„Porwanie” - komiks paragrafowy od FoxGames


„Porwanie” od Wydawnictwa FoxGames to zdecydowanie komiks numer jeden, na który oczekiwałam w tym roku. Sama okładka zapowiadała już przygodę mroczną, pełną tajemnic i napięcia. Czy jestem zadowolona z zabawy? Zapraszam do czytania.

„Porwanie” to komiks dla dorosłych, czy też prawie dorosłych, wiek docelowy to 16+ i uważam, że nie powinniśmy go naginać w dolną stronę. Wcielamy się w nim w rolę ojca, któremu niespodziewanie zostaje porwana córka Lili. Otrzymujemy list, w którym zostaje podane nam miejsce, wysokość żądanego okupu i przestroga przed powiadomieniem służb. Godzimy się więc na wszystkie warunki z małym wyjątkiem, jako zabezpieczenie bierzemy ze sobą dwóch zaufanych kumpli, którzy niczym cień zostają w ukryciu do naszej pierwszej strzelaniny.

Tak też zaczyna się obłęd. Już na początku pada dziwne pytanie o tajemniczy pierścień, co daje nam do myślenia, czy ludzie stojący za porwaniem naszej córki są pełni zmysłów. Może to jakaś sekta? Rozdzielamy się z towarzyszami, aby jak najszybciej przeszukać budynek i rezygnujemy z wezwania wsparcia, w obawie, że coś mogliby porywacze zrobić Lili. Przez cały dwór poruszamy się niepewnie, wszystko jest niby normalne, ale w każdej chwili może dojść do niespodziewanych i co najmniej dziwnych sytuacji. Bywają chwile, że zdajemy się ulegać halucynacji, choć podskórnie czujemy też, że to nie to. 

Czy uda nam się wyjść z tego cało? Czy znajdziemy wszelkie potrzebne poszlaki i przedmioty, które być może pomogą nam uratować córkę? Czy nasi towarzysze wyjdą stamtąd razem z nami, czy też będzie to ich ostatnia w życiu akcja? Jakie tajemnice kryje w sobie ten dwór? Uważajmy, aby nie przegapić cennych wskazówek, ale by też nie przeciągać poszukiwań zbyt długo, bo czas leci nieubłaganie… 

Czasem ciekawość może doprowadzić nas do zguby, czasem powinniśmy zachować rozsadek, zimną krew i dystans, a czasem rzucić się w wir akcji, a każda z tych decyzji ma duży wpływ na nasze życie i to, co nas czeka. Podobało mi się to i momentami drażniło. Niestety jestem typem, który uwielbia powolutku, po kolei wszędzie sobie zerknąć, poczytać, sprawdzić, a tu nagle droga zostaje zamknięta i nie mogłam wrócić do poprzedniego kadru już nigdy więcej. Mierziło mnie to, ile tajemnic pominęłam, zdecydowanie należy tu wypatrywać szczegółów, czyli ukrytych numerków, ale też iść instynktownie, jakbyśmy poważnie szukali porwanej córki i zdecydowanie wybierać drogę. Nie zawsze opłaca się myszkować w każdej dziurze.


Zasady gry są banalnie proste. Mamy maksymalnie 20 punktów życia i możemy je tracić w różnych okolicznościach, zaś uleczyć się możemy kiedy w kadrze wyraźnie jest to napisane, przy znalezieniu leków, środków pobudzających itp. 

Możemy nosić ze sobą maksymalnie 3przedmioty, w momencie znalezienia czwartego, możemy coś wyrzucić z naszej kieszeni. Broń palna oraz portfel z pieniędzmi nie liczy się do ekwipunku

Nasza postać ma trzy główne cechy: Siłę, Zręczność i Determinację. Na początku przydzielamy do każdej z nich minimalną ilość 5 punktów na każde i dzielimy wedle własnego uznania między nie dodatkowe 5 punktów z zachowaniem zasady, że żadna z wartości nigdy nie może przekroczyć 9

Ostatnia sprawa, to Czas. Na niektórych kadrach napotkamy ikonę klepsydry, wtedy musimy odznaczyć go sobie w kratkach na karcie postaci. Zaczynamy z zerowym czasem, każda klepsydra daje +1 i liczymy ją zawsze, nawet przy ponownych odwiedzinach. Od czasu czasem zależy gdzie będziemy musieli się udać w danym kadrze, wiec poruszajmy się rozważnie.

Podobała mi się gra, chociaż za pierwszym razem skończyłam śmiercią, nie mając nic na swój, ani córki ratunek i w sumie nawet niczego się nie dowiedziałam. Za prawie drugim razem – bo cofnęłam się tylko trochę z ciekawości, czy drugi wybór coś zmieni – udało mi się uwolnić córkę, lecz sama zginęłam i nie miałam pewności, czy Lili uda się zbiec i zachować życie. Dopiero za trzecim razem, grając od początku w sumie drugi raz, zagrałam zupełnie inaczej, poświęciłam na niektóre kadry więcej czasu, cofałam się częściej, mimo, że momentami dokładałam tym sobie upływającego czasu i balansując niemal na krawędzi, udało mi się ocalić siebie i me dziecko. Ulga niesamowita, nie mogłam odpuścić, szczególnie, że akurat sama mam 10-cio miesięczną córkę o imieniu… Lilia. Przypadek?


Polecam, naprawdę świetna, mroczna przygoda z wątkiem nadprzyrodzonym, tajemnica, strach, mrok i śmierć. Komiks dla starszych graczy, jak na razie mój ulubiony ze wszystkich dotychczas wydanych.

Ocena 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu FoxGames


Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: