‘’Lucyfer” – Jennifer L. Armentrout


Nie jestem osobą, która kocha czytać romanse i erotyki, ale zdarza się, że sięgam również po takie pozycje, bo nie lubię ograniczeń. Nie mogłam obojętnie przejść obok książki ,,Lucyfer”, bo nie byłabym sobą. Wszelkie mroczne historie i tajemnicze klimaty są w moim guście, więc musiałam przekonać się, czy ta powieść sprosta moim wymaganiom. Dodatkowo urzekła mnie okładka i hipnotyzująca męska twarz, co było miłą odmianą, bo przeważnie tego typu książki kojarzą się nam z gołymi klatami. Jak widać, można zrobić coś przyciągającego wzrok, ale bez golizny.

Julia w przeszłości doświadczyła wielu rozczarowań i od tej pory stara się postępować ostrożnie oraz kilka razy przemyślać każdą decyzję. W noc przed wyjazdem, poznaje przystojnego mężczyznę, który później okazuje się jej pracodawcą – Lucianem de Vincent. Dziewczyna zostaje zatrudniona do opiekowania się niedawno odnalezioną siostrą mężczyzny, ale nie wie, czy będzie potrafiła podołać temu zadaniu, a to wszystko przez uczucia, które pojawiają się w jej sercu. Sprawę dodatkowo komplikuje szereg tajemnic, niepochlebna reputacja i niebezpieczeństwo czyhające na kobietę w dużym oraz owianym wieloma legendami, domu.
- Czy hulaszczy tryb życia liczy się jako praca?  - Uśmiechnął się szatański. – Jeśli tak, zasługuję na podwyżkę.
Takiej książki szukałam już od dawna i cieszę się, że postanowiłam przeczytać ,,Lucyfera”, bo po prostu przepadłam. Jest to dość spora powieść, liczy sobie grubo ponad czterysta stron, a ja siedziałam i czytałam, bo po prostu musiałam poznać zakończenie! Autorka mnie oczarowała i jestem pewna, iż sięgnę po każdą jej książkę, więc mam nadzieję, że utrzyma poziom i przede wszystkim… chcę więcej o de Vincentach.


Autorka zaciekawiła mnie już od samego początku i pokochałam klimat jaki stworzyła. Wszystko było tajemnicze, mroczne i odrobinę przerażające. Rodzina de Vincentów ma swoje ciemne strony, ale nikt tak naprawdę ich nie zna, a ludzie żyją plotkami na ich temat. Ta rodzina z pewnością została wykreowana w ciekawy, przemyślany i spójny sposób, dzięki czemu po prostu chciało się czytać dalej, chciało się poznawać ich losy, charaktery czy sobie o nich marzyć.

Co do fabuły – okazała się całkiem inna niż sobie wyobrażałam. Myślałam, że całość zdominuje seks, bo początek na to wskazywał, ale później zostałam naprawdę miło zaskoczona. Pojawiło się więcej wątków, wiele z nich było bardzo zagmatwanych, mrocznych i dających do myślenia. Momentami czułam się jakbym czytała jakiś kryminał, a nie powieść, która miała być romansem. Mi to oczywiście nie przeszkadzało, bo zdecydowanie wole książki, w których dużo się dzieje, nie przepadam za licznymi scenami łóżkowymi, bo mnie nudzą. Jednak jeśli ktoś z Was lubi erotyki, to na pewno może spodobać mu się ta historia, bo znajdzie w niej sporo namiętności, ale z umiarem.
Szkarłat w morzu czerni. Suknia, ale nie byle jaka z pierwszego lepszego sklepu. Julia nie musiała jej nawet dotykać, by wiedzieć, że wykonano ją z najbardziej eleganckiego materiału, najpewniej takiego, którego nie zdołałaby nazwać, ponieważ nie miała tak dużo pieniędzy, by choćby wejść do butiku, w którym sprzedawano tego typu ubrania.
,,Lucyfer” to książka, która nie nudzi, jest dynamiczna, pełna akcji i uczuć. No właśnie, w końcu powinnam nawiązać trochę bardziej do miłości, która rodzi się między głównymi bohaterami. Ich relacja na pewno nie jest normalna, ale przynajmniej ciekawa i nieszablonowa. Myślę, że autorka bardzo fajnie to sobie rozplanowała, bo oszczędziła nam licznych dramatów – co nie znaczy, że ich nie było, komplikacje zawsze się pojawiają, ale w tym wypadku nie stanowią pierwszego planu.


Autorka dodatkowo pisze bardzo przyjemnym językiem i dzięki temu książkę czyta się błyskawicznie. Podobało mi się to, że w środku znajdziemy naprawdę sporo humoru, nawet czarnego, który jak dla mnie był strzałem w dziesiątkę. Czasami trudno było mi pohamować wybuchy śmiechu, a czytałam w nocy i nie chciałam budzić wszystkich w domu.

Zakończenie szokuje i naprawdę nie spodziewałam się, że to wszystko potoczy się w ten sposób. Zostałam zaskoczona, a to zawsze podnosi moją ocenę i ogólne wrażenie. Wszystkie zagadki zostały sensownie rozwiązane, dostałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, a to było najistotniejsze.

,,Lucyfer” to książka, która mnie zachwyciła, ponieważ wyrwała się dobrze mi znanym schematom, a całość nie opierała się tylko i wyłącznie na uczuciach oraz emocjach głównych bohaterów. W środku znajdziemy naprawdę wiele zagadek, tajemnic i trzymającej w napięciu akcji. Polecam, bo naprawdę warto! Takiej dawki tajemniczości, mroku i fascynujących wydarzeń, nie znalazłam w żadnej do tej pory czytanej książce.



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Filia


Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Jestem na tak! Lubię autorkę, więc jestem ciekawa, jak to wyjdzie w moich odczuciach, z chęcia poznam :)

    OdpowiedzUsuń