„Nela i sekrety dalekich lądów” - Nela mała reporterka

„Nela i sekrety dalekich lądów” to już jedenasta książka z serii o Neli małej reporterce, która wychodzi nakładem od Wydawnictwa Burdy. W moim domu każdy coś słyszał o Neli, niemniej jednak nigdy nie oglądaliśmy jej programów, ani nie czytaliśmy dotychczas żadnych publikacji. Nie żebyśmy byli do niej w jakiś sposób uprzedzeniu, po prostu telewizji nie oglądamy prawie wcale, a książek nie złożyło się akurat zakupić. W myśl zasady, że lepiej późno niż wcale, wzięłam do recenzowania najnowszy tom. Czego możemy się spodziewać? Naprawdę rozrywkowej i pełnej wiedzy przyrodniczej książki!
 
Książka jest solidnie wydana, zawiera całe mnóstwo zdjęć zarówno już nie tak małej, bo 13-letniej reporterki, jak i bujnej fauny oraz flory. Co czyni tę serię niezwykłą? Otóż doskonale idzie ona z duchem obecnych czasów. W środku znajdziemy bardzo dużo tajnych kodów, które po zeskanowaniu przed całkowicie darmową aplikację „See More” uruchamiają nam krótkie filmiki w odniesieniu do czytanej akurat strony. Daje to naprawdę sporo frajdy, choć nie jest niezbędne aby cieszyć się zawartością książki samej w sobie. Naturalnie to nie wszystko, co sprawia, że odbiór tych książek jest tak pozytywny. Pozycja ta raczy nas zabawnymi rysunkami, skanami ciekawostek ze starych gazet i ciekawymi dygresjami Neli na różne tematy. Cała jej przygoda jest napisana lekko, przyjaźnie i z wyczuciem, tak, aby nie nudzić młodego czytelnika, a maksymalnie skupić jego uwagę. Możemy wczuć się doskonale w nastroje Neli i jej przygody. Widzimy je jakby od środka, towarzyszymy jej w podróży, szukaniu noclegów, w jej obawach, nadziejach, rozeznajemy się wspólnie w terenie i zyskujemy multum wiedzy podanej w tak przystępny sposób, że nie ma siły, dziecko sporo zapamięta.

Mój 9-letni syn uwielbia przyrodę od najmłodszych lat. Myślę, że każde dziecko jest takie samo, nie mam na myśli, że się pasjonują przyrodą, ale ją lubią. Chcą o niej czytać, słuchać, czy znów oglądać. Marcel przeczytał z zachwytem ten tom, a po dwóch dniach poszedł do szkolnej biblioteki aby wypożyczyć jakąś poprzednią część. Choć od przeczytania „Neli i sekretów dalekich lądów” minął przeszło miesiąc, wciąż pamięta sporo ciekawostek i nas nimi raczy. Bardzo mnie to cieszy. Syn podszedł do tego z takim entuzjazmem, że wyraził chęć, aby móc się z Nelą spotkać osobiście na jednym ze spotkań autorskich. Szczególnie z tego względu, że na końcu książki jest miejsce na uzyskanie czterech pieczątek ultrafioletowych ze zwierzętami z Borneo.

Książka jest łatwa do czytania przez większą czcionkę i zastosowane często uśmiechnięte buźki, które pozwalają dziecku o wiele łatwiej i przyjemniej wczuć się w historię opowiadaną przez Nelę. Przestrzegam jednak, że znajdziemy tu też trudniejsze słownictwo, które można zrozumieć z czytanej treści, niemniej jednak nie każde mniejsze dziecko poradzi sobie z odpowiednim przeliterowaniem. Szkolne dziecko, czytające już czytanki powinno sobie poradzić, ale warto czasem mu potowarzyszyć przy lekturze – na pewno nie będziecie się nudzić!

„Nela i sekrety dalekich lądów” zabierze nas w podróż na trzecią pod względem wielkości wyspę na świecie, a mianowicie Borneo. Żyją tam niezwykle ciekawe zwierzęta, niektóre skarłowaciały, inne były kiedyś brane za „leśnych ludzi”, ale sporą frajdę sprawią nam ostatnie strony z których dowiemy się, ze niektóre zwierzęta świecą w świetle ultrafioletowym. Już po okładce możemy się domyślić, ze chodzi o skropiony, wygląda to naprawdę bajecznie, a czy coś jeszcze świeci w UV? O tym również będziemy mieli okazję się przekonać. Dowiemy się też dużo rzeczy, jak należy postępować w wielu miejscach, czego się kategorycznie wystrzegać, co nam grozi i jak uniknąć niebezpieczeństw. Istna kopalnia wiedzy dla podróżujących osób.

Gorąco polecam, szczególnie, że można czytać tomy niezależnie od siebie, Nela jest bardzo sympatyczna, a w książce tyle się dzieje, że nie sposób się nudzić. Ja sama dobrze się bawiłam i z ciekawością czytałam, zapoznawałam się z pięknymi rysunkami, zdjęciami i multum ciekawostek. Naprawdę warto, mądra pozycja i inspirująca do własnych podróży oraz poszukiwań. Bo przygoda może czekać nas wszędzie.

Ocena 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu Burda



Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Bardzo lubię te książki, zupełnie zgadzam się z twoją opinią!

    Buziaki :*

    www.roszakmagda.pl

    OdpowiedzUsuń