"Baobab" – Joseph M. Allué, Cyril Bouquet

[źródło]

                Baobab – ogromne drzewo, kojarzące się z sawanną i literaturą Henryka Sienkiewicza. Zwane jest również „drzewem życia”, gdyż jest magazynem wody, którą w czasie suszy piją słonie z odskrobanej kory. Jednak przede wszystkim korona baobabu jest domem dla wielu zwierząt i ptaków.
 
                A teraz wyobraź sobie wyprofilowaną puszkę, która ma imitować pień wspomnianego drzewa i karty, które mają być liśćmi. Twoja wyobraźnia dzisiaj szwankuje? Nic nie szkodzi – poniżej znajdziesz zdjęcia, które prezentują tę oryginalną roślinę. Jeśli już widzisz naszego baobaba to pewnie zastanawiasz się o co może chodzić w tej grze. Kilka słów wstępu o specyfikacji produktu i już wszystko tłumaczę.


SPECYFIKACJA PRODUKTU:
Ilość graczy: 2-4
Czas gry: 10-15 minut
Wiek graczy: 6+
ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA:
-108 kart,
- 6 kart pomocy,
-1 instrukcja

                „Baobab” to gra zręcznościowa, której celem jest stworzyć drzewo za pomocą kart i pnia z puszki. Przed przystąpieniem do gry gracze dzielą pomiędzy siebie karty. Następnie rzucając lub kładąc je na pień, gracze pozbywają się kart, dążąc do tego, aby mieć ich jak najmniej. „Baobab” nie jest grą kooperacyjną, lecz jeśli gracze są zainteresowani taką formą rozgrywki to jestem przekonana, że można w ten sposób również zagrać. Jeśli przy danym rzucie karta spadnie lub też strąci inny „liść” znajdujący się na koronie drzewa to gracz otrzymuje tą/tę kartę/karty, które opadły („karniaki”). Zebrane „karniaki” nie trafiają do puli kart, którymi dysponuje gracz, ale kładzie on je na drugi stos, który należy tylko do niego oraz jest nienaruszalny. Wygrywa osoba z najmniejszą ilością karniaków.


                Kart jest dziewięć rodzajów. Różnią się pomiędzy sobą ilustracjami. Jedne mają lamparty, drugie tukany, następne małpy, kolejne orchidee itd. Każdą kładziemy lub rzucamy ciut inaczej. Instrukcja dość jasno tłumaczy jaki ruch ręki powinien wykonać gracz. Moja trzy i pół letnia córka nie miała problemu z prawidłowym zastosowaniem się to tych reguł. Zasady gry są łatwe do zapamiętania, tak więc już po pierwszej rozgrywce każdy z uczestników zabawy powinien utrwalić sobie w jaki sposób umieszcza się „liście baobabu”.
               

                Rozgrywka przebiega dość szybko, zgodnie ze wskazanym czasem przez wydawcę. Jak już wspomniałam grałam ww. grę z moją córką, która nie ma sześciu lat. Myślę, że wiek został zawyżony z uwagi na to, iż „liście” są dość cienkie i młodsze dzieci mogą je łatwiej zniszczyć. Niższa gramatura papieru jednak jest w przypadku tej gry koniecznością, gdyż „listki” łatwiej unoszą się w powietrzu.


                Skoro jestem już przy jakości komponentów to chciałabym pochwalić wydawnictwo Rebel za pomysł na wykonanie pnia. Nie dość, że jest to aluminium, a więc materiał dość trwały to jeszcze nie tylko służy do gry, ale jest bardzo oryginalnym pudełkiem. Fakt, że przy przechowywaniu tak niebanalna forma może nastręczać pewne problemy to jednak zabierając grę w podroż możemy mieć pewność, że wróci ona do domu w stanie nienaruszonym. Bardzo podoba mi się tak inteligentne i praktyczne podejście do wykonania i zastosowania komponentów gry.  


                Sama rozgrywka szybko się nie nudzi, choć przyznam, że u nas pojawiły się jeden, niespodziewany problem. Karty z lampartem tak przypadły do gustu mojemu dziecku, że moment, w którym okazywało się, że ma inny rysunek był chwilą dla niej frustrującą. Natomiast samo rzucanie i układanie „liści” dla dziecka może być wyzwaniem, choć u nas i tak stosunkowo rzadko to się zdarzało.


                Podsumowując, gra ma właściwie same zalety. Jest dynamiczna, rozgrywka trwa krótko i nie jest powtarzalna. Zasady są prosto i logicznie opisane w instrukcji, a same w sobie nie są trudne do przyswojenia. Jakość komponentów jest również na plus, choć warto zaznaczyć, że karty nie powinny trafić w rączki dziecka młodszego niż dwa lata. Ogromny plus za możliwość wykorzystania puszki – drzewa jako pudełka. Sugerowany wiek gracza jest zawyżony, ale myślę, że młodsze dziecko niż trzy i pół letnie może mieć problem z przystosowaniem się do reguł gry. Generalnie polecam.

Ocena
10/10

Za użyczenie gry dziękuję wydawnictwu Rebel.



Anna Mackiewicz
               

Udostępnij w Google Plus

About Anna Mackiewicz

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz