sobota, 15 września 2018

"Chciejosztuczki" - Adam Studziński

"Ku zgrozie szefa Chciejokorpu, książka ta demaskuje najczęstsze sztuczki marketingowe stosowane w sklepach!" To ta widniejąca z tyłu książki obietnica sprawiła, że zapragnęłam mieć tę pozycję. Wielu rodziców wręcz szaleje i to zdecydowanie nie z radości, na samą myśl o pójściu z potomkiem do sklepu. Już nawet nie jest istotne, czy to sklep z zabawkami, choć wiadomo, iż te są najgorsze, czy zwykły spożywczak. Dzieci pod wpływem marketingowych sztuczek stają się prawdziwymi naciągaczami. Producenci słodyczy i zabawek dobrze wiedzą jak sprawić, by dziecko pokochało ich produkt, ogromne reklamy, piękne i barwne papierki a najlepiej jeszcze, żeby to wszystko czekało na nas i naszych malców tuż przy kasie. Znacie to?



Kiedy książeczka do mnie dotarła, wzięłam ją do rąk, żeby szybko przejrzeć. Moje szybkie przeglądanie znacznie się przedłużyło, a to dlatego, że naprawdę wciągnęłam się w opowiedzianą historię. Bohaterką naszej książeczki jest rezolutna Mania. Dziewczynka bardzo marzy o nowym ślicznym kucyku, nieustannie o nim mówi i rozmyśla, rodzicom od słuchania puchną już uszy i w końcu dla własnego spokoju obiecują kupić dziewczynce nową zabawkę. Kucyk jest wspaniały, jego nowa właścicielka promienieje ze szczęścia, bawi się nim całą godzinę, aż w końcu postanawia coś zjeść. Wychodząc z pokoju, postanawia zajrzeć jeszcze do kartonika, może będzie tam grzebień do czesania grzywy? Rzeczywiście w pudełku było coś jeszcze, a właściwie ktoś jeszcze! Stworek był wyjątkowo nieurodziwy, w pierwszej chwili Mania bardzo się go przestraszyła i chciała wołać rodziców, ale na szczęście potworek okazał się niegroźny. Następnego dnia dziewczynka udała się do szkolnej biblioteki poszukać jakichś informacji o tym dziwnym stworzeniu. Zagadkę udało się rozwiązać, Mania ustaliła, że w jej pokoiku zamieszkał nie kto inny, jak gnom. Gdy wróciła już do domu, gnom poinformował ją, że dokładnie jest Chciejognomem. Chciejognom opowiedział swojej nowej przyjaciółce, czym jest Chciejokorp i jak to się stało, że znalazła go w pudełku po koniku.


Mały gnom okazuje się bardzo mądrym i sprytnym stworzonkiem, tłumaczy i pomaga dziewczynce pojąć niektóre wcześniej jej nieznane pojęcia. Mania próbuje zrozumieć, dlaczego mama nie chce kupić jej nowej zabawki, mówiąc, że jest zbyt droga, skoro ma naprawdę bardzo dużo pieniędzy, z pomocą oczywiście przychodzi Chciejognom.
Całość liczy 107 stron i podzielona jest na trzy opowiadania, najbardziej spodobało mi się to, w którym Mania zabierając banknoty podarowane przez babcię i udaje się do wielkiego sklepu z zabawkami. Razem z nią idzie Chciejognom i odgrywa tam znaczną rolę.
Dziewczynka jest bardzo szczęśliwa, bo okazało się, iż zabawka, o której marzy, jest przeceniona i może sobie ją kupić, gnom tłumaczy jej, że to iluzja. Zabawkę umieszczono na półce wśród innych droższych rzeczy tak, by akurat cena tej zabawki wydawała się świetną okazją. Stworek tłumaczy też, że najczęściej produkty ustawione na wysokości naszych oczu są droższe, a te znajdujące się niżej najtańsze. Wyjaśnił też, jak działają promocje 3 za 2 i o co chodzi z końcówkami cen na przykład 19, czy 19,99. Choć to wszystko jest dość skomplikowane, dziewczynka zaczyna coraz więcej rozumieć i zdecydowanie nie chce dać się złapać na sztuczki chciejokorpu.


Na początku wspomniałam, że sama wkręciłam się w tę książkę i muszę dodać, że naprawdę warto by dorośli również sobie ją przeczytali, albo zrobili to wspólnie z dzieckiem. Tłumacząc dziecku, jak to wszystko działa, sami możecie też odświeżyć sobie nieco pamięć, albo w ogóle się uświadomić. Naprawdę często dajemy się nabierać na marketingowe chwyty, choćby promocje 3 za 2, pędzimy do sklepu kupić rzeczy, których wcale nam nie potrzeba tylko dlatego, że są przecenione. Żadna to oszczędność kupić coś, co jest zbędne, a warto pamiętać, że za darmo nikt nam nic nie da.

Jestem zachwycona Chciejosztuczkami, to mądre opowiadanie, urozmaicone lubianym przez dzieci dobrym humorem. Grafika jest świetna, ilustracje kolorowe, przykuwające uwagę, a strony śliskie. Czcionka jest całkiem spora, więc dzieci, które zaczęły już swoją przygodę z czytaniem, z łatwością będą mogły samodzielnie przeczytać o przygodach Manii i Chciejognoma.

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książeczki, dziękuję Wydawnictwu Dreams

Julia Komorska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz