w rodzinie ciotki Matyldy. Niestety los bywa nieprzewidywalny i przewrotny. Wypadek, w którym zginęli rodzice Beaty nie jest, jak się wkrótce okazuje, przypadkowym, nieszczęśliwym zdarzeniem. Ktoś z premedytacją przyłożył do niego rękę. Nie dość że głowę kobiety zaprząta więc tajemnica i chęć odszukania na własną rękę sprawcy tragedii, to jeszcze, w tym samym czasie Matylda trafia do szpitala. Do zadań Beaty wpisuje się teraz dodatkowo opieka nad domem i kotami ciotki. Być może wszystko jeszcze poukładało by się w życiu naszej bohaterki, gdyby nie znaleziony w domu krewnej pamiętnik. Zapiski, które wywracają jej życie do góry nogami, burzą nie tylko upragniony spokój,  ale co najważniejsze – zaufanie do najbliższych, nawet Konrada. Sekretne zapiski czytane w tajemnicy przed wszystkimi, ujawniają rodzinne tajemnice i tragedie. Wbijają tępy sztylet w serce i zostawiają potężne blizny. Są czarnym scenariuszem.
 „Rzeczy, które odkryłam, mają się nijak do morderstwa. A może gdzieś tkwi jakiś związek, tylko ja we własnej ślepocie go nie dostrzegam”.
„Tyle tajemnic, niedomówień, które nigdy nie zostaną wyjaśnione”.
Lektura pamiętnika staje się dla Beaty niczym narkotyk. Przeraża, rani, niszczy ale brnie w jego treść jak w amoku. Beata wie że nie ma już odwrotu. Wytrzyma do końca. Chce poznać cała prawdę o własnej rodzinie, o ludziach, których kochała i wciąż kocha. Znajduje w sobie siłę by zmierzyć się ze straszą prawdą. Pytanie tylko czy ta prawda ją wyzwoli czy pogrąży?

Tym też sposobem poznajemy historię Matyldy, kobiety, która przygodę z pamiętnikiem rozpoczęła jeszcze jako nastolatka. Jednym z założeń tej nietypowej twórczości była prawda i tylko prawda. Szczerość i nadzieja że kiedyś trafi on w ręce właściwego odbiorcy. Kim zatem jest Matylda? Jeśli jesteście ciekawi i macie odwagę zmierzyć się z tymi faktami ( choćby  tylko literackimi), to zapraszam do lektury. Jednocześnie ostrzegam bo...
„Chore umysły działają w sposób niepojęty dla zwykłych ludzi”.

„Białe róże dla Matyldy” Magdaleny Zimniak to rasowa powieść psychologiczna, która jak sami zauważycie podczas czytania, koncentruje się na jednostce, na jej działaniach, sposobie funkcjonowania, jej wyborach i sposobie odczuwania. Pokazuje ich relacje z innymi i ich sposób rozumienia i postrzegania świata. Psychologia bohatera wysuwa się więc tu na plan pierwszy. I choć mamy tu niejako dwie główne bohaterki: Matyldę i jej siostrzenicę Beatę to wszystko układa się w jedną logiczną całość. Życie tych dwóch kobiet jest bowiem naznaczone nierozerwalną więzią. Wszystko w tej powieści logicznie wypływa jedno z drugiego, a niezrozumiały świat Matyldy wciąga z siłą tornada.

Nie dajcie się więc zwieść subtelnej okładce, bo to nie „lekka i przyjemna” powieść z gatunku romansu. To nie jest historia z happy endem, pełna sercowych uniesień. To naprawdę mocny thriller psychologiczny, po którym trudno oczyścić myśli. Zresztą na taką historię liczyłam – i nie zwiodłam się. Magdalena Zimniak ponownie wywołała drżenie mego serca i umysłu. 
Autorka zadebiutowała jakieś 10 lat temu powieścią „Szlak”. W tej chwili na jej koncie zapisało się już kilka, naprawdę świetnie prosperujących powieści, kilka wyróżnień i literackich nagród. Jak sama mówi:
„ Książka doskonała zmusza do przebywania w świecie jej bohaterów jeszcze przez długi czas po jej odłożeniu. Zachwyca konstrukcją i językiem”.

I taka właśnie jest ta powieść. Polecam!



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu  Prozami

Ocena 9/10

 

Edyta Sztylc







Udostępnij w Google Plus

About EdyMon

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz