"Bukiet" - gra od Nasza Księgarnia


Wreszcie mam swój „Bukiet”. Nie przesadzę jeśli napiszę, że wyczekiwałam go z niecierpliwością. Urzekł mnie swym pudełkiem i po prostu, jak to ze srokami bywa, zapragnęłam mieć swój własny egzemplarz. Wierzcie mi, na żywo ogromnie cieszy oczy. Jak jest z zawartością? Jak na grę zarówno bogato i skromnie, dosyć zadziwiające połączenie, być może jednak tylko dla mnie, ponieważ nigdy w swym życiu nie grałam, ani nie miałam gry o podobnej mechanice (nie piję tu do kostek). Co bym nie napisała, gra zawiera od razu w swym wnętrzu wszystko, co tylko jest nam potrzebne, aby się bawić nawet w maksymalnym, pięcioosobowym gronie – to naprawdę duży plus. Kupujesz w locie na podróż, np. do pociągu i o nic już się nie martwisz. Mnie to cieszy.

Zawartość (ta najważniejsza):
- 2 notesy – po 50 dwustronnych kartek oba;
- 6 kolorowych kostek;
- 5 ołówków;
- żeton;
- instrukcja.

Zawartość (ta mniej ważna, ale też ciesząca):
- naklejka dla właściciela gry, aby złożyć na niej swój podpis i oznaczyć pudełko;
- losowa karta Megamocy – niby głupota, ale teraz chcę ich więcej.

O co chodzi?
Tak jakby o pieniądze (punkty znaczy się).
Realizujemy zamówienia na kwiaty przez klientów (kostki) ścinając je ze swoich pól na kartce.

Jak się przygotować?
Każdy gracz dostaje ołówek i jedną kartkę z notesu, kostki kładziemy na stole, żeton dostaje osoba, która ostatnio kupowała kwiaty (zaczyna grę).

Jak gramy?
Wariant 3-4-5 osobowy. Zaczynający rzuca wszystkimi kostkami, wybiera z nich jedną i realizuje podług niej zamówienie. Następnie osoba po lewej stronie wybiera z pozostałych kostek jednego klienta i ścina kwiaty u siebie, kolejna osoba wybiera kostkę z już tylko 4 na stole i też zakreśla kwiaty u siebie i tak dalej. Koniec rundy, żeton wędruje do kolejnego gracza, który powtarza całą operację.

Jak ścinamy kwiaty?
Ścinane kwiaty muszą rosnąć obok siebie w pionie lub poziomie. Nigdy nie zakreślamy po skosie, ale możemy wchodzić na inne pola. Resztą rządzi logika: nie zetniemy dwa razy tego samego kwiatka, ani nie możemy ściąć ich więcej niż chce nasz klient. Możemy dać mu mniej kwiatów, lub dać w innym kolorze, ale będzie on wtedy niezadowolony. A kiedy klient jest niezadowolony to ojj… tracimy po 1 punkcie za takie poczynania i zaznaczamy zawsze kreskami w polu niezadowolonego klienta. Na koniec gry może odbić się to czkawką, bo odejmujemy kreski od punktacji końcowej.

Białe kwiaty i kostka to oczywiście… jokery! Jak nam pomagają?

Białe kwiaty mogą zastąpić nam każdy kolor i klient będzie zadowolony. Biała kostka symbolizuje dowolny kolor jaki sobie obmyślimy do zamówienia i traktujemy go jak ten obrany, dodatkowo możemy do zamówienia zakreślić biały kwiat i też będzie dobrze.


Za co zbieramy punkty?
Gdy zetniemy na swojej karcie wszystkie kwiaty w danym kolorze – krzyczymy sprzedane! I jeśli jesteśmy pierwsi (w tym kolorze) to zaznaczamy najwyższą wartość z 7 punktami. Pozostali gracze zaś na swoich kartach muszą skreślić ten punkt, jako już niedostępny, ale zostają do zdobycia jeszcze dwa miejsca.

Dostajemy też punkty za ścięcie wszystkich kwiatów z jakiegoś pola, krzyczymy – puste pole! I zamalowujemy pierwszą z wartości na torze pustych pól.

Kiedy koniec?
Gdy jeden z graczy zetnie wszystkie kwiaty w trzech kolorach albo zetnie wszystkie kwiaty na 4 swoich polach.

Jak liczymy punkty?
Zliczamy punkty za sprzedane kwiaty i puste pola, później odejmujemy punkty za niezadowolonych klientów. Są też szanse na karniaka i nagrodę. Karniaka otrzymujemy, jeśli mamy najwięcej minusowych punktów za niezadowolonych klientów, wtedy dostajemy dodatkowe: – 3 punkty (gdy ktoś z nami remisuje na tym poletku, to obrywa tak samo), jeśli mamy najmniej ze wszystkich to dostajemy: + 3 punkty (remisujący również).

Kto wygrywa?
Gracz o najwyższej liczbie punktów.


Co w przypadku remisu?
Wygrywa gracz o najmniejszej liczbie kresek w polu niezadowolonych klientów. Jeśli wciąż remis, to remisem pozostaje.


Czy to wszystko?
Nie. Mamy jeszcze Wariant 1-osobowy i 2-osobowy.

Wariant 2-osobowy:
Gramy, jak w wariancie podstawowym, niemniej jednak podczas jednej rundy obaj gracze obsługują aż po dwóch klientów.

Jak to wygląda?
Gracz rzuca kostkami i wybiera jedną, by ją zrealizować. Następnie jest kolej drugiej osoby, wybiera ona klienta z pozostałych pięciu kostek i ścina zamówione kwiaty. Później znów jest kolej pierwszego gracza, który wybiera jedną z 4 kostek na stole, a na koniec druga osoba bierze jedną z 3. Tak kończy się jedna runda i przechodzimy do kolejnej.

Wariant 1-osobowy:
Gra przebiega jak w wariancie podstawowym, lecz nie uwzględniamy tu dodatkowych punktów  +3 i -3 za niezadowolonych klientów, odrzucamy z gry białą kostkę, a gdy sprzedamy wszystkie kwiaty w jednym z kolorów uzyskujemy 5 punktów (nie 7).

Jak gramy?
Gra trwa 8 rund:
- zaznaczamy rundę na dole kartki (kropka);
- rzucamy kośćmi;
- wybieramy dwie kostki, które zrealizujemy po kolei;
- koniec rundy i…
- runda kolejna: zaznaczamy kropkę, rzucamy kośćmi, wybieramy dwie i ścinamy kwiaty.


Co zrobić gdy skończą się nam kartki w notesach?
- kupić nowe notesy (nie grę);
- wydrukować układy kwiatów A i nowy układ E za darmo;
- kupić zestaw 3 notesów z nowymi światami;
- skserować/zeskanować wcześniej swoje 4 warianty układów A,B,C,D i powielać do woli.

Gra jest banalnie prosta, przyjemna i zajmująca. Instrukcja napisana bardzo przejrzyście i zwięźle. Przy graniu włącza się tryb sprzedawczyka i człek trochę zaczyna zastanawiać się, czy opłaca mu się nie zadowolić trochę obecnego klienta, by innym razem skreślić korzystniej jakiś układ kwiatów, czy też nie zablokować sobie ścięcia jakiegoś koloru – próbujemy realizować swoje cele, by zyskać najwięcej punktów. To jest naprawdę fajne. Plus też za dodatkowe warianty, co prawda mój syn jakoś niespecjalnie kwapił się, aby grać samemu, ale już do grania we dwójkę, czy trójkę zasiadał bardzo chętnie. Gra docelowo jest od 8 lat, z ogarniętym 6 i 7 latkiem w tematyce gier również można próbować, aczkolwiek niekoniecznie może im wychodzić planowanie na zaś najkorzystniejszego ścięcia. My się bawimy doskonale, na wyjścia nawet nie biorę pudełka, tylko wrzucam w moją małą teczkę notes, kostki w załączonym woreczku strunowym i ołówki, już mi ten żeton lotto. Zbawienie świata przy graniu w kolejce u lekarza (tu przyznam przydaje się pudełko, bo jest gdzie kostki rzucać, ale można użyć krzesło, czy podłogę, albo rzucać w torebkę i losować kostkę – wersja totalnie losowa wtedy). Trochę zaskakujące, bo gra całkiem zwyczajna, lecz w jej prostocie tkwi siła, za każdym razem zajmująca, przyjemna wizualnie z niezłą rywalizacją. Gorąco polecam.

Ocena 10/10

Za możliwość zagrania dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia

Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz