‘’Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii” – Piotr Mudyn, Marzena Matuszak


Książki biograficzne są moimi ulubionymi i uwielbiam czytać o osobach, które mają trudną przeszłość, bo to pomaga mi zrozumieć świat, ale też uczyć się o wielu sprawach. Myślę, że nie mam już kontroli na swoją pasją i sięgam po każde książki, które w jakimś stopniu można nazwać biografiami lub autobiografiami. Co do mojego uwielbienia tematyki o grupach przestępczych nie będę już wspominać, bo z tej recenzji zrobi się esej kompletnie nie na temat.

Lata dziewięćdziesiąte w Polsce były bardzo burzliwe, ponieważ dokonywały się przemiany, przez co tworzył się mały chaos, który sprzyjał rozwojowi przestępczości. Wszyscy żyli wojnami gangów, media ciągle informowały o nowych przestępstwach, które momentami mogły szokować, ale też trudno było w to wszystko uwierzyć. Gangster musiał mieć świadomość, że jego życie skończy się w tragiczny sposób albo w więzieniu podczas wieloletniej odsiadki. Piotr Mudyn brał udział w wielu akcjach, był żołnierzem żoliboskiej grupy, a to dało mu pieniądze, ale odebrało wszystko inne.
Dostać zlecenie na zabójstwo to dowód zaufania. Dostać zlecenie na zabójstwo to powód do dumy. Bo zabójstwo zagraża temu, co je zleca, i jest ścigane do końca życia. A zabicie kogoś to dowód nieustraszoności. I dobre pieniądze.
Nie będę ukrywać, że znam wszystkie książki polskich gangsterów, które ukazały się na rynku i obok tej również nie mogłam przejść obojętnie. Jednak moje podejście do tego typu pozycji diametralnie zmieniało się na przestrzeni lat, bo podchodzę do nich ostrożniej, z większym dystansem i mniejszym zaufaniem. Zwłaszcza, że mam teraz porównanie i widzę wiele sprzeczności.


Dostrzegłam diametralną różnice między książką ,,Ostatni”, a tymi, które pisze Masa czy Grek. W tych drugich raczej dominuje opowiadanie o dużych akcjach i jest to takie przekrzykiwanie się, co nie jest wcale złe, bo takie książki również lubię i w pewien sposób doceniam. Jednak historia Piotra Mudyna jest spisana odrobinę inaczej i odnoszę wrażenie, że w tym wypadku został postawiony nacisk na przedstawienie informacji od A do Z – faktów ważnych, brutalnych, ale też takich, które pozwoliły nam go poznać.

Szczerze mogę Wam wyznać, że mnie ta historia przeraziła i już od początku byłam w ogromnym szoku. Jestem osobą, która wierzy, że doświadczenia z młodości odgrywają dużą rolę w kształtowaniu naszego charakteru oraz tego, kim staniemy się w przyszłości. Większość gangsterów pochodzi z rodzin patologicznych, było świadkami przestępstw albo nie miało żadnych wzorców. Jednak lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte nie były sielanką, co zostaje zaznaczane przy okazji wszystkich książek o tej tematyce. Oczywiście tragiczne dzieciństwo nie usprawiedliwia naszego zachowania w życiu dorosłym, ale jednak trudno o tym nie wspominać.

Książka ta pozwala nam naprawdę dokładnie poznać Piotra Mudyna, bo wszystkie etapy w jego życiu są opisane dość dokładnie i częściowo z zachowaną chronologią. Trochę miałam problem z narracją / stylem, bo trudno było mi się przyzwyczaić do tego, jak były przekazywane informacje. Jednak małe trudności nie wpłynęły na odbiór przeze mnie tej lektury. Podobało mi się, że w tekście wielokrotnie pojawiały się fragmenty z innych źródeł, czasem wypowiedzi innych osób, co dodatkowo uatrakcyjniło treść.
Czasami nie może uwierzyć, jak bardzo zmieniło się jego życie. Jest tak daleko od poprzedniego życia, że znajduje satysfakcje w podcieraniu cudzych tyłków! W hierarchii więziennej zostałby cwelem. Za dotykanie męskich genitaliów spadłby najniżej jak można. Dzisiaj nie ma to dla niego żadnego znaczenia.
Już wyżej wspomniałam, że książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i tak właśnie jest. Ona mną wstrząsnęła, bo po prostu nie wyobrażam sobie, że ktoś mógł przejść przez takie piekło. Oczywiście znajdą się osoby, które powiedzą, że Mudyn sam sobie zapracował na wszystkie kłopoty i to również jest racją, ale jednak w środku są historie, na które nie miał wpływu.

Czy ludzie mogą się zmienić? Często słyszę, że mogą, ale tylko na gorsze. Ja w tej kwestii jestem bardziej optymistyczna i wierzę, że na poprawę nigdy nie jest za późno. Piotr Mudyn na pewno mi zaimponował i ważnym fragmentem w tej książce był dla mnie ten, w którym jest mowa o pracy w domu opieki. Trzeba mieć mocną wolę walki, aby starać się wyprostować życie po tylu latach bycia na dnie. Takim osobom zawsze będę kibicować.

,,Ostatni. Prawdziwa historia żołnierza warszawskiej mafii” to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i cieszę się, że mogłam poznać historię kolejnej osoby związanej z polskim światem przestępczym. Ona jednak diametralnie różniła się od tych, które poznawałam do tej pory i na pewno najbardziej mnie zszokowała. Do teraz trudno mi poukładać w głowie wszystkie informacje i nie wiem czy kiedykolwiek zapomnę o tym, co przeczytałam.





Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Editio



Patrycja Bomba

Udostępnij w Google Plus

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Oglądałam wywiad z nim u Jakóbiaka i zrobił na mnie wrażenie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, nawet nie wiedziałam, że taki wywiad jest! Koniecznie muszę nadrobić!

      Usuń
  2. Ciekawa recenzja...😉

    Gorąco Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń