„Nędznicy” Tom II – Victor Hugo

„Nędznicy” Victora Hugo – czyżby to była wiekopomna klasyka? Właśnie tak. Zwłaszcza że ta proza, z każdym nowym wydaniem, dla każdego nowego czytelnika, czy też takiego powracającego do niej po latach, jest, nie tyle może wyjątkowo ekscytująca ile wciąż aktualna.

Mimo iż Victor Hugo podejmuje w powieści motywy dobrze już nam znane, to jednak nadal przykuwają one uwagę i wzbudzające skrajne emocje. Skomplikowane relacje międzyludzkie, niełatwe sploty miłosne, wewnętrzny gniew i zazdrość, bunt ludu w walce o wolność, chorobliwa i niepohamowana nienawiść, godność i człowieczeństwo, poczucie własnej tożsamości w kulturze, to tylko niektóre z nich. Zaskakującym jest jednak dla mnie fakt, iż kolejne wydanie „Nędzników”, zresztą nadzwyczaj atrakcyjne, tak mało jest rozpropagowane i tak niewiele się o nim mówi, a przecież tematów do dyskusji wokół tej książki jest wcale nie mało. Szczególnie że można je bez większego wysiłku podpiąć pod ówczesny problemy współczesnego świata, a nawet pojedynczej jednostki. Wiele w niej kontrowersji, dobra, zła, dylematów, ale przede wszystkim człowieka, w każdym tego słowa znaczeniu.
Dla mnie „Nędznicy” Victora Hugo to napisana z wielkim rozmachem epicka powieść wszechczasów. Zanim jednak autor znalazł się w kręgu najwybitniejszych pisarzy świata, jego dorobek literacki był oceniany zarówno bardzo wysoko, jak i silnie krytykowany. Mimo to twórczość Hugo nie przeszła bez echa, a co więcej miała swój znaczący udział w rozwoju literatury francuskiej. Do dziś odgrywa on zresztą niemałe znaczenie w całej kulturze literackiej.
Nie ma się jednak temu, co dziwić. Victor Hugo - francuski pisarz, poeta, dramaturg i polityk to twórca, którego język i artystyczne możliwości to mistrzostwo w najlepszym wydaniu. Co zresztą nadaje jego utworom charakteru niebywale wizualnego. O tym jednak mam nadzieję, przekonacie się sami, sięgając choćby do lektury „Nędzników”.

Całość nowego wydania "Nędzników" to dwa, dość sporych rozmiarów tomy. Nie sposób jednak zakończyć przygody z dziełem mistrza na pierwszej części. Losy bohaterów nie kończą się zresztą na tyle jednoznacznie by odpuścić sobie ich kontynuację. W drugiej części powieści, żywot wielu z nich nabierają tempa i dodatkowego znaczenia. A sprawy przybierają niemal tragiczny obrót. Szczególnie że powieść przenosi nas w czasie o kilka długich lat do przodu.

Dotychczas mała, skromna i niewinna dziewczynka przemienia się w piękną kobietę, której serce zacznie bić rytmem prawdziwej miłości, skierowanej w stronę przypadkowo spotkanego mężczyzny. Kozeta poznaje uczucia skrajnie odmienne od rodzicielskiej miłości. Los stawia ją jednak w obliczu sytuacji, na które nie ma większego wpływu, co tylko wzmaga dramaturgię utworu.

Tymczasem przed Jeanem Valjeanem zaczynają piętrzyć się dylematy, nie tyle, jakby nie było uciekiniera, ile ojca i człowieka zagubionego we własnym świecie. Pobyt przez długie lata w klasztorze, a potem spokojne życie na przedmieściach Paryża uśpiło jego czujność skazańca. Do tego opatrzność nie jest ani dla niego, ani Kozety szczególnie łaskawa. Znów stawia na ich drodze Javerta, stróża  prawa i człowieka, dla którego przepisy liczą się więcej a niżeli sam człowiek.  Jean Valjen znów musi zmagać się ze ścigającym go prawem w osobie człowieka niebywale zagorzałego. Do tego jeszcze krwawi mu serce. Miłość ojcowska okazuje się bowiem wielkim wyzwaniem i najtrudniejszą próbą życia, której musi stawić czoło. 

Javert to z kolei bohater, z którego los zadrwił nadzwyczaj okrutnie. Postać zdolna do skrajnych przemian, którą okrzyknęłabym najbardziej kontrowersyjną spośród wszystkich innych bohaterów. Pojawia się też i Mariusz, młodzieniec o czystym sercu, otwartym umyśle i zbuntowanej naturze. Pełen wzniosłych uczuć i odwadze zakochanego wariata. Nie sposób więc nie dopatrzyć się w nim pewnych cech bohatera romantycznego.

Ciekawskich odsyłam do recenzji I tomu „Nędzników”, który znajdziecie tutaj, i który nieco bardziej pozwoli wam zrozumieć fabułę.

To jak kończy się historia „Nędzników”, być może nie zaskakuje. Niespodzianką jest dla mnie natomiast fakt, jak bardzo wpłynęła ona moje życie. Co ciekawe, właśnie towarzyskie, zakładając, jak niewiele Polacy czytają. „Nędznicy” są powieścią nie tyle zapadającą w naszej pamięci ile fundamentem niejednej debaty i rozmowy. Zaskakująca jest  też refleksja, jak wiele łączy nas z jej bohaterami i jak wiele nauk możemy z ich życia przełożyć na własne.

Utwór ten ukazuje trudną drogę i mozolną walkę, z której zwycięsko wychodzi dobro. I tego powinniśmy się trzymać. Przedstawia jednocześnie ogromną siłę ludzkiej wiary i nadziei, a także daje świadectwo umiłowaniu ponad wszystko sprawiedliwości. Wartość dzieła prócz samego języka, fabuły, licznych wątków podnoszą także szczegółowe i sugestywne opisy miejsc i sytuacji, w tym obraz powstania republikańskiego w Paryżu w roku 1832 roku, który niejako stanowi tło tej historii.

Hugo, o czym już wcześniej wspomniałam, zadziwia aktualnością utworu, mimo iż wcale nie unika w powieści elementów charakterystycznych dla bliskiej jemu epoce. Z czego płynie wniosek, że ani świat, ani ludzie niewiele się zmieniają mimo postępu cywilizacyjnego. Może dlatego historia „Nędzników” wciąż podbija nasze serca i umysły. Co należałoby jeszcze dodać, to fakt, że autor wcale nie męczy czytelnika przesadnie pedantycznymi opisami ówczesnej mu rzeczywistości? Nie bójcie się tego. Nie wyczuwa się nawet w powieści szczególnie odmiennego języka, charakterystycznego epoce.

Aż chciałoby się teraz krzyknąć. Czytajcie „Nędzników”!. Naprawdę. To jedna z nielicznych powieści, która, choć wcale niełatwa, warta jest naszego wysiłku.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu  Mg
Ocena 10/10

 Edyta Sztylc
Udostępnij w Google Plus

About EdyMon

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Uwielbiam czytać wszystkich klasyków.Mam stara ksiażkę. polecam tym ,co lubią taką tematykę.nie bedziecie żałowali.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne wydanie. Taką klasykę aż chce się czytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała opowieść, do ktorej wracam co jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń