"Bilans krzywd" - Dariusz Kaliński

Trzymając tę książkę w ręku po raz pierwszy, zastanawiałam się bardzo nad znaczeniem tytułu. Czy istnieje w ogóle co takiego jak bilans krzywd? Czy można jakoś podsumować straty, które ponieśliśmy w czasie wojny? Niemcy odebrali Polakom ziemię, majątki, miasta i wsie, ale przede
wszystkim honor, godność i życie... Rozumiecie już zatem, że tytułu tej książki brać dosłownie nie można, przeczytacie tutaj o tym, jak naprawdę wyglądała okupacja i jakie krzywdy wyrządzono polakom. Bez zbędnego lukru.




Autor podzielił całość na dwanaście emocjonujących rozdziałów, już same ich tytuły intrygują, ale gwarantują też niemały szok. Niemcy się "nie pieścili" wyrządzali drugiemu człowiekowi okrutne krzywdy... Już pierwszy rozdział sprawił, że przysłowiowe kapcie spadły mi z nóg. Hitler naciskał dowództwo Wehrmachtu, by polskich żołnierzy schwytanych podczas walki z wrogiem, bądź za niemieckimi liniami, mordować bez żadnego procesu. Tylko 8 września 1939 roku śmierć poniosło trzystu oficerów i szeregowych... W kilkugodzinną refleksję wprawił mnie rozdział o Eutanazji Na Ziemiach Polskich, chore dzieci na specjalnych oddziałach głodzono na śmierć, lub podawano fenobarbital. Wszystko po to, aby ich zwłoki mogły posłużyć niemieckim uczonym do badań naukowych. Włosy na ciele dosłownie stają dęba, a to dopiero początek... Ściąganie poległym/zamordowanym złota z szyi, czy palców już mnie nie dziwi, ale wybijanie złotych zębów to już naprawdę czyn, którego nie sposób opisać słowami. Z racji tego, że sama jestem mamą, zawsze największe wrażenie wywiera na mnie temat dzieci, dużo mówi się o tym, że często bez żadnych słów wyjaśnienia wyprowadzono mężczyzn, czy całe małżeństwa z domów i wywożono do obozów pracy przymusowej, czy innych gorszych miejsc, o ile od razu ich nie rozstrzelano, ale rzadziej porusza się kwestię tego, co zrobiono z dziećmi... W Bilansie Krzywd przeczytacie o tym, jak nasi sąsiedzi zrobili sobie z niepełnosprawnych dzieci polowanie "na kaczki", czy o tym, jak wrzucali dzieci na pojazdy i nie zwracali uwagi na zwisające z przyczep kończyny... To te fragmenty najbardziej zmroziły mi krew, ale ciężko czytało mi się też o przemocy żołnierzy wobec naszych polskich kobiet. Gwałty, często wielokrotne, bez znaczenia, czy kobieta miała kilkadziesiąt lat, kilkanaście, czy może w ogóle nie była jeszcze pełnoletnia. Kiedy ktoś stanął w obronie takiej dziewczyny jedyne co mógł osiągnąć, to kulka w głowę... Nie potrafię i nawet nie chce wyobrażać sobie, co działo się w sercach ojców, czy mężów bestialsko gwałconych kobiet. Pewna jestem natomiast, że taki czyn pozbawiał już godności do końca życia...

Cały rozdział autor poświęcił też na pomoc Polaków dla Żydów i konsekwencje, jakie niejednokrotnie Polacy musieli ponieść w zamian za dobre i życzliwe serca. Czasem zastanawiam się, czy dziś bylibyśmy tak odważni, by ryzykować życie własne i swojej rodziny dla obcych ludzi. Pełna jestem szacunku i podziwu dla osób, które organizowały na strychach, czy w piwnicach własnych domów schrony dla ludzi, na których postawiono już krzyżyk. Możemy pochwalić się konkretną liczbą osób, które nie bały się wychylić z szeregu, o niektórych z nich powstały nawet filmy.

Ta książka naprawdę otwiera oczy, ale też przypomina i uświadamia pewne kwestie. Myślę, że śmiało mogę też powiedzieć, że uczy szacunku. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielkie mamy szczęście, że możemy wrócić z pracy do ciepłego domu. Do miejsca, w którym znajdują się wszystkie nasze cenne przedmioty, rodzinne pamiątki, rzeczy osobiste... W czasie wojny w jednej chwili rodzina miała mieszkanie, a w drugiej stała ze świstkiem mówiącym o wysiedleniu w ręku. Zabraniano zabierać ze sobą wartościowe przedmioty, zamykanie różnego rodzaju szaf, czy pudełek na klucz było surowo zabronione. Można było zabrać tylko i wyłącznie jedną walizkę zawierającą komplet ubrań dla każdego z członków rodziny. Oczywiście najczęściej daną rodzinę i tak rozdzielano i nie pozwalano wyciągnąć z walizki czegokolwiek....


Mogłabym długo opisywać i wymieniać Wam jak dużo ważnych kwestii poruszono w tej książce, ale moim zadaniem jest zachęcenie Was do jej przeczytania, nie - streszczenia. W środku znajdziecie jeszcze mnóstwo istotnych faktów, o których już tutaj nie wspomniałam. Książka ma solidną i twardą oprawę, prezentuje się naprawdę atrakcyjnie i wartościowo i dokładnie taka też jest w środku. Zdecydowanie wygląd zewnętrzny idzie tutaj w parze z zawartością. Liczne fotografie są zdecydowanie ogromnym plusem tak, jak i zawarte wspomnienia ocalałych. Bardzo podoba mi się to, że lektura jest wiarygodna, napisana szczerze i bez owijania w bawełnę. Mocne słowa o mocnych, bestialskich czynach.

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Znak

Julia Komorska

Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz