„Życzenie śmierci” - Monolith Films


Oczekiwałam emocjonalnego rollercoaster’u, napięcia, trwogi, akcji doprawionej ciętym humorem, oczekiwałam być może nawet zmyślnych scen, powagi sytuacji, pewnej dozy patosu, poświęceń. A cóż to dostałam? Nudny film. Doprawdy, gdy to piszę, to czuję, że kompletnie zmarnowałam swój wolny wieczór. Dosłownie odliczałam czas, kiedy już się skończy. Film był poprawny, do bólu przewidywalny i to nawet gdybyśmy nie znali starszych wersji „Życzenia śmierci”. Jak po sznureczku dreptamy powolutku w różne miejsca i je odhaczamy w niewidzialnym notesie, co nie robi absolutnie żadnego wrażenia.

„Życzenie śmierci” zaczyna się od ukazania nam sielskich, pełnych miłości scen rodzinnych, które prowadzą splotem nieprzewidzianych wydarzeń do ponurej tragedii. Główny bohater, doktor Kersey traci niespodziewanie tej nocy żonę, zaś córka brutalnie poturbowana zapada w śpiączkę, a jej stan się zdaje wciąż pogarszać. Co zrobi zrozpaczony ojciec? Początkowo miota się niepewny, przytłoczony  rzeczywistością, by niespodziewanie dla siebie samego, po przeglądaniu czeluści internetowych zapragnąć kupić broń. Po co? Możemy się domyślić, lecz jako, że wszystko jest rejestrowane, a nawet po sprzedanych pociskach można by go namierzyć, rezygnuje tymczasowo z legalnego zakupu i los się do niego uśmiecha podczas dyżuru w szpitalu Pod łóżko postrzelonego bandyty wypada jego broń. Tak oto zaczyna się ścieżka Ponurego Żniwiarza, lub, jak ktoś woli Anioła Stróża.

Bohaterowie prócz jednego dla mnie wyjątku, są płascy, nie obserwujemy tu żadnych ciekawych przemian, imponujących osiągnięć, czy stresującego partactwa, po prostu scenariusz realizuje się bez fajerwerków. Kompletnie nie był dla mnie wiarygodny Kersey, początkowo odczułam jego ból, ogrom strat jakie go dotknęły, lecz później wszystko toczyło się mdło. Te całe jego podwójne życie, jako ratującego i odbierającego życie nie wzbudzało większych emocji. Naturalnie możemy bardzo jasno zauważyć momenty, podsuwane nam perfidnie pod sam nos, które miały mieć wpływ na zmianę Kersey, ale już sama nie wiem, czy sprawiła to gra aktorska, czy generalnie cały scenariusz, że nie czuło się tego „czegoś”.

Tak, wspomniałam o jednym wyjątku, miałam na myśli brata Kersey, spodobała mi się jego postać, prosta, problemowa, acz uczciwa, bardzo uczuciowa, przywiązana silnie do rodziny i niezwykle lojalna. Zdecydowanie dla mnie było go za mało, ale nie sądzę by rozbudowanie jego roli mogło uratować znacznie tę produkcję.

Mocno w pamięci zapadła mi scena, w której ekran dzielił się na pół i równocześnie obserwować mogliśmy dwa oblicza doktora. Jego przygotowania do operacji, narzędzia oraz przygotowania zdobycznej broni. Fajny zabieg, chciałabym aby więcej tak ciekawych ujęć powstawało. Sceny w których doktor wymierza swoją sprawiedliwość i szuka przestępców nie są na szczęście przesadnie drastyczne, postrzela tu, postrzela tam, pech nie opuszcza jego przeciwników, lecz jemu zdecydowanie świeci dobra gwiazda. Więcej zamysłu widzimy podczas jego planowanych odwiedzin u mechanika, który był jednym z przestępców odpowiedzialnych za śmierć żony. Uświadczymy tam odrobiny tortur i malowniczej sceny śmierci, choć sprawy zakończą się i tak całkiem szybko. Nie wiem, czy to są plusy, generalnie nie przepadam za bezpodstawnym epatowaniem przemocą, aczkolwiek chyba zakładałam, że Kersey będzie stawał się coraz bardziej zły.

Zauważyłam, że twórcy chcieli mnie kilka razy rozbawić, czy to tekstami, czy scenkami, niestety kompletnie im to nie wyszło. Mówiąc szczerze, to nie polecam i już nawet nie chodzi o to, że tematyka samosądów jest oklepana. Po prostu film jest mocno średni, nie śmieszy, nie zaskakuje, nie trzyma w napięciu, a i puenta jest jakaś rozmyta. Brak tej produkcji charakteru, który wbił by w fotel i kazał w napięciu czekać do ostatniej sceny – tutaj niestety nawet nie odczułam realnego zagrożenia.

Ocena 4/10

Za możliwość obejrzenia dziękuję Monolith Films



Ula Wasilewska
Udostępnij w Google Plus

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz