"Szkolnik superdziewczyny"

Każda chodząca do szkoły, czy na studia dziewczyna potrzebuje notatnika/kalendarza, by móc zapisać tam istotne wydarzenia, zaplanować sobie na przykład egzaminy, czy szybko naskrobać jakieś notatki i pomysły. Pamiętam, że kiedy chodziłam do szkoły, mama kupowała mi fajne kalendarze, ale zawsze czegoś im brakowało, niewiele było wolnego miejsca przy każdej dacie i często spisywałam to, co mi się nie zmieściło na luźnych kartkach, a później niestety je gubiłam...
"Szkolnik superdziewczyny" bardzo mnie zaintrygował, zastanawiałam się, czy to w końcu dobra odpowiedź na potrzeby nastolatek i postanowiłam to sprawdzić.



Z racji tego, że to szkolnik domyślacie się, że nastawiony jest typowo na potrzeby związane ze szkołą i nauką, stworzony jest nieco inaczej niż większość kalendarzy. W środku znajdziecie instrukcję, jak z tego szkolnika korzystać, co uważam za świetny pomysł, który z pewnością ułatwi i uprzyjemni korzystanie z produktu. Na początku chcę Was jeszcze uprzedzić, że ten dziennik na celu ma przede wszystkim znalezienie dla Was więcej wolnego czasu.
Zanim zaczniecie planować, standardowo powinnyście uzupełnić informacje o sobie. Imię, nazwisko, pseudonim, adres, znak zodiaku, datę urodzenia, e-mail, numer telefonu, grupę krwi. Dodatkowo jest też miejsce na wpisanie wzrostu, koloru oczu, koloru włosów, numeru butów i... na odcisk palca. Z tym palcem to chyba lekkie przegięcie, ale jak to lubi, zawsze może to być pretekst do pośmiania się. Później do uzupełnienia są informacje o szkole, które pewnie sama bym zignorowała, choć czasem przydaje się na przykład adres, czy telefon.


Bardzo podoba mi się, że jedna strona poświęcona została na planer roczny. W każdym kwadraciku wpisany jest miesiąc i kilka linijek do uzupełnienia. W tym miejscu można wpisać ważne wydarzenia typu rocznice, święta, wycieczki, urodziny. Standardowo już na pierwszych stronach do uzupełnienia jest plan lekcji i zajęć. Podoba mi się, że jest przejrzysty, z wydzieloną rubryką na godziny lekcji oraz zajęcia dodatkowe i obowiązki domowe. Warto to wszystko spisać i mieć w jednym miejscu, dzięki czemu ciężko będzie o czymś zapomnieć.
Z rzeczy bardziej dla przyjemności, aniżeli organizacji, znajdziecie tutaj gotowe do uzupełnienia rubryki z "moimi celami" oraz planami. Jakie filmy chcecie obejrzeć, jakie książki przeczytać, na jakie koncerty pójść. Przyjemne, ale też przydatne, bo z doświadczenia wiem, że często coś nam wpadnie oko, albo ktoś nam poleci film, czy książkę, a my zapominamy, jaki nosi tytuł.


Świetne są odrabianki podzielone na pilne i ważne oraz mniej pilne i mniej ważne. Wpisujecie przedmiot, co jest zadane oraz na kiedy. Między odrabiankami jest też "Czas na relaks".
W kalendarzach zazwyczaj na każdy dzień tygodnia poświęcona jest jedna strona, tutaj zrobiono to nieco inaczej. Dwie strony podzielone są na tak zwany Mój tydzień. Należy uzupełnić miesiąc, powiedzmy październik, niżej mamy tabelkę podzieloną na każdy dzień tygodnia do soboty a pod spodem niedziela i kilka pustych linijek, by wpisać, jakie plany macie na ten dzień. Na stronie obok również znajduje się tabelka, ale z moimi celami, ważnymi notatkami, rzeczami do zrobienia itd.
Tak wygląda całe wnętrze szkolnika, średnio comiesięcznym przerywnikiem jest "Superdziewczyna". Jako pierwszą wybrano Emmę Watson, przedstawiono jej wizerunek i wybrany cytat oraz krótką biografię, megainformacje i co inspiruje w Emmie. Wymienione w szkolniku superdziewczyny naprawdę są super, wybrano kobiety, które rzeczywiście warto znać i takie, które inspirują. Na końcu stworzyć możecie też własną listę superdziewczyn.


Na ostatnich stronach dziennika miejsce poświęcono na "Moje sukcesy" zarówno te szkolne, jak i sportowe. Znajdziecie też quiz, "Jaką superdziewczyną jesteś?", marudnik i słoik szczęścia do uzupełnienia. Przyznam się Wam, że w środku kryje się też kilka niespodzianek, których Wam nie zdradziłam, postanowiłam zostawić jakiś element zaskoczenia - taką niespodziewajkę.

Na początku przeglądania tego dziennika pewna byłam, że przeznaczony jest on dla nastolatek, maksymalnie dla licealistek, ale w sumie wszystko zależy od tego, co kto lubi. Ja już nastolatką nie jestem, a myślę, że ucząc się, zdecydowanie z radością korzystałabym ze szkolnika. Jedyną rzeczą, która nie do końca mi się podoba, jest to, jak rozplanowano tydzień, wolałabym, żeby wypisany był dzień po dniu, jednak zapewne jest to kwestia przyzwyczajenia i być może wcale nie jest to taki kiepski pomysł, jak mi się teraz wydaje. Pewna jestem, że szkolnik ułatwi pracę/naukę, on wręcz zachęca do tego, by coś w środku zapisać. Uważam, że to świetny i praktyczny produkt.

Ocena: 9/10

Za możliwość zapoznania się ze szkolnikiem, bardzo dziękuję grupie wydawniczej Foksal



Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz