"W blasku nocy" - Trish Cook

Miałam naprawdę ogromny apetyt na tę książkę, kiedy doczytałam, że na jej podstawie powstał film, moje oczekiwania poszły mocno w górę, w końcu powieść, którą ktoś zdecydował się zekranizować,
musi być naprawdę dobra, prawda? Nigdy wcześniej nie słyszałam o Trish Cook, ale wujek google podpowiada mi, że ma na swoim koncie już kilka książek, może znacie i lubicie którąś z nich? Jeśli tak, proszę, polećcie mi coś w komentarzach.


"Leżymy obok siebie owinięci w miękki koc, który zawsze wozi w furgonetce.
Spoglądam na zegarek. Późno - już dawno po wyznaczonej godzinie mojego powrotu -
ale jeszcze mamy czas. Słońce wstanie dopiero za kilka godzin.
Cieszę się, że tata wreszcie dał mi możliwość decydowania, kiedy kończy się noc."



Pomysł na tę książkę zdecydowanie był nietuzinkowy, choć sam motyw chorób w powieściach pojawia się często, to tutaj zdecydowanie jest to coś nowego. Wiecie, czym jest XP? Ja mówiąc szczerze, nie miałam pojęcia o istnieniu takiej choroby. Xeroderma Pigmentosum to pergaminowa skóra, dziedziczna choroba, która w Stanach Zjednoczonych i Europie dotyka jedną osobę na milion. Ta choroba jest bardzo niebezpieczna i szybko postępuje, nawet krótka chwila pobytu na zewnątrz niesie za sobą nieodwracalne w skutkach konsekwencje, prowadzące do śmierci. Chora osoba w zasadzie "skazana" jest na życie nocą, troszkę tak jak wampir...

Główną bohaterką naszej książki jest Katie, ta siedemnastoletnia dziewczyna choruje właśnie na XP. Za dnia głównie śpi, by móc korzystać z życia nocą, kontakt ze światem zza okna ma dzięki swojej oddanej przyjaciółce, która opowiada jej o szkole, swojej pracy i innych typowych dla nastolatków sprawach. Katie codziennie z okna swojej sypialni obserwuje wracającego do domu Charlie'ego. Była gwiazda sportu nie ma pojęcia o istnieniu dziewczyny, choć nigdy nie zamienili ze sobą słowa, Katie wie, że Charlie jest zdecydowanie w jej typie... Któregoś dnia, gdy Katie nocą wychodzi z domu, by móc oddać się swojej ulubionej rozrywce, czyli grze na gitarze i śpiewie, widzi przystojnego chłopaka. Przykuwa jego uwagę swoim talentem i wydawałoby się, że to idealna okazja, by nastolatkowie mogli się poznać, jednak nieprzyzwyczajona do takich sytuacji Katie, nieco się wygłupia, po czym ucieka do domu, zapominając o bardzo szczególnym notatniku...
Wspomniany notatnik odmieni jej życie i wywróci do góry nogami poukładany świat Charlie'go.
To, co do tej pory było dla Katie poza zasięgiem, stanie się rzeczywistością. Poza miłością i czerpaniem radości z każdej pięknej, nowej chwili, dziewczyna musi nieustannie pamiętać o tym, jak niebezpiecznie jest chora...


Po kilku pierwszych rozdziałach nie byłam zbyt zadowolona ani specjalnie zaskoczona rozwojem akcji. Oczywiście wątek z niezwykle rzadką chorobą głównej bohaterki jest niespotykany i ciekawy, ale tak samo ważny jest wątek miłości, a ten niczym nie wyróżnia się na tle tych z innych powieści. Czytałam z zainteresowaniem, ale to zdecydowanie nie jest jedna z tych książek, które porywają od pierwszej strony i nie sposób ich odłożyć. Im więcej rozdziałów miałam za sobą, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jest to lektura typowo młodzieżowa, dość przewidywalna, choć muszę przyznać, iż zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się takiego rozwoju sytuacji i bez bicia przyznaję, że to jak autorka zakończyła tę historię, w dużej mierze wpływa na moją ocenę.

"Hej, mój kumpel urządza dzisiaj imprezę, może masz ochotę przyjść.
Szybko naciskam wyślij, żeby przypadkiem nie spanikować.
- Ale graj nieco trudną do zdobycia - dorzuca Morgan w chwili, 
gdy moja wiadomość leci do stratosfery.
Świetnie. Piszę kolejną.
Jest mi wszystko jedno, czy przyjdziesz.
Wyślij. Zrobione. Doskonale."

Bohaterowie są słodcy, sympatyczni i zdecydowanie nie da się ich nie polubić, nie ma w nich też nic skomplikowanego. Typowe postacie z książek dedykowanych nastolatkom i nie mówię tego prześmiewczo, bo nie ma w tym nic złego. Miała to być książka młodzieżowa i właśnie taka jest, ale mimo wszystko uważam, że można było pójść o krok dalej... Język jest bardzo lekki i przyjemny, czyta się szybko, a podzielenie tekstu na rozdziały tylko to wszystko usprawnia. Jeżeli lubicie historie takie jak na przykład "Gwiazd naszych wina" to z pewnością będziecie zadowolone.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Jaguar


Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. fabuła przywodzi mi na myśl "Ponad wszystko" - Nicoli Yoon, tam również jest watek dziwnej choroby, która trzyma dziewczynę w domu i chłopaka, który się nią interesuje.
    Zaciekawiłaś mnie tym opisem zakończenia, ale nie wiem czy na tyle by sięgnąć po całą książkę. Raczej nie mój klimat :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam film i nie jestem jego największą fanką, a raczej tej historii. Czytanie o chorobach nie jest dla mnie, ale cieszę się, że tobie się książka spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko nie jestem zachęcona do przeczytania. Wolę inne powieści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, czuję, że już wyrastał z tych takich typowych młodzieżówek, wiec raczej sobie odpuszczę czytanie jej. Ale recenzja świetna! Pozdrawiam gorąco;)

    OdpowiedzUsuń