"Poświęcenie" - Adriana Locke

"Odwracam się, dotykam jej twarzy i patrzę w jej oczy. Mam nadzieję, że widzi w nich to co czuję. Mam nadzieję, że widzi, że kochałem ją od dnia kiedy ją kurwa zobaczyłem. Mam nadzieję, że widzi, że będę ją kochał aż do dnia w którym umrę."

Po raz kolejny podejmuję się przeczytania gorącego romansu, który ma być wielkim hitem wśród książek. Czy książka sprostała moim oczekiwaniom? Nie do końca, niemniej jednak zostałam całkiem miło zaskoczona poruszanymi tematami.

Muszę przyznać, iż w końcu trafiłam na dość ciekawą historię, ale nie ze względu na wątek miłosny, bo on jest taki sobie, typowy jak w większości książek. Moją uwagę zwróciła choroba nowotworowa, która jest nietypowym tematem w tego typu powieściach. Cieszę się, że poza wątkiem miłosnym miałam okazję odczuć miłość do dziecka, że mogłam zobaczyć jak wiele są w stanie poświęcić ludzie dla dobra i zdrowia dziecka. Ten element jest naprawdę fajny, jednak wątek miłosny jest dla mnie trochę słaby, rzekłabym, że to nawet taki melodramat, który troszkę nudził.


Sam styl autorki nie przekonuje mnie. Nadużywa ona opisów i często połowa strony jest niepotrzebna, nic nie wnosi, a tylko na siłę przeciąga całość i niestety, ale zanudza czytelnika. Przez to momentami miałam ochotę odłożyć powieść i nie kontynuować czytania. Również spora liczba wulgaryzmów stanowczo mnie zniechęcała.

"Nie ma w życiu mężczyzny nic, co powaliłoby go na kolana szybciej niż widok chorej dziewczynki. Powinieneś być głową rodziny, obrońcą, tym, który sprawia, że wszyscy mają się dobrze. Nic nie sprawi, że poczujesz się tak bezwartościowy i bezsilny, jak patrzenie jej w oczy ze świadomością, że nie jesteś w stanie nic zrobić."

Motyw kobiety, którą życie ciągle kopie jest bardzo ciekawym zabiegiem. Mamy tutaj do czynienie z młodą dziewczyną, która została już wdową, a w dodatku jej córeczka okazuje się śmiertelnie chora. Taki motyw pokazuje jak silny potrafi być człowiek i ile jest w stanie poświęcić, żeby dać najbliższym lepsze jutro.

Historia miała zdeptać moje emocje i miałam nie pozbierać się po jej przeczytaniu, niemniej jednak jakoś jestem cała, a kac książkowy niestety mnie nie dopadł. Zabrakło mi w książce dobrego wątku miłosnego. Element bycia wdową i choroby dziecka zapowiadał super historię, ale jednak okazało się, że autorka zrobiła dramat miłosny.

Zabrakło mi w książce emocji, czytałam ją bez żadnych wrażeń, tak po prostu jakbym czytała podręcznik, nawet lekko znudzona nadmierną ilością tekstu. Również bohaterowie według mnie są słabo wykreowani, nawet bym powiedziała, że są nijacy i niczym się nie wyróżniają. Byli bo byli.
Uważam, że gdyby autorka bardziej skupiła się na wątku chorego dziecka i odsunęłaby wątek miłosny na znacznie dalszy plan, to byłoby naprawdę ciekawie. A tak pomysł był, nawet ciekawy, ale zabrakło dobrego wykonania.


Ocena: 4/10

Za możliwość przeczytania szalenie dziękuję Wydawnictwo Szósty Zmysł.


Natalia Zaczkiewicz
Udostępnij w Google Plus

About BookParadise

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: