"Skandal" - L.J. Shen

Źródło
Autorkę tej powieści poznałam już pewien czas temu, przy okazji czytania Intrygi - pierwszej książki z serii Święci grzesznicy. Zapewne domyślacie się, że skoro znów sięgnęłam po powieść spod pióra Shen, to nasze pierwsze spotkanie było bardzo owocne. Prawda jest taka, że "Intryga" mnie
zaskoczyła, totalnie zauroczyła i wchłonęła do swojego świata na kilka niezwykłych godzin. Kiedy ukazały się kolejne tomy - "Chaos" i "Skandal" wiedziałam, że MUSZĘ je mieć.
Seria Święci grzesznicy opowiada o losach przyjaciół z dzieciństwa. Silnych, pewnych siebie, zamożnych i niebezpiecznych mężczyznach, którzy w drodze do celu nie cofną się przed niczym. Świat mają u stóp, są prawdziwymi geniuszami, ale nikt nie mówi, że wszystko przychodzi im łatwo i bez komplikacji...

Wstałem i oparłem się o samochód, który był wciąż na chodzie.
- Przepraszam, skarbie. Nie bzykam dzieci.
(...)
- Nie składaj takich obietnic, bo gdy je złamiesz, poczujesz się jak zboczeniec.

Edie ma osiemnaście lat, kocha ocean, plażę, muszelki, mokry piasek pod stopami i fale. Surfing jest jej sensem istnienia, tylko na desce czuje, że żyje właśnie tak, jak tego chce. Jej ojciec jest niesamowicie bogaty, mieszkają w luksusowej dzielnicy, w kosztownym, eleganckim domu. Na pozór wyglądają jak normalna, bardzo zamożna rodzina, jednak prawda jest zupełnie inna. Edie, mimo że mieszka w willi ojca, musi sobie radzić sama, nie dostaje od niego pieniędzy, w zasadzie nic od niego nie dostaje... Nastolatka nigdy nie zaznała rodzicielskiej miłości, ojciec od zawsze pragnął wychować ją na swoją kopię, kogoś, kogo cechuje znieczulica i bezwzględność, ale serce dziewczyny było i wciąż jest na to zbyt dobre. Matka jest wrakiem człowieka, śpi, funkcjonuje, spożywa posiłki tylko dzięki tabletkom, które nieustannie łyka. To ona w tym domu jest dzieckiem i wymaga nieustannej kontroli. Zamiast na jedynej córce, skupia się na panicznym strachu przed kolejnymi zdradami męża. Edie ma na głowie zbyt wiele, musi uważać na ojca, który bez mrugnięcia okiem zabierze jej wszystko, co ważne, dbać o matkę, która bez niej nie wstałaby nawet z łóżka i zdobywać pieniądze, których rozpaczliwie potrzebuje.
To właśnie któregoś wieczoru, gdy dziewczyna usiłuje ukraść jednej z kobiet torebkę, trafia na Trenta, mężczyznę, który samym wzrokiem potrafi sparaliżować. Edie wie, kim jest Cichy i zdaje sobie sprawę z tego, że on także ją rozpoznał. Oboje liczą, że więcej nie wejdą sobie już w drogę i oboje bardzo się mylą.

Nasz główny bohater ma trzydzieści trzy lata i samotnie wychowuje czteroletnią córkę Lunę. Matka dziewczynki (prostytutka) porzuciła dziecko, gdy miało zaledwie rok i zaginęła bez śladu.
Trent z całego serca kocha swoją córkę i nie wyobraża sobie bez niej życia, jest gotów zrobić i poświęcić dla Luny wszystko. Największym zmartwieniem mężczyzny jest fakt, że mała nie mówi, nie kręci nawet głową, by jakkolwiek odpowiedzieć na zadawane pytania. Inne dzieci śmieją się z niej, nie chcą się z nią bawić i sprawiają jej przykrość, to boli Trenta i czyni go w pewnych aspektach bezsilnym. Kiedy mężczyzna zupełnie przypadkiem widzi, że Edie nawiązuje kontakt z jego wycofaną córką i wywołuje na jej twarzy uśmiech, stopniowo zaczyna łagodnieć.

Nasi bohaterowie wyjątkowo się nie lubią, choć to może jednak niedopowiedzenie, oni się nienawidzą. Trent traktuje Edie jak rozpuszczoną małolatę, ale jego uwadze nie umyka to, jak działa na nią jego ciało. Ona wie, że musi go zniszczyć, by ojciec w końcu przestał trzymać ją w garści. Mimo że doskonale rozumie, iż wspólnik ojca jest absolutnie poza jej zasięgiem i tak skrycie go pragnie. Kiedy któreś z nich w końcu pęknie, rozpęta się prawdziwe piekło.

Tej nocy obserwowałem Edie zbyt długo.
Tej nocy się zmieniłem.

Muszę przyznać, że ta część rozkręca się nieco dłużej, niż jej poprzedniczki. Zaczynałam się już odrobinę martwić i niecierpliwić, ale na szczęście po kilkudziesięciu stronach moja cierpliwość została nagrodzona. Pomysł na tę książkę był dość oryginalny, a wątek romansu nastolatki z dużo starszym od niej mężczyzną już w ogóle jest sporym zaskoczeniem i sama nie wiem co o nim myśleć. W każdym razie takie rzeczy zdarzają się codziennie, a miłość nie wybiera, prawda?
Bohaterowie są ciekawi i wyjątkowi. Wierzcie mi, że Edie naprawdę mocno wyróżnia się na tle tych kobiecych postaci, które dobrze już znamy, momentami miałam wrażenie, że zaklęto tu dojrzałą kobietę w ciele nastolatki.

Przyjemnie czytało mi się tę książkę, język jest lekki, dialogi naprawdę intrygujące, a niespodzianek dla czytelnika zdecydowanie nie brakuje. Mimo wszystko uważam, że "Skandal" na tle dwóch innych części tej serii wypada troszkę słabiej, poprzedniczki naprawdę pełne są emocji, często skrajnych, a chemię pomiędzy bohaterami zdecydowanie da się wyczuć, tutaj chyba nie do końca autorka potrafiła nam to wszystko przekazać.
Święci grzesznicy to świetna seria i całą Wam polecam.

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Edipresse


Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz