„Projektant” – Marius Gabriel

        Jak połączyć dwa skrajne światy takie jak II wojna światowa i moda? Wydawałoby się, że to nie ma większego prawa bytu. Nic bardziej mylnego. Przenosimy się do Francji wyzwolonej spod reżimu nazistów, lecz nadal w Europie trwa wojna.

      Książka docelowo prezentuje nam Christiana Diora. Nazwisko znane każdemu współczesnemu obywatelowi świata. Nie mniej, poznajemy go w czasach, gdy nie był jeszcze bardzo znany, a jego talent był wykorzystywany przez jego pracodawców lub wcześniej – nazistowskiego okupanta. W Paryżu nastał czas, gdzie społeczeństwo oceniało ludzi i to, jak zachowywali się podczas wojny. Poznajemy projektanta osobiście, jego lęki, smutki oraz radości. Zmartwienia o powrót siostry wysłanej do obozu koncentracyjnego, samotność i ekstrawagancję. Jego orientację (bo był homoseksualistą), wiarę w słowa wróżki, jego miłość do przyjaciół z bohemy artystycznej oraz oddanie modzie.
Ostatecznie po wojnie decyduje się na odważny krok i zakłada swój własny dom mody, który przyniósł mu sławę i pieniądze.
"- To proroctwo. - Cooper wskazała na jaskrawą chmurę skrzydełek. - To kobiety, które pewnego dnia będą nosiły twoje kreacje i dzięki tobie czuły się piękne.
- Nie poddasz się, co?
- Nie. I ty też nie powinieneś.”
      Ale to nie on jest pierwszoplanową postacią w tej książce.

      Główną bohaterką jest Cooper, a dokładnie Oona Heathcote – rudowłosa Amerykanka, która przybywa razem ze swoim mężem Amorym, korespondentem wojennym do Paryża oraz z przyjacielem, „Straszny Drań” Fritchley-Bound, który nadużywał alkoholu. Młode małżeństwo przeżywa kryzys, a wraz z kobiecą chęcią posiadania „paryskiej sukienki” Cooper poznaje Christiana Diora. Od tej pory wszystko zaczyna się zmieniać, a gdy umiera Straszny Drań – całkowicie odmienia się życie młodej kobiety.


      Amerykanka postanawia zacząć działać na własną rękę. Rozstaje się z mężem, który notorycznie ją ranił i podejmuje się pisać artykuły do gazet w Stanach Zjednoczonych. Nie brakuje licznych rozterek, nietypowych przyjaźni, zwłaszcza gdy piękna kobieta zadaje się w artystycznej i ekstrawaganckiej bohemie. Dzięki talentowi pisarskiemu otworzą się jej możliwości, o których nawet nie myślała. Czy nowe propozycje ograniczą jej działania? Jak wiele jest w stanie poświęcić w imię wolności?

       Historia młodej dziennikarki przeplata się ze światem Diora. Widać tutaj połączenie rozterki młodej kobiety, która postanawia być niezależna, a z drugiej strony nie do końca wie, czego pragnie od życia. Poza emocjami i rozterkami Oony pojawiają się takie ważne pojęcia z Paryża z tej epoki,  jak samosądy wykonywane przez ludzi z ruchu oporu ludziom, którzy sympatyzowali z nazistami podczas wojny, problem z bolszewikami oraz czerwoną rewolucją czy też problem dotyczący dorastania emocjonalnego. 

„Po wyjściu ze świetlicy Cooper pomyślała, że Amory miał rację co do jednego. On wciąż był dzieckiem, ona zaś była dorosła. Czuła to już dwa lata wcześniej, ale teraz dotarło to do niej z jeszcze większą mocą.”
     Książka, pomimo mocnego zaangażowania fikcyjnej bohaterki, opiera się na faktach. Wydarzenia oraz część postaci faktycznie zgadzają się z kronikami,  lecz autor w dopisanym przez niego rozdziale prosi o pobłażliwość, gdyż bardziej zależy mu na radości z czytania książki niż nad chronologią.


      Muszę przyznać, że mnie osobiście książka pochłonęła. Zastanawiałam się mocno jak można połączyć te dwa światy – wojnę i modę. Cieszę się, że dzięki tej książce mogłam lepiej poznać tak światową postać, a tym samym przestać się opierać na domysłach. Dobrze jest też czasem spojrzeć na problem II wojny światowej z perspektywy innego kraju, niż tylko własnego.  Lektura jest lekka i przyjemna w czytaniu, dobrze oddająca klimat Paryża w tamtych okresie, chwilami aż za sielankowy. Choć nie można zarzucić książce bezmyślność i nadmiernego entuzjazmu. Wątek miłosny jest ważnym elementem tej historii, lecz nie zasłania tego, co naprawdę ważne.  

     Serdecznie polecam jako lekturę ciekawą i przyjemną w odbiorze. Z pewnością skradnie Wam kilka wieczorów, ale jest pociągająca w każdym momencie czytania, a to upewnia mnie tylko w tym, że warto było poświęcić jej trochę czasu. Dodatkowo otrzymałam mały prezent w postaci kilku rozdziałów książki pt. "Najnudniejsza książka świata", która wkrótce będzie miała swoją premierę. Lubimy takie prezenty i ją również polecam do przetestowania.

Moja ocena 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Kobiece za udostępnienie egzemplarza.

Emilia Pieńko

Udostępnij w Google Plus

About Emilia Pieńko

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz