"Mam przyjaciela rolnika" - Ralf Butschkow

Znacie książeczki z serii Mądra mysz? Ja do tej pory się z nimi nie spotkałam, być może wielokrotnie widziałam je w księgarniach, czy na stronach internetowych, ale nigdy nie przyciągnęły mojej uwagi na dłużej. Przy okazji zapowiedzi i nowości od wydawnictwa Media Rodzina natknęłam się właśnie na ten tytuł i pomyślałam, że spróbuję, może akurat moja trzylatka będzie zachwycona, a jako że tak
samo, jak mama jest molikiem książkowym, na nowe tytuły do swojej biblioteczki reaguje z ogromnym entuzjazmem.

Książeczkę zabrałyśmy ze sobą do łóżka, na nasze tradycyjne czytanie przed spaniem. Niestety nie zdała testu, mała znudziła się już po kilku pierwszych stronach, ilustracje kompletnie jej nie zainteresowały, po może maksymalnie trzech minutach kazała mi książeczkę zamknąć i wziąć inną...
Jak tylko mała zasnęła, ja postanowiłam historyjkę tę dokończyć i przeanalizować. Wnioski mam niejednoznaczne tak naprawdę, ale o tym za moment.

"Mam przyjaciela rolnika" to wymarzona pozycja myślę, że przede wszystkim dla chłopców, którzy zafascynowani są wielkimi maszynami typu kombajn, czy ciągnik. Dzieci, które uwielbiają wieś, zwierzęta i wszystko, co z tym związane, będą zachwycone, bo właśnie tutaj odnajdą odpowiedzi na wszystkie pytania, które chcieliby zadać.

Nasz bohater ma przyjaciela, który jest rolnikiem, wybiera się do niego na wieś i spędza emocjonującą, edukacyjną przygodę. Towarzyszy Maciejowi przy dojeniu krów, dowiadując się przy okazji, jak działają dojarki, przyjaciel wyjaśnia też przy okazji, jakie inne obowiązki łączą się z posiadaniem bydła i co dzieje się z moczem i "krowimi plackami".
Później nasi bohaterowie wybierają się na pole, gdzie ląduje gnojówka, nieopodal pracuje kombajn, a równolegle z nim jedzie traktor, wszystkie maszyny wykonują bardzo ważną pracę, o której Maciej szczegółowo opowiada.
Wasze dzieci dowiedzą się dzięki tej książce również, jak powstają ziemniaki, a także jak należy dbać o kozy i owce.


To, co sprawiło, że książeczka nie przypadła do gustu mojej córeczce to fakt, że napisana jest niezwykle rzeczowo z nastawianiem typowo edukacyjnym. Oczywiście wszystko ubrane jest w przystępne słowa, ale mimo to zdecydowanie nie nadaje się dla tak małych dzieci.
Ilustracje są dość specyficzne, dalekie od takich typowo dziecięcych/bajkowych, kolory nie są wyraziste i nasycone są raczej smutne i zimne.
Na plus zdecydowanie są śliskie strony, sprawiają wrażenie mocniejszych i bardziej trwałych od zwykłych, papierowych kartek.
Minusem za to według mnie ogromnym, jest zamieszczony w samym środku książki spis wszystkich okładek innych pozycji z tej serii. Uważam, że to po prostu oszpeciło książkę, można było przeznaczyć na ten cel kilka ostatnich stron, środek moim zdaniem powinien być nienaruszony.


Powiem Wam szczerze, że ciężko mi ocenić tę książkę, u nas się nie sprawdziła, ale jestem obiektywna i mam świadomość, że to kwestia wieku mojego dziecka. Pozycje z tej serii dedykowane są zdecydowanie starszym już dzieciom, takim, które naprawdę danym tematem się interesują i chcą się jak najwięcej dowiedzieć. Sama opowieść napisana jest jak już wspomniałam wyżej, bardzo rzeczowo, bez bawienia się w łatwy przekaz, czy specjalne dla dzieci tłumaczenie, to już taka bardziej poważna niezbyt długa lektura. Zanim zdecydujecie się kupić dziecku tę książkę, upewnijcie się, że już wystarczająco do niej urosło.

Ocena: 7/10

Za możliwość zapoznania się z książeczką, dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina


Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz