‘’Nasze życzenie” – Tillie Cole


Gdy bliska nam osoba zaczyna chorować, zawsze się martwimy, nawet jeśli to zwykłe przeziębienie. Jeśli kogoś kochamy, troszczymy się o niego i bywa tak, że za zdrowie tej osoby oddalibyśmy wszystko co mamy, a nawet jeszcze więcej. To na pewno piękna sprawa – wiedzieć, że mamy na kim polegać, że ktoś o nas walczy, że pomoże nam w trudnych chwilach i że będzie nas wspierać bez względu na wszystko. Jeśli posiadamy siłę z zewnątrz, jest nam prościej walczyć, mamy motywację i więcej energii.

Cromwell jest utalentowanym muzykiem, który staje się coraz bardziej popularny. Ludzie uwielbiają tańczyć do jego muzyki, na jego koncerty przychodzą tłumami, ale tak naprawdę nie wiedzą, co kryje się w jego wnętrzu, a on sam nie chce się przed nimi otworzyć. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia widzi dziewczynę w fioletowej sukience, której udaje się ukruszyć jego pewność siebie. Jakiś czas później, chłopak wyjeżdża z Anglii, aby studiować muzykę pod okiem wspaniałego kompozytora w Karolinie Południowej, gdzie ponownie spotyka Bonnie. Dla dziewczyny najważniejsza jest muzyka, ale widzi, że Cromwell przed czymś ucieka. Chce zachować między sobą a nim odpowiedni dystans, ale nie potrafi, coś ją do niego ciągnie. Czy Bonnie uda się poznać prawdziwego Cromwella? Czy chłopak w końcu się otworzy i zaakceptuje swoją przeszłość?
Kiedy śmierć wisi ci nad głową, uświadamiasz sobie, że twoje pragnienia wcale nie są tak wielkie. I wszystko sprowadza się do jednej rzeczy – miłości. Rzeczy materialne i idealistyczne dążenia znikają jak umierająca gwiazda. Pozostaje tylko miłość, która jest celem naszego życia.
Tillie Cole już znam, ponieważ czytałam ,,Tysiąc pocałunków” jej autorstwa i od tej pory nie odważyłam się sięgnąć po inną jej powieść. Ci, którzy znają historię opisaną we wcześniej wspomnianej przeze mnie książce, nie powinni być zdziwieni, że po prostu nie czułam się na tyle silna, aby ponownie zmierzyć się z taką dawką emocji. Widząc ,,Nasze życzenie”, nie potrafiłam się powstrzymać i ponownie zaserwowałam sobie dzień pełen łez oraz bólu.


Historia Cromwella i Bonnie zaczyna się niepozornie, bo poznajemy najpierw chłopaka, który jest zbuntowany i z zdemoralizowany. Wydaje się, że nie szanuje siebie, ale także innych, bo traktuje ich bardzo przedmiotowo. Z pewnością nie jest pozytywną postacią, ale od początku wiedziałam, że ma w sobie wrażliwość, którą kryje pod maską. Bonnie jest całkiem inną osobą, dzielnie znosi fochy Cromwella i chyba od razu zauważyła, że to tylko gra, która ma na celu zrażanie do siebie ludzi.

Myślałam, że tym razem nie będę tak złamana jak po przeczytaniu ,,Tysiąca pocałunków”, ale chyba było jeszcze gorzej. Po prostu wszystkie emocje wypłynęły trochę później niż w przypadku tej pierwszej książki, która do łez doprowadziła mnie już chyba w prologu. Jednak nie potrafię słowami opisać, co czułam, gdy prawda zaczęła wychodzić na jaw. Po prostu wszystko przeżywałam razem z bohaterami i prawie weszłam w ich skórę. Nawet teraz, gdy piszę i przypominam sobie poszczególne wątki, mam łzy w oczach. Nigdy nie uważałam się za zbyt wylewną osobę, ale pewne tematy działają na mnie właśnie w ten sposób – wystarczy kilka słów, a ja się rozklejam.
Strata najbliższych może sprawić, że świat wydaje się mroczny, ale uświadomiłam sobie, że nawet jeśli te osoby znikają fizycznie, tak naprawdę nigdy nie odchodzą.
Fabuła tej książki nie jest wybitnie rozbudowana, ale wcale nie potrzeba dużej ilości wątków, aby powieść wciągała, była ciekawa i emocjonalna. Autorka ma niesamowity talent i potrafi opisywać uczucia w doskonały sposób. Każdy akapit, wszystkie dialogi, były po prostu fenomenalne i oddziaływały na nasze odbieranie tej powieści. Jej styl pisania jest niesamowicie lekki, a klimat, jaki buduje poprzez słowa, oszałamia. Nawet nie zliczę, ile razy musiałam odkładać tę książkę na bok, bo nie potrafiłam już wytrzymać bólu, a łzy sprawiały, że nie mogłam czytać, ponieważ nic nie widziałam. Nie wiele historii doprowadziło mnie do takiego stanu, ale Tillie Cole udało się dwukrotnie sprawić, że byłam załamana i nie potrafiłam wrócić do rzeczywistości.


W treści jednak nie brakuje zwrotów akcji oraz zaskoczeń. Wielokrotnie autorka stawia nas pod ścianą, sprawia, że zaczynamy wątpić w sprawy oczywiste, a na końcu zrzuca na nas prawdziwą bombę informacyjną oraz emocjonalną, co jest niewątpliwie zaletą tej pozycji. Nawet nie wyobrażam sobie, ile trzeba mieć wrażliwości, aby napisać coś tak pięknego, coś co sprawia, że brakuje mi odpowiednich słów na opisanie swoich uczuć.
...kiedy twój czas dobiega końca, miłość odczuwa się znacznie silniej, szybciej i głębiej.
,,Nasze życzenie” to przede wszystkim historia miłości dwojga młodych ludzi, którzy są doświadczeni przez życie i ciągle muszą walczyć o szczęście. Jednak w treści pojawia się jeszcze jedna ważna osoba – brat bliźniak Bonnie, który wydaje się jej przeciwieństwem. Wspominam o nim, ponieważ od początku bardzo go polubiłam i cieszyłam się za każdym razem, gdy pojawiał się i wprowadzał zamieszanie. Jego historia również bardzo mocno trafiła do mojego serca, ale to mogę uznać za coś bardzo osobistego, coś czego inny czytelnik może nie poczuć, gdy go pozna jego los.

Zakończenie jest wspaniałym punktem kulminacyjnym, gdzie wszystkie emocje nawarstwiają się, wątki zostają rozwiązane, a nasze serca biją tysiąc razy szybciej. Jest zupełnie inne niż w przypadku ,,Tysiąca pocałunków”, ale chyba jeszcze bardziej zasmuca, ale jednocześnie daje siłę i nadzieję.

,,Nasze życzenie” to przepiękna książka, która ma w sobie całą gamę uczuć oraz emocji. Dla mnie to była lektura pełna bólu, łez i cierpienia, ale były też momenty radości, dzięki czemu całość przybrała niezwykle pozytywny przekaz. Jest to jedna z nielicznych powieści, które rozwaliły mnie na kawałki, tak że ledwo się pozbierałam. Zapewniam, że przeczytacie ją na jednym tchu! Polecam, bo nie pamiętam kiedy aż tak bardzo przeżywałam jakąkolwiek historię, a to w książkach cenię najbardziej – prawdziwe emocje.




Ocena: 10!!! / 10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Filia


Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz