"Teraz albo nigdy" - K.A. Linde

Na serię Mister Wright czekałam bardzo długo, wielokrotnie już miałam ją kupić, ale nagle w oko wpadało mi coś innego. Przy okazji premiery właśnie tej części pojawiła się okazja, by poznać także te wcześniejsze, więc nie zastanawiałam się dwa razy i niedługo później czekałam już na paczuszkę. Byłam zachwycona okładkami i zacierałam rączki na to, co autorka zamieściła w środku. Niestety moje spotkanie z
pierwszą częścią nie było zbyt udane, naprawdę czułam się mocno zawiedziona i liczyłam, że w kolejnych częściach pojmę bez problemu, za co czytelnicy kochają K.A. Linde. Nie pojęłam, znów byłam rozczarowana i nie znalazłam nic nadzwyczajnego w opisanych historiach, dopiero trzecia część serii zaciekawiła mnie nieco bardziej, niż poprzedniczki. Zanim rozpoczęłam czytanie "Teraz albo nigdy" miałam konkretne obawy, bałam się, że autorka zamiast zrobić kolejny krok do przodu, cofnie się i znów stworzy coś bez polotu. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie i to bardzo!

- Jesteś Morgan Wright - odparłem, jakby to wszystko wyjaśniało.
- Dziękuję, że mi o tym przypomniałeś. - Zerknęła w dół tam,
gdzie wciąż trzymałem jej rękę. - Nie pozwoliłeś mi wyjść.
- Wiem. - Prędko puściłem jej dłoń.
- Czasami nie chcę być Morgan Wright - szepnęła tak cicho, że ledwie ją usłyszałem.

Morgan jest twardą babką, pewną siebie, atrakcyjną i inteligentną bizneswoman. Jako dyrektor Wright Construction ma ręce pełne roboty, a jej życie wypełnia rutyna, w której brak mężczyzny tulącego ją nocą do snu. Co prawda jest jeden facet, który już od dwunastu lat nie pozwala jej o sobie zapomnieć, ale związek z nim to coś, na co nie może sobie pozwolić, choćby bardzo chciała.
Patrick również spogląda na siostrę swojego najlepszego przyjaciela z charakterystycznym błyskiem w oku. Nie posuwa się w kontaktach z nią za daleko, ale daje jej do zrozumienia, że zawsze może na niego liczyć. Przyjaźń tych dwojga jest naprawdę piękna, bezwarunkowa, ale nie można w nieskończoność udawać, że nie dostrzega się wiszącej w powietrzu chemii. Gdy Morgan postanawia zrobić krok na przód, trafia do łóżka Patricka kompletnie naga i kompletnie pijana, jednak ten nie wykorzystuje szansy, przykrywa kobietę tak, by nie zmarzła w nocy i zasypia obok.
Nasz bohater zachował się, jak prawdziwy dżentelmen, ale kiedy znów znajdują się w łóżku i to trzeźwi, nie cofają się już przed niczym i nie zważają na konsekwencje.


Uczucia, którymi darzy się ta dwójka są niesamowite, wylewają się między stronami i rozczulają serce czytelnika, czego w żadnym wypadku nie spodziewałabym się po tej autorce. Para boi się ujawniać wśród znajomych, a zwłaszcza obawia się reakcji trójki starszych braci Morgan. Ten wątek akurat wyjątkowo mnie w książkach drażni, przeszkadza mi też to, że wielokrotnie się go powiela, ale w przypadku tej powieści przymknęłam na to oko. Inną drobną komplikacją jest fakt, że Patrick pracujący w Wright Construction od dłuższego czasu, otrzymuje od konkurencyjnej firmy propozycję nie do odrzucenia i decyduje się na zmianę pracy. Morgan i jej rodzeństwo nie mają z tym problemów i bez wyrzutów akceptują decyzję mężczyzny, jednak po pewnym czasie od tej zmiany będzie zależała przyszłość naszych bohaterów...

Nie będę Wam nic więcej zdradzać, bo uważam, że ta książka naprawdę warta jest przeczytania. Język tak jak w przypadku poprzednich części jest lekki i przyjemny, niewymagający. Bohaterowie dają się polubić, a nawet powiedziałabym, że ciężko jest nie zapałać do nich sympatią. Dialogi są świetne, momentami zabawne, a innym razem wzruszające. Da się też odczuć, jak wielkim temperamentem charakteryzuje się nasza główna bohaterka.

Cieszę się niezmiernie, że w końcu któraś z książek z tej serii w pełni przypadła mi do gustu, być może K.A. Linde jeszcze nieraz mnie zaskoczy, kto wie? W każdym razie po tej lekturze wiem, że zaryzykuję i sięgnę w przyszłości po kolejną z powieści tej autorki. Przyznaję też, że opowieść o uczuciu Morgan i Patrick'a zaskoczyła mnie tak pozytywnie, że zatarła nieciekawe wspomnienia o poprzednich częściach, choć faktem jest, że gdybym nie miała jej już na półce, najpewniej bym się na nią nie skusiła. Chcę też jeszcze na końcu zapewnić Was, że spokojnie możecie czytać poszczególne książki z serii bez znajomości pozostałych.

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Burda Książki

Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz