"Tajemnica zamku" - Martin Widmark


Z ogromną przyjemnością przedstawiam Wam dzisiaj książkę, dzięki której mój syn rozbudził w sobie wręcz maniakalne zamiłowanie do samodzielnego pochłaniania książek. Jeśli Wasze dzieci lubią, gdy im się czyta, a niespecjalnie ciągnie je, by robić to samemu, podsuńcie im jakikolwiek tom o przygodach Lassego i Mai. Z dużą dozą prawdopodobieństwa przepadną w fantastycznej przygodzie detektywistycznej i nie zobaczycie ich póki nie doczytają do ostatniej strony! Każde dziecko jest naturalnie inne, niemniej jednak u nas te książki sprawdziły się doskonale, teraz Marcel czyta jak zaklęty różnorakie pozycje, lecz serie detektywistyczne są ciągle jego ulubionymi i z przyjemnością sięga po wszelkie „Tajemnice…” od Martina Widmarka. Tak też było z „Tajemnicą zamku”.

Na czym polega fenomen tych książek? Ciężko jednoznacznie orzec, duży wpływ ma tu naturalnie wciągająca, często zabawna i tajemnicza przygoda detektywistyczna. Młode umysły są zafascynowane możliwością przeprowadzania śledztwa, snucia własnych domysłów i możliwością tym sprawdzenia się. Nie ulega też wątpliwości, że większa czcionka i sporo ilustracji też robią swoje i ułatwiają dziecku samodzielne przebrnięcie przez lekturę. Choć zdaję sobie sprawę, iż dla wielu osób ilustracje nie mieszczą się w kanonie piękna i mogą nie trafiać w gusta, to warto dać im szansę. Są na pewno specyficzne, lecz dodaje to zdecydowanie pewnego smaczku i unikatowości w morzu niemalże identycznych pozycji i rysunków. Ta seria lubi się wyróżniać i to jest na plus.

Co bardzo lubię w seriach, które maja już mnóstwo wydanych tomów, to możliwość czytania ich niezależnie od siebie. Wszelkie przygody możemy zacząć w obojętnie którym momencie i nie wymusza to na nas zakupu wszystkich pozycji. Inna sprawa, że i tak pewnie kupimy, bo są świetne. Docelowo przygody Lassego i Mai są dla dzieci od 7 do 9 lat, jednakże jeszcze starsze dzieci chętnie będą czytać, więc nie warto ich z marszu skreślać.

Książka jest solidnie wydana w twardej oprawie, doskonale prezentuje się w domowej biblioteczce oraz wytrzyma naprawdę wiele podczas czytania w różnych miejscach. Mój syn zwykle gdy zacznie jakąś książkę, to nie jest w stanie się z nią wcale rozstać, póki jej nie skończy, więc ląduje w plecaku, na podwórku, u dziadków, po prostu wszędzie i jak na razie wygląda niemal nienaruszona.

W „Tajemnicy zamku” razem z Lassem, Mają i częścią mieszkańców Valleby udamy się na rowerową wycieczkę do zamku hrabiego Erika von Farsena na ekskluzywną degustację czekolady. Na miejscu okazało się, że kaczka żyjąca w trzcinach rosnących w fosie okalającej zamek urodziła właśnie młode, dlatego też wymogiem było przybycie na rowerach. Postać hrabiego jawi się wszystkim niezwykle pozytywnie, wszelkie jego akty wspaniałomyślności urzekały przybyłych, zaś serwowana czekolada niemal wszystkich zachwyciła. Niemal, bo nie naszych młodych superdetektywów. Dla Mai czekolada smakowała, jak taka zwyczajna z Supersamu. Hrabia niesamowicie zachwalał swoją czekoladę, informując gości, że stał się milionerem po zakupieniu plantacji kakao na pewnej wyspie. Zaoferował gościom również współpracę. Mieszkańcy są zachwyceni, tylko Lasse i Maja coś podejrzewają, zaczynają ich niepokoić pewne sprawy, więc natychmiastowo wszczynają swe śledztwo i wymykają się z salonu niepostrzeżenie. Co takiego odkryją młodzi detektywi? Czy hrabia naprawdę jest taką osobą, za jaką stara się uchodzić? Jakie niebezpieczeństwa czyhają na mieszkańców miasteczka oraz naszych superdetektywów? Czy rzeczywiście jest czego się obawiać? Dowiemy się tego wszystkiego i jeszcze więcej czytając do końca, do czego ja Was zachęcam.

Ocena 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Zakamarki


Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz