"Dieta DASH. Sposób na nadciśnienie" - Beata Woźniak

Niemal cała moja najbliższa rodzina zmaga się z nadciśnieniem tętniczym, co oznacza, że łykamy rocznie naprawdę mnóstwo leków. W liceum z powodu wysokiego ciśnienia wylądowałam nawet na kilka dni w szpitalu, a na szpitale mam potworną alergię... Bardzo pilnuję ile kaw dziennie spożywam i jak mocne one są, bo na każdą zbyt dużą ilość mój organizm reaguje bólem głowy i kiepskim samopoczuciem. Jeszcze gorzej sprawa ma się u mojej mamy, która na nadciśnienie choruje znacznie dłużej niż ja. Kiedy w propozycjach wydawniczych dostrzegłam tę pozycję, nie mogłam się powstrzymać i wyciągnęłam po nią łapki.


Już na starcie chcę wymienić pierwszy naprawdę ogromny plus. Ta pozycja to nie jest tylko książka z przepisami, to rozsądnie napisany poradnik ubrany w piękne zdjęcia i świetne przepisy dla każdego!
Na samym początku autorka dokładnie mówi o tym, czym w ogóle jest nadciśnienie, zamieszczono też tabelkę, w której opisano kategorie nadciśnienia tętniczego. Od optymalnego po izolowane skurczowe, taki spis bardzo się przydaje zwłaszcza w sytuacjach, gdy czujemy się źle, mierzymy sobie domowym aparatem ciśnienie i nie jesteśmy pewni, w jakich granicach mieści się nasz wynik.
Zaraz później autorka przechodzi do omówienia, czym jest dieta DASH. Daje nam kilka cennych wskazówek, typu "Polub pełne ziarno", "Wybieraj chudy nabiał", "Postaw na ryby i chude mięso". Przedstawia nam zasady diety DASH. Muszę Was uprzedzić, że to nie są jakieś restrykcyjne zasady i bez problemu stosując je, nawet nie odczujemy, iż jesteśmy na jakiejkolwiek diecie. Dzięki temu, że każda z tych zasad została w wyczerpujący sposób omówiona, mamy pewność, że to naprawdę ma sens i uzasadnienie. Kolejnym krokiem jest wyjaśnienie, jakich produktów zbożowych nadciśnieniowcy powinni unikać, a jakie stanowią dobry wybór. Po tym objaśnieniu mamy już pierwsze przepisy na potrawy zawierające zdrowe, korzystne dla nas zboża. 
Autorka proponuje sałatkę z razowego makaronu, bakłażany z kaszą bulgur, kotlety z orkiszu z pokrzywą, czy ryż z brukselką i orzechami nerkowca.


Kolejny rozdział to niezwykle ważne w diecie warzywa i owoce. Znów mamy opisane jakich owoców i warzyw powinniśmy unikać, a jakie są dla nas korzystne. Bardzo przypadły mi tutaj do gustu proponowane przepisy, na przykład, pasta paprykowa, zielona zupa z cukinią, pieczone ziemniaki z dynią, czy zielony koktajl oczyszczający.
W identyczny sposób opisane są jeszcze rozdziały o nabiale w wersji light, drobiu rybach i jajkach, orzechach strączkach i zdrowych tłuszczach oraz o dozwolonych słodkościach.

Oprócz przepisów, które Wam wymieniłam, znajdziecie tu między innymi sposoby przygotowania pesto z jarmużu z pistacjami, sos pietruszkowy z miętą, łososia z warzywami z parowaru, mleko z miodem i kurkumą, kanapki z awokado i pastą z kiełkami, hummus z dynią, chłodnik z botwinki, sernik jogurtowy z porzeczkami i wiele innych przepysznych i świetne wyglądających dań.


Książka ma świetny format. Nieco większa niż standardowe książki, ale też nie za duża. Oprawa jest miękka, ale sprawia wrażenie solidnej. Całość jest wykonana bardzo estetycznie i atrakcyjnie, uwagę przykuwa już barwna okładka, a im dalej "w las", tym piękniej i bardziej zachęcająco.
Bardzo przydatny jest spis treści umieszczony zarówno na początku, jak i na końcu. Na początku mamy tylko rozpisane rozdziały, natomiast z tyłu już pod każdym rozdziałem jest też nazwa dania i strona, na której znajduje się przepis. Wiem, że wspominałam już o fotografiach, ale muszę zrobić to raz jeszcze. W tego typu książkach od zdjęć zależy, czy w ogóle będziemy mieć ochotę wypróbować dany przepis, to fotografie muszą nas zachęcić i sprawić, że zapragniemy stworzyć właśnie to, a nie inne danie. Tutaj zdjęcia są absolutnie genialne, od razu widać, że każde z nich wykonano starannie i w odpowiednich warunkach.


Dieta DASH może odmienić Wasze życie, dzięki niej i odrobinie chęci oraz motywacji wyeliminujecie ze swojej diety produkty, które negatywnie wpływają na Wasze samopoczucie. Po lekturze Beaty Woźniak idąc na zakupy, zamiast mleka 3,2% wybierzecie to chudsze, zamiast panierowanego kotleta przygotujecie na parze pysznego łososia, a na kolację zjecie pełnoziarniste pieczywo z domowej roboty twarożkiem zamiast białej bułki. Małe rzeczy, które mogą naprawdę dużo zmienić na lepsze. Ja już książkę przeczytałam, teraz kolej na moją mamę i powiem Wam, że jestem wręcz pewna, iż niedługo uraczy mnie jakimś pysznym daniem stworzonym z przepisu zawartego w tej książce. Jeśli u Was albo u Waszych bliskich występuje problem nadciśnienia, zróbcie coś więcej niż kupowanie leków w aptece i zapoznajcie się z tą pozycją, ja polecam.

Ocena: 10/10

Za możliwość zapoznania się z książką, dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal


Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz