"Najnudniejsza książka świata" – prof. K. McCoy i dr Hardwick [PRZEDPREMIEROWO]

[źródło]
Ta recenzja będzie się sporo różnić od standardowych, ale nie ma co się dziwić, skoro dzisiaj będziemy mieli do czynienia z książką, która służy tylko i wyłącznie do szybszego zasypiania. Coś w stylu ASMR tylko że papierowe, które w dodatku można trzymać w ręku. I nie jest to żadne moje widzimisię, zapewnia nas też o tym wydawca, a także sam tytuł i gadżet dołączony do paczki z książką – poduszka. Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po otworzeniu paczki, że do jej czytania trzeba podejść przygotwanym.
I już nawet abstrachując od kolorystyki i sposobu samego wydania książki, który bardzo mnie zauroczył, a szczególnie owca, która idealnie wspasowuje się w różnorodną tematykę dzieła dwóch wybitnych osobistości, ten zbiór faktów zamkniętych w oprawie jest intrygujący. Nie w jakiś oszamiałający sposób, ale nie jest też ona tak nudna, jakby wskazywał wielki napis na przodzie czy pozornie zabawne hasła tym razem na tyle. I owszem, jeśli macie problemy z bezsennością, to już nie musicie szukać po szafkach tabletek, ale też bez przesady. 
Książka jest podzielona na rozdziały, których w sumie jest około sto, a które z kolei są przeplatane z łamigłówkami logicznymi czy też obrazkami owiec pomagającymi w zaśnięciu. Znajdziemy tam wszystko. Począwszy od porównania pasa startowego różnych lotnisk po wirujące kręgi umusłu, co jedynie potwierdza, że każdy znajdzie coś dla siebie. 
Styl pisania, jeśli w ogóle można go jakoś określić, jest dość encyklopedyczny, a czasami wypisane są same suche fakty, ale przecież o to chyba chodziło. Trochę inaczej wyobrażałam sobie to dzieło, gdy pierwszy raz ujrzałam tę okładkę i minimalnie się rozczarowałam. A mianowicie – moje wyobrażenie o niej było zupełnie inne. Myślałam, że bedzie to zwykła powieść z niebotycznie długimi opisami akcji, ze słownictwem niczym z Pana Tadeusza, a wewnętrznymi przeżyciami jak u Wertera. 
"W jednym z oksfordzkich college'ów urządza się tradycyjny obiad, podczas którego wszywa się studentom w ubranie igłę z nicią z przyczyn, które już dawno temu poszły w zapomnienie."
Zakoczenie było obecne, ale kiedy wzięłam się za czytanie to uczucie opuściło mnie po jednej chwili. Po pierwsze mimo faktu, że książka jest naprawdę nudna (chyba cofam swoje wcześniejsze słowa), to są w niej zawarte ciekawe fakty, które pewnie nigdy w życiu mi się nie przydadzą, ale sama będę z siebie dumna, pamiętając te ciekawostki. A nóż moze kiedyś zabłysnę jakąś elokwentną uwagą dotyczącą np. systemu podwójnego księgowania w doborowym towarzystwie. Niczego nie można się w życiu spodziewać, dlatego uważam, że oprócz walorów "sennych", które niewątpliwie posiada, ma także te dydaktyczne, jak już wcześniej wspominałam. Bo czy kiedykolwiek zdawaliście sobie sprawę, że istnieją sześćdziesięciocentymetrowe szyszki, a inna swoim wyglądem przypomina mszaki? Jednym z moich ulubionych rozdziałów jest ten o molowcach, które swoją nazwę bardziej przypominają mi dział w książce od chemii rozszerzonej niż jedną z największych grup motyli. W dodatku w tej najnudniejszej pozycji na świecie znalazł się także rozdział o reakcjach chemicznych – ich rodzajach, czyli rzeczą, na punkcie której mam totalnego fioła i z wielką chęcią dodałabym do niego kilka smaczków od siebie. Nawet nie wiecie jaki uśmiech pojawił się na mojej twarzy, gdy w spisie treści ujrzałam słowo "chemiczne".
Podsumowując, tytuł jak najbardziej jest adekwatny do treści i całym sercem polecam ją osobom, które lubią oglądać filmiki, gdzie wszyscy szepczą. Jednak mimo nazwy towarzyszyły mi podczas czytania pozytywne emocje. Było to najczęściej wtedy, kiedy włączał się mój mózg kujona i wchłaniałam każdą cenna informację, która moim zdaniem mogła się kiedyś przydać.

Ocena: 6/10


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!


Klaudia Korytkowska
Udostępnij w Google Plus

About Bloody Mary

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Pomysł na książkę bardzo fajny, ale sama w praktyce raczej nie zamierzam jej czytać :p

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń