"Piraci. Klątwa wyspy Shukanet" - komiks paragrafowy FoxGames

źródło
„Piraci. Klątwa wyspy Shukanet” to kolejna propozycja komiksu paragrafowego dla dzieci młodszych i starszych, a dokładnie od 8+. Stosik komiksów paragrafowych regularnie się u nas powiększa i jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni. Każda kolejna pozycja od Wydawnictwa FoxGames jest coraz ciekawsza i przynosi niesamowicie dużo frajdy z grania. Za każdym razem zdumiewa mnie, że to nie jest jednorazowa przygoda, że są różne możliwości poprowadzenia historii, a zakończenie zawsze może nas zaskoczyć Ba! Czasem do normalnego zakończenia nie jesteśmy w stanie tak od razu dotrzeć, bo po drodze albo zginiemy marnie kilka razy, albo kompletnie zawiedziemy na całej linii. Wbrew pozorom nie jest to jakieś straszne doświadczenie, lecz gdy za często się przytrafia – pokusa udzielania szalonych odpowiedzi, bądź wybory takowych ścieżek, jest po prostu czasem zbyt silna – to można na chwilę mieć dość. Na parę minut.

„Piraci. Klątwa wyspy Shukanet” zaczyna się w momencie przybijania na dziwną wyspę, którą, jako piraci, mieliśmy zamiar obrabować. Na miejscu okazuje się jednak, że mieszkańców dopadła dziwna klątwa i wszyscy pozamieniali się choćby połowicznie w zwierzęta, zachowując wciąż swoją tożsamość, aczkolwiek ulegając trochę nowym instynktom. Mieszkańcy witają więc bardzo serdecznie piratów i proszą o pomoc, naturalnie możemy im też odmówić. Niesamowite jest, że na każdym kroku mamy realny wybór.



Jeśli jednak zdecydujemy się pomóc, to wybieramy sobie jedną z czterech postaci, spisujemy na karcie ich atrybuty i ruszamy na przygodę. Czeka nas mnóstwo zagadek, niektóre spędzały mi sen z powiek, po prostu nie miałam zielonego pojęcia co mam zrobić i czy jakimś cudem, może później ją rozwiążę, czy powinnam już zrobić to teraz. Przy niektórych łamigłówkach dopiero po czasie doznawałam olśnienia i aż sama z siebie się śmiałam, że to takie proste. Podobało mi się to, przyjemnie jest trochę ruszyć głową przy zabawie, a warto, bo więcej możemy się wtedy dowiedzieć szczegółów potrzebnych do naszego śledztwa. Zdecydowanie nie jest to bezrefleksyjna zabawa, daje nam to dużo przyjemności, satysfakcji i wzmaga czujność, bo niebezpieczeństwo czyha w wielu miejscach.



Ogólnych zasad mamy niewiele, możemy nosić tyle rzeczy, ile mamy siły, wszelkie ubrania, czy inne bajery w które możemy się ubrać, to na szczęście nic nie ważą, ale też nie zawsze jest takie oczywiste, co powinniśmy brać. Czasem warto pomyśleć i mimo, iż nie ma na to polecenia, to warto jakąś rzecz zgarnąć z kadru i sobie zanotować. Zawsze możemy ją w jakimś momencie wyrzucić. A możemy wziąć niemalże wszystko, co zapragniemy, o ile zmieści się w naszej torbie (drzewa, góry, statki zdecydowanie odpadają) i nie należy do kogoś innego.

Właśnie, a propo notowania, tego to miałam mnóstwo, różne wskazówki, podejrzenia, kawałki kodów, coś do rozważenia, imiona. Nazbierało mi się trochę. Przez to czułam, jakbym naprawdę prowadziła całkiem zwariowane śledztwo.

Jako, że niektóre zagadki są naprawdę trudne, jest zastosowane w grze pewne ułatwienie dla dzieci poniżej 15 lat. Otóż dostają już na starcie po siedem dodatkowych punktów do inteligencji oraz intuicji, a czasem mają też inny kadr z podpowiedziami w trakcie gry. Zazdroszczę im.

Grę przechodziłam naprawdę wiele razy, to jest pierwszy komiks paragrafowy, który tak często zaczynałam od nowa, momentami w siebie wątpiłam, ale bawiło mnie to po stokroć. Szczerze polecam taką zabawę, można grać samodzielnie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby grać wspólnie z dzieckiem, czy przyjacielem, albo partnerem. Ja później zdecydowałam się na zabawę z synem, a czasem ze swoim facetem przechodziłam część historii. Zaręczam, że wtedy jest weselej i można głośniej się pośmiać. Naprawdę miło wspominam wspólne granie, mój syn żałował jednak, ze nie możemy wybrać na raz dwóch postaci, ale to już bym nie ogarnęła tych kartek i zmian.

„Piraci. Klątwa wyspy Shukanet” jest zaskakująca, wesoła, pełna zagadek, niebezpieczeństw i możliwości wyborów. Zdecydowanie w tej pozycji jesteśmy bohaterem, od którego wszystko zależy. W planach mam jeszcze przynajmniej jedną rozgrywkę, chciałabym prześledzić inne teorie i może trochę poważniej podejdę do zbierania odpowiedzi, skoro już te najdziwniejsze wykorzystałam.


Ocena 8/10

Za możliwość przeczytania i zagrania dziękuję Wydawnictwu FoxGames


Ula Wasilewska

Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz