‘’Ci paskudni Aztekowie” – Terry Deary, ilustracje: Martin Brown


Za historią nigdy nie przepadałam, a i nawet nie trafiałam na nauczycieli, którzy potrafili jej uczyć w sposób przystępny i odpowiedni dla młodych ludzi. Znam tylko pojedyncze hasła i to bardziej z nowszych czasów, a starożytność była i zapewne zostanie dla mnie jedną wielką zagadką. Ostatnio jednak miałam okazję przeczytać książkę o Wikingach również z serii ,,Strrraszna historia”, która naprawdę mi się spodobała. Dziś więc kilka słów o trochę innej historii.

Książka przede wszystkim przedstawia nam Azteków takimi, jakimi byli. Pokazuje z kim mieli konflikty, co lubi robić, jeść, ale też obala mity i pokazuje prawdę udowodnioną przez historyków. Książka jest pełna humoru, zawiera dużo informacji, dat oraz zabawnych ilustracji.

,,Modlitwa to niezbędny element kuracji. Większość azteckich medykamentów miała wypędzić z ciała pacjenta złe duchy. Niekiedy doktor aplikował naprawdę mocny lek z nasion powoju czy z pejotlu, czyli jazgrzy Williamsa, byliny z rodziny kaktusowatych. Lek mógł wywołać u pacjenta obłęd, a nawet go zabić. A jaki zły duch chciałby siedzieć w takim ciele?”

W tej serii podoba mi się to, że historia jest przedstawiona w zabawny sposób, za pomocą żartu, ilustracji i ciekawostek. Na pewno jest to forma dobra dla młodszych czytelników, którzy gustują w komiksach lub takich zabawnych historyjkach. Mi – osobie dwudziestoletniej – nie było przyjemnie tego czytać, bo żarty były dla mnie po prostu z niskiej półki i nie potrafiłam wczuć się w klimat. Jednak moja nastoletnie kuzynka polubiła tę serię, a najważniejsze jest to, że trafia ona właśnie do ludzi młodych, którzy są w trakcie nauki historii i potrzebują zachęty.


Mimo tego, że ciężko było mi się przekonać do tego stylu przekazywania informacji, przemogłam się i zapoznałam z książką, bo ciekawiły mnie zawarte w niej informacje. Szczerze muszę przyznać, że o samych Aztekach nie wiedziałam nic, a jednak teraz moja wiedza jest odrobinę większa. Poza tym książka opowiada o najbardziej charakterystycznych sprawach, informacje są wyselekcjonowane i nie ma tam zbędnej paplaniny.

Treść jest poprzeplatana licznymi ilustracjami, których jest naprawdę sporo i niektóre stanowią integralną część z tekstem. Grafika jest różnorodna, bo nie ma na niej tylko ludzi, ale są też tabele czy inne rysunki.

W książce znajdziemy całą masę dat, co z jednej strony jest fajne, bo uzmysławia czytelnikowi, o jakich latach czyta, ale też chyba większość z nas pamięta jakim horrorem było uczenie się tych wszystkich liczb na lekcjach historii. Mnie przytłoczyła ich ilość, a nawet nie musiałam ich zapamiętywać.

,,Jeśli chcesz, by bogowie przynieśli ci deszcz lub dobre zbiory, musisz ofiarować im dary. Oczywiście coś naprawdę cennego, nie jakieś byle co. A co jest najcenniejszym darem, który można ofiarować? Życie. A czyje życie jest najcenniejsze? Życie dziecka, naturalnie. Aztekowie musieli bardzo kochać dzieci, ponieważ co roku składali je tuzinami w ofierze.”

W środku również znajdziemy zadania i quizy, które są ciekawe, proste i nie przypominają zadań typowo podręcznikowych. Niżej w odwróconych ramkach można znaleźć odpowiedzi i od razu zweryfikować swoją wiedzę.

Książka jest podzielona na krótkie rozdziały i każdy opowiada o innej kwestii. Autor skupia się na najważniejszych sprawach, chociaż muszę przyznać, że niektóre treści są dość skomplikowane i złożone. Pojawia się sporo nazw, które trudno wymówić, ale cóż… takie czasy i nie da się ich od tak spolszczyć i uprościć.

Do tej pory było o samych zaletach, więc wypada opowiedzieć o wadach, których jest znacznie mniej, ale jednak dostrzegłam kilka kwestii, które mi się nie spodobały i już pisałam o tym przy okazji poprzedniej recenzji. Uważam, że wykonanie książeczki mogłoby być inne, strony lepszej jakości, bo ten papier jest bardzo cienki. Ilustracje też nie są szczególnie atrakcyjne, mało szczegółowe, trochę niedbałe i nie za bardzo przypadły mi do gustu.

,,Ci paskudni Aztekowie” to książka, która z pewnością przypadnie do gustu młodzieży lubiącej humor i poznawanie nowych faktów. Dzięki tej pozycji, historia wydaje się dużo ciekawsza, zabawniejsza i bardziej przystępna, a sama książeczka oferuje wiedzę, której nie zdobędziemy w szkole. Polecam!




Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Egmont




Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz