"Poetka i książę" - Manuela Gretkowska

Nienawidzę biografii przedstawianych w formie powieści, mój błąd, że przed zamówieniem książki nie upewniłam się co do formy, w której została przedstawiona znajomość Osieckiej i Giedroycia. Kiedy przez zupełny przypadek, oglądając jednym okiem telewizję śniadaniową, w której gościła Manuela Gretkowska, usłyszałam, że z romansu zrobiła ona opowieść, wiedziałam już, że będę unikać wzięcia tej książki do rąk, najdłużej jak się da... W takiej formie najbardziej przeszkadza mi to, że nie potrafię odróżnić literackiej fikcji od tego, co wydarzyło się naprawdę. Nie wiem, na ile autora poniosła wyobraźnia i nie wiem, ile z przedstawionych przez bohatera uczuć rzeczywiście istniało...
Moja mama jest szczęśliwą posiadaczką innej książki o Agnieszce Osieckiej, posiada piękny zbiór listów, którymi kobieta wymieniała się z Jeremim Przyborą. Miałam przyjemność zapoznać się z tym egzemplarzem i przyznam szczerze, że czytanie o innym romansie naszej bohaterki konkretnie namieszało mi w głowie...

"Poetka i książę" to opowieść o znajomości Osieckiej z Jerzym Giedrociem. Książę i poetka spotkali się w Paryżu i od razu między nimi zaiskrzyło, mimo że kobieta była wtedy zaręczona już z Markiem Hłaską. Mężczyzną, dla którego wiele poświęcała, po czym można byłoby stwierdzić, że to prawdziwa miłość... A jednak nie! Giedroyć zafascynowany był talentem, stylem, pewnie także i młodością i urodą Osieckiej, a co ją w nim pociągało? To trudne pytanie bowiem różnica wieku między nią a księciem z Maison-Laffitte wynosiła trzydzieści lat, być może doświadczenie życiowe? Wiedza? Niestety nie wiem, bo tak jak już wspomniałam, nie sposób tu odróżnić fantazji autorki od faktów.

W ogóle nie poruszono tutaj wątków erotycznych, a przecież seks także jest ważny. Być może autorka nie poświęciła na to miejsca w swej książce z powodu aseksualizmu Osieckiej? To tylko oczywiście moje domysły i przemyślenia, jednak to, że była ona - umówmy się - wyjątkowo kochliwą kobietą, ale nie zależało jej specjalnie na seksie, skłania odrobinę do refleksji...
Osiecka była urodzoną flirciarą i widać to nawet w tej powieści, myślę też, że zainteresowanie ze strony płci przeciwnej dowartościowywało ją, pochlebiało jej...

Nasza bohaterka na kartach powieści wspomina swoje poprzednie związki, rozmyśla, analizuje... "Poetka i książę" to zdecydowanie książka bardziej poświęcona poetce, bo samego Giedroycia o dziwo zbyt dużo tu nie ma, ale również przetoczone zostały istotne wydarzenia z jego życia.
Mamy tutaj sporą ilość dialogów i to prowadzonych z różnymi osobami, przyznać muszę, że są one starannie dopracowane, ale mówiąc niezbyt ładnie - co z tego? Przecież nie mamy pojęcia, czy choć kilka procent z tych rozmów odbyła się naprawdę, czy naprawdę tak te rozmowy przebiegały...


Manuela Gretkowska przedstawiła Agnieszkę Osiecką jaką osobę fascynującą, mądrą, niepowtarzalną i ubóstwianą zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Być może rzeczywiście taka była, ale obawiam się, że jej kochliwość niezbyt dobrze wpływa na to, jak po tej powieści postrzegać ją będą czytelnicy. Zwłaszcza ci, którym już się kiedyś kilka z historii miłosnych poetki obiło o uszy. Zapewne Gretkowska chciała dobrze, chciała, by ludzie usłyszeli o "niemożliwym romansie" niezdecydowanej artystki z nieosiągalnym i niezależnym księciem, ale czy nie lepiej, by pewne historie sprzed lat nie ujrzały światła dziennego? Mówią, że każda miłość jest pierwsza, ale ile może być tych miłości? Każda zakazana, każda bez szans na powodzenie, każda romantyczna i tragiczna... Nie kupuję tego, to po prostu do mnie nie trafia.

Pomijając już główny wątek powieści, bardziej wartościowe dla mnie są te poboczne. Na przykład nieustanne poszukiwanie swojego miejsca na ziemi, bo tajemnicą nie jest, że Osiecka była niespokojną duszą, która stale się przemieszczała, poszukując szczęścia. Sytuacja polityczna na świecie w latach 50tych również jest opisana w interesujący sposób.

Mało tu romansu w romansie, a do tego dochodzi jeszcze przecież fakt, że nie mamy pojęcia, co jest prawdą, a co wyobraźnią autorki. To jest dla mnie więcej niż uciążliwe. Cenię sobie autentyczność, a w tej powieści czytelnik w żaden sposób nie odróżni jej od fikcji.
Agnieszka Osiecka zapisała się w pamięci tysięcy ludzi, ale uważam, że nie z powodu kochliwości i miłości do flirtu powinniśmy ją znać. Mnie niestety Manuela Gretkowska tą publikacją nie kupiła, ale bardzo ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń.

Ocena: 3/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Znak

Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz