"Jak kózka uczyła się pływać" - Nele Moost

źródło
Wspaniała, naprawdę godna uwagi książka dla dzieci, która pomaga uświadomić im, jak i dorosłym, coś niezmiernie ważnego. Pisząc w skrócie: abyśmy nie oceniali wszystkich podług tej samej miary, nie biorąc pod uwagę ich naturalnych predyspozycji. Wchodzimy tu naturalnie w system szkolnictwa, gdzie dzieci są oceniane w różnych dziedzinach i oczekuje się od nich jak najlepszych wyników we wszystkim. Takie oczekiwania często doprowadzają dzieci (dorosłych zresztą też) do zniechęcenia, obniżonej samooceny, a często również do spadku efektywności w dziedzinach, w których do tej pory byli najlepsi przez ogarniające przemęczenie, bądź przez zbyt duży wysiłek przeznaczony na zajęcia, w których osiągamy słabe wyniki. Dobrze jest pamiętać, że niemożliwym jest być najlepszym we wszystkim, bo albo drobimy swe talenty, albo gubimy cały swój potencjał. Naturalnym jest i zdrowym wymagać od siebie i przykładać się do wszelkiej nauki, ale każdy z nas w czymś może być świetny i fajnie jest się na tym skupić i rozwijać.

Bajka jest bardzo ładnie wydana, duży format, barwne ilustracje kojarzące się mi z częścią bajek z mego dzieciństwa i spora czcionka, nadająca się doskonale dla dzieci, które rozpoczęły przygodę z samodzielnym czytaniem. Zabawna historia niosąca ze sobą tak ważny przekaz, powinna przypaść do gustu większości dzieci i dać im trochę do myślenia, a może nawet podnieść samoocenę. Warto temat z książki trochę pociągnąć i odnieść do życia naszej pociechy, wskazać jej mocne strony, czy może kogoś z rodziny, a najlepiej nas samych, że chociaż nie potrafimy robić pewnych rzeczy, nie oznacza to, że innych też nie umiemy i jesteśmy w jakiś sposób gorsi. Jedni pieką wspaniałe ciasta, drudzy potrafią nas wzruszyć swym głosem, ktoś inny jest wspaniałym biegaczem, a jeszcze inny ilustratorem. Być może nie rozumiemy i nie doceniamy jeszcze pewnych swych umiejętności, ale jeśli damy im szansę, to dadzą nam w życiu wielka siłę. Nie ma gorszych, czy lepszych zdolności, to złudzenie, ponieważ wszystko można przekuć na naszą i otoczenia korzyść, jeśli tylko zechcemy się otworzyć.

Historia zaczyna się w momencie, gdy zwierzęta postanowily pójść do szkoły. Wszyscy przyszli uczniowie byli bardzo podekscytowani i uważnie słuchali o czym mówili nauczyciele. Już na samym początku dla części zwierząt nie spodobały się niektóre zajęcia, co tylko pogłębiało się z czasem. Wymagania wobec części z nich były wręcz absurdalne, jak to, by słoń nauczył się latać, ryba wspinać po drzewach, a mrówka pływać. Wszystkie te zajęcia miały rożny skutek na różnych zwierzakach, jedne stawały się krnąbrne, inne zaczynały osiągać słabsze wyniki w swoich ulubionych dziedzinach, a jeszcze inne po padały w rozpacz. Końcowe oceny wprowadziły niemały zamęt, gdyż wszyscy mieli same czwórki i dwójki, co nijak nie pozwalało ich zaklasyfikować. Ostatecznie nauczyciele uciekli, a uczniowie zabrali się za robienie tego, w czym byli najlepsi, co sprawiało im wtedy radość.

Jestem bardzo zadowolona z tej pozycji, ukazuje treści bliskie mym przekonaniom i byłabym szczęśliwsza, gdyby każdy podchodził z większym dystansem do tego wszechobecnego oceniania. W ogólnym rozrachunku wiele z tych szkolnych ocen nie ma realnego odbicia w rzeczywistości, wiedza jest niezbędna, jednakże każdy może z niej czerpać w inny sposób, dostosowany do swych potrzeb. Sympatyczna bajka o prostym przesłaniu, dobra do samodzielnego, jak i wspólnego czytania z dzieckiem przedszkolnym, zerówkowym i szkolnym.

Ocena 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu Lemoniada

Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Strasznie ciekawie wygląda to dzieło, ilustracje są na prawdę miłe dla oka z tego co widzę. Aż chętnie sama po nie sięgnę zanim dam dziecku. Zaskakujesz książkami które pokazujesz.

    OdpowiedzUsuń