„Reksio. Zabawa w chowanego” - Publicat


„Reksio. Zabawa w chowanego” to jedna z ostatnich nowości o sympatycznym piesku, którego znają dzieci już z kilku pokoleń. Bajka jest w Polsce kultowa i budzi uśmiech na twarzach setek dzieci od 50 lat, w tym od czasu do czasu u mojej 10-miesięcznej córeczki. W naszej domowej biblioteczce wciąż brakuje pozycji o Reksiu, więc naturalnie bardzo mi zależało, aby to zmienić. Rynek wydawniczy jak zawsze obfituje w różnorakie propozycje, aż ciężko jest z początku na coś się zdecydować. Okładka recenzowanego przeze mnie Reksia przykuła mą uwagę, bo choć skromna, szara, to jednak posiada niezaprzeczalny urok.

Format książeczki jest kwadratowy, czyni go to poręcznym zarówno w czytaniu, jak i oglądaniu ilustracji. Druk jest przejrzysty o średniej wielkości czcionce, co pozwala na wygodne czytanie bez wytężania wzroku. Za oprawę graficzną są odpowiedzialne aż dwie ilustratorki, z czym Krystyna Lasoń zajęła się postaciami, Zofia Bisztyga zaś tłem. Przyznam szczerze, że bardziej podobają mi się właśnie tła, niźli zwierzęcy bohaterowie, gdyż kreska u nich jest troszkę niepewna i pozy nie zawsze dla mnie są atrakcyjne i naturalne. Znam styl autora Reksia i lekko odbiega tutaj od oryginału, co mnie osobiście zawiodło. Zdaję sobie jednak sprawę, iż są to moje subiektywne odczucia, więc zachęcam Was szczerze do własnej oceny. Mój syn określił je jako lekko śmieszne, nie był nimi zachwycony, aczkolwiek nie uznał ich za brzydkie, tylko sympatyczne. Dodatkowo kilka zwierząt odebrał jak ludzi, np. koń – stary dziadek.

Bajka opowiada o zwierzątkach, które z nudów obudziły Reksia i prosiły by ten się z nimi pobawił. Piesek z początku był niezbyt zadowolony z tego powodu, jednakże ostatecznie zgodził się zagrać w chowanego, aż zebrały się wszystkie chętne zwierzęta z gospodarstwa. Reksio zrobił wyliczankę kto ma kryć, jednak wybrane Kaczątko nie chciało, zamiast niego zgłosił się więc Koń. W tym momencie rozpoczyna się szalona zabawa, w tle trwa odliczanie do 30, a zwierzęta w popłochu szukają sobie kryjówek, wpadając ciągle na siebie i wprowadzając zamęt. Koń po kolei znajduje przyjaciół i wszystkim jest wesoło, niestety do czasu, bo sympatyczna zabawa przeradza się w głośną kłótnię, którą niespodziewanie przerywa pies z sąsiedztwa szukając u nich pomocy. Zaginęło maleńkie Gąsiątko, jego mama podejrzewa najgorsze, mianowicie że porwał je lis. Czy mimo własnych swarów, zwierzęta opamiętają się na tyle, by stworzyć zgraną ekipę poszukiwawczą? Czy zabawa w chowanego przyniesie realne korzyści przekładające się na poszukiwania zaginionego maleństwa? O tym przekonamy się czytając dalej.

Generalnie treść jest spójna, zakończenie bajki poprawne, niby wszystko odbieram pozytywnie, a jednak nie jestem do końca zadowolona. Tekst jest dla mnie zbyt „suchy”, czytałam bez większych emocji, nudziły mnie użyte sformułowania, budowa zdań, nie sympatyzowałam szczerze z bohaterami, byli dla mnie niewiarygodni. Miałam tez problem w zorientowaniu się w jednym miejscu, co się właściwie dzieje. Po tym jak Koń znalazł pierwsze trzy zwierzęta kryjące się razem, od nowego akapitu nastąpiła niczego nie zapowiadająca retrospekcja. Cofamy się znów do odliczania Konia i czytamy o chowającym się Cielaku, by później czytać o szukającym go Koniu. Niefortunnie użyty zabieg, który wprowadza tylko niepotrzebny mały zamęt. Oczekiwałam czegoś o wiele lepszego. Pomysł na bajkę oraz ilustracje są naprawdę w porządku, przesłanie również jest pozytywne, jednakże czytanie nie sprawiło mi przyjemności i będę szukać jednak innych wydań przygód wesołego Reksia.

Ocena 5/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Publicat


Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Grafiki wyglądają cudownie. Aż poczułem się jak w swoim dzieciństwie. Kultowa dla mnie już bajka, niczego lepszego nie widziałem po dziś dzień. Bardzo dobry wpis! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiałam Reksia, gdy byłam mała. Zawsze chciałam mieć takiego pieska. Książeczka wydaje się ciekawa, ale ilustracje do mnie nie przemawiają. Nie wiem dlaczego, bo bajka Reksio jest w identycznej kolorystyce, ale tu do mnie nie przemawia.
    Pozdrawiam. ;**
    P.

    OdpowiedzUsuń