"Spróbujmy jeszcze raz" - K. A. Linde

Znacie serię Mr. Wright od K. A. Linde? Autorka swoimi powieściami narobiła naprawdę sporo szumu, swego czasu barwne okładki przykuwały moją uwagę dosłownie wszędzie, co więcej, te książki były bardzo zachwalane przez recenzentów i pozostałych czytelników. Nie ma się co dziwić zatem, że bardzo chciałam poznać całą tę serię, długo na nią polowałam, ale długo też się naczekałam. Kiedy wreszcie zaczęłam czytanie pierwszej części "Dziewczyna mojego brata" byłam konkretnie rozczarowana i zawiedziona, a to właśnie po tym tytule spodziewałam się najwięcej. Wtedy miałam nadzieję, że pozostałe trzy części zatrą niemiłe wspomnienia i okażą się dla mnie idealne. Znów się myliłam i nawet nie miałam już nadziei na to, że "Spróbujmy jeszcze raz" mnie zachwyci.
Na całe szczęście w tym przypadku mój brak optymizmu okazał się dobry.

"- Hej, chcesz zobaczyć coś fajnego? - zapytałem.
- Widziałam już twojego fiuta. Nie jest aż tak interesujący."



Julie i Austina poznaliśmy już w poprzednich częściach, Austin to jeden z przystojnych braci Wright, natomiast Julie jest przyjaciółką Heidi i pracownikiem w rodzinnej firmie Wrightów. Ich historia jest tak wyjątkowa i ciekawa, ponieważ w przeszłości byli już razem. Julia nie pała w stosunku do swojego ex sympatią, raczej stara się go unikać i wmawia sama sobie, że mężczyzna wcale nie robi na niej wrażenia. Austin ma spory problem z alkoholem, alkoholikiem był jego ojciec, więc nie ma się co dziwić temu, że rodzeństwo bardzo się o niego boi i z niepokojem przygląda się jego poczynaniom. Mężczyźnie wydaje się, iż wszystko ma pod kontrolą, że nie grozi mu powielenie historii ojca, niestety jego najbliżsi widzą to inaczej.

Przy okazji przyjacielskiego wypadu Julia i Austin znów na siebie "wpadają". Oboje twierdzą, że to, co było między nimi, jest już przeszłością, jednak nijak ma się to do rewolucji, która nastąpi w życiu obojga. Jules jest artystką, jest dobra i wrażliwa a w głębi serca pragnie dla każdego jak najlepiej, może właśnie dlatego coraz więcej czasu spędza w towarzystwie przystojnego Wrighta, a co więcej wspaniale się wtedy bawi. Austin ma świadomość, iż takich kobiet jak Julia nie wypuszcza się z rąk i mimo wcześniejszych zapewnień, nie zamierza popełnić drugi raz tego samego błędu.


Zaskoczenie dla mnie stanowi pomysł na fabułę, wreszcie coś nieco innego. Autorka zainteresowała mnie tym, że bohaterowie byli już wcześniej parą, zastanawiało mnie, dlaczego im nie wyszło, dlaczego się rozstali, stanowiło to dla mnie niewątpliwie zagadkę i starałam się ją rozwiązać.
Mawia się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki i chyba też przez to powiedzenie, tak przypadł mi do gustu pomysł pani Linde.
Prócz zagadki z powodem rozstania pary, treść była raczej przewidywalna, problem Austina z alkoholem był też pewnego rodzaju zagadką, która zachęcała do dalszego czytania, a właśnie o to chodzi, prawda? Podoba mi się sposób, w jaki autorka wykreowała postać Julie, bardzo ją polubiłam, wydała mi się nieco inna od większości bohaterek, szarych, cichych i nudnych myszek. Natomiast Austin niczym według mnie nie różni się od typowych mężczyzn z romansideł z pazurem. Tak, jak i pozostali bracia Wright jest nieziemsko przystojny, złośliwy, bogaty, dobrze zbudowany. To akurat jest już naprawdę nudne, a pisarki kurczowo trzymają się tego typu mężczyzny.

"Ten mężczyzna. Właśnie ten mężczyzna. 
Mój kłótliwy, pijany, narcystyczny dupek. 
Ten, który zadał mi tyle bólu, wywołał we mnie taki gniew i pożądanie.
Ktoś, kogo, jak sądziłam, całkowicie rozgryzłam.
To on właśnie mi się zwierzył."

Dużym plusem jest oczywiście pierwszoosobowa narracja poprowadzona naprzemiennie przez Austina i Julie, dzięki czemu lepiej możemy wczuć się w ich położenie, przemyślenia, uczucia.
W tej powieści znalazłam w zasadzie tyle samo plusów, co minusów, nie nazwałabym jej żadnym odkryciem, czy książką, którą koniecznie trzeba przeczytać, ale bez wątpienia uprzyjemni ona wieczór. Czytelniczka niewymagająca, która czyta dla relaksu, nie zagłębiając się zbytnio powinna być w pełni usatysfakcjonowana. Na moją ocenę tej powieści wpływa przede wszystkim fakt, iż jest ona znacznie lepsza od poprzedniczek z tej serii, to daje mi znów wiarę w to, że ostatnia czekająca na mojej półce książka o braciach Wright będzie jeszcze lepsza.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Burda Książki


Julia Komorska


Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz