"Więcej niż my" - Jay McLean

Ostatnio jestem prawdziwą szczęściarą, jeśli chodzi o dobre lektury. Naprawdę mam farta. Trafiają mi się same perełki, takie, od których nie sposób się oderwać, a kiedy już koniecznie trzeba, to i tak nie chcą wyjść z głowy. "Więcej niż my" to pierwsza część serii opowiadającej o losach paczki wyjątkowych przyjaciół. To moje pierwsze spotkanie z Jay McLean, a okazuje się, że autorka jest niezwykle popularna i ceniona na świecie, powiem Wam szczerze, że po przeczytaniu tej powieści wcale się nie dziwię i pewna jestem, że sama będę na każdą kolejną jej książkę niecierpliwie czekać.

Mikayla kończy bardzo ważny etap w życiu każdego nastolatka, koniec liceum oznacza wejście w naprawdę dorosłe życie, dorosłe problemy i zmartwienia. Kayla razem ze swoim chłopakiem James'em i najlepszą przyjaciółką wybiera się na bal z okazji zakończenia szkoły. Przed wyjściem z domu rodzice gorąco ją ściskają, robią pamiątkową fotografię i urządzają małą, żenującą dla nastolatki, ale bardzo zabawną scenkę. Przed balem przyjaciele mają jeszcze w planach kolację w jednej z lepszych restauracji, by wspólnie zacząć tam świętowanie. Okazuje się, że podobne plany miała tego dnia większość młodzieży, pełno tam młodych ludzi. Niektórzy z nich są już w znacznym stopniu wstawieni... Na Kaylę wpada jeden z pijanych facetów i wylewa na jej sukienkę piwo, dziewczyna jest wściekła, biegnie do łazienki, żeby ratować kreację i widzi coś, czego w życiu się nie spodziewała...

Ci ludzie wokół mnie są niemal jak rodzina.
I przez ułamek sekundy myślę sobie nawet, że może moje serce
znów nauczy się kochać.

Jake próbuje ratować kolejną niezręczną sytuację, którą powoduje pijany Logan, w wyniku czego, sam zostaje z mokrą i śmierdzącą piwem koszulą. Chłopak idzie do łazienki, a gdy z niej wychodzi, trafia na wydawałoby się najgorszy moment w życiu nieznajomej dziewczyny.
Facet, z którym przyszła nieznajoma wychodzi z kabiny, poprawia rozporek i koszulę, a tuż za nim maszeruje jej przyjaciółka, rozczochrana z rozmazaną na ustach pomadką. Nie trzeba być geniuszem, by dodać dwa do dwóch i zrozumieć co się właśnie wydarzyło...

Micky jest w szoku, nie wierzy własnym oczom. Prędko dostrzega, że jej upokorzenie widział ktoś jeszcze...
Jake proponuje zranionej dziewczynie towarzystwo swoje i swoich przyjaciół, gwarantuje jej, że ten wieczór wcale nie musi się źle skończyć.
Kayla bawi się doskonale, przyjaciele chłopaka są niesamowici, od razu łapie z nimi wspólny język. Spędzają świetny wieczór i w zasadzie większość nocy. Później Jakob oferuje dziewczynie bezpieczny powrót do domu.
Już w chwili, gdy limuzyna wjeżdża na ulicę, oboje widzą, że coś jest nie tak. Kayla panikuje, widząc tłumy ludzi, światła syren, wozy strażackie i policję. Prawdziwa panika i strach ogarnia jednak jej ciało, dopiero gdy zdaje sobie sprawę, że to jej dom otoczony jest policyjną taśmą. Nikt nie chce jej powiedzieć, co się stało, ani gdzie jest jej rodzina. 
Jeszcze tej samej nocy Mickayla trafia do domu Andrews'ów, to tam, w przytulnym pokoju świeżo poznanego chłopaka dziewczyna znajduje schronienie.


Moje pierwsze spostrzeżenie jest takie, że ta książka jest bardzo podobna do "Pozwól mi zostać", a tak się składa, że czytałam je dzień po dniu i tutaj informacja dla Was! W żadnym razie nie czytajcie tych powieści po sobie, czy w krótkim odstępie czasu, bo może Wam się sporo pomieszać. Oczywiście powieści te się różnią, ale jest sporo elementów, które są jednak niemal identyczne.
Mimo wszystko nie zniechęciłam się, tylko naprawdę całym sercem zaangażowałam w historię Mickayli i Jake'a. Jestem oczarowana tym, w jaki sposób ich znajomość się rozwijała i dojrzewała. Mimo wielu przeciwieństw, mimo naprawdę trudnej sytuacji...

Podnosi mnie z podłogi i zanosi z powrotem do swojego łóżka.
Trzyma mnie, a ja jego.
- Boże Jake, więcej niż bardzo cię lubię.
- Kayla, ten etap mam już dawno za sobą.

W tej książce pełno jest ludzkiej miłości i życzliwości, to sprawiło, że może naiwnie, ale zaczęłam znów wierzyć w ludzi. Nie można wszystkich mierzyć jedną miarą i tutaj też znajdziecie na to potwierdzenie. Bardzo polubiłam głównych bohaterów. Micky, choć momentami irytowała, tak naprawdę miała do tego pełne prawo, a Jake starał się z całych sił być wyrozumiały i cierpliwy. Tak się składa, że wszyscy przyjaciele naszego bohatera, a później także Kayli są niesamowici. Tacy ludzie u boku to skarb. Nieprawdopodobne i zarazem piękne jest to, że w zaledwie kilkanaście godzin obcy dotychczas człowiek staje się wszystkim i to działa w dwie strony. 

Powieść czyta się za szybko, stanowczo za szybko! Język jest lekki i przyjemny. Styl autorki bardzo mi odpowiadał, a narracja pierwszoosobowa, prowadzona naprzemiennie z punktu widzenia Mickayli i Jake'a to strzał w dziesiątkę. W trakcie powieści nasi bohaterowie dojrzewają, czas nie stoi w miejscu, czeka na nich wiele nowych wyzwań i nowych często niełatwych doświadczeń. Podsumowując, zapewniam Was, że to piękna i niezwykła książka. Zostawiam Wam też piosenkę, która moim zdaniem idealnie wpasowuje się w tę historię, trzeba tylko odwrócić role. Osoby, które mają tę lekturę już za sobą, z pewnością to zrozumieją, a resztę mam nadzieję, że ten utwór tylko dodatkowo zachęci.


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiece


Julia Komorska
Udostępnij w Google Plus

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz