"Cwaniaki" - Piotr Bojarski

Jak mówi jedno z najpopularniejszych źródeł w sieci, Piotr Bojarski pierwsze próby pisarskie podejmował już  w latach szkolnych. Kilkanaście lat później udało mu się stworzyć cykl kryminalny zahaczający o tematykę polityczną. Z twórczością autora na dobre zetknęłam się dopierow zeszłym roku podczas premiery "Biegacza", czyli współczesnej powieści kryminalnej, ale z ciekawie poprowadzonym wątkiem historycznym.Książka tak bardzo mi się spodobała, że w chwilę po premierze  w mojej ręce trafiło "Pokuszenie". W tym samym roku co wspomniany tytuł swoją premierę miały "Cwaniaki". Dla odmiany tu do czynienia mamy w większości  z powieścią historyczną, ale wzbogaconą o sensacyjne wątki. Autor mocno skupia się na wykreowanych przez siebie postaciach, czerpiąc przy tym inspirację wprost ze źródeł historycznych. Tłem wydarzeń opisywanych w książce jest moment, podczas którego w Wielkopolsce podejmowano działania umożliwiające odzyskanie przez nasz kraj niepodległości. Podejrzewam, że nieprzypadkowo tytuł  ukazał się w roku stulecia tych istotnych historycznych wydarzeń.


- Nie zapytam, dokąd idziesz- powiedział w końcu spokojnie. - Zapytam tylko, czy wiesz, co robisz.
- Tak jest, panie doktorze.- Kaczmarek zrobił dwa kroki w stronę lekarza.- Wiem.
-Jesteś pewny, człowieku?
-Tak jest, jestem pewien.
Radtke pokręcił głową, ale tak inaczej, bez aprobaty. Raczej z pewnym niedowierzaniem, może nawet podziwem.
- Polubiłem cię, Kaczmarek - stwierdził. Nie chciałbym , żebyś następnym razem dostał kulkę w serce, a nie w nogę...

Bojarski zastosował w swojej powieści ciekawe zabieg: połączył fikcyjnego bohatera z dwoma autentycznymi postaciami.Skupił się w tym przypadku  na osobach Jęczykowiaka i Jacha. Obaj  w tych trudnych czasach charakteryzowali się ogromną odwagą, a ich życie samo stworzyło idealny scenariusz na książkę . W "Cwaniakach" autor postanowił więc nie odbiegać zbytnio od historycznej prawdy.  Dzięki szczegółowym, a jednocześnie niemęczącym opisom śledzimy wydarzenia mające na celu odzyskanie  przez Polskę niepodległości. Wspólnie trafiamy do wojskowych okopów, wypełnionych rannymi szpitali. Przez cały ten czas towarzyszą nam niemal te same emocje co  walczącym wówczas ludziom. Dla nich największą motywacją była potrzeba odzyskania niepodległości po długich  123 latach niewoli.




Sam autor podczas  promocji najnowszej książki mówił o tym, że jedną z najważniejszych scen  w niej ujętych  było  spotkanie Józefa Jęczykowiaka z komendantem Józefem Piłsudskim (doszło do niego w dniu 10 listopada). Większość historyków potwierdza,  że  wydarzenie to rozpoczęło proces  wyzwalania stolicy.
Mamy rok 1918,  na terenie Europy działają  liczne organizacje, w  większości to od nich  zależą losy narodów. Młody mężczyzna,  Józef Jęczkowiak odpowiada na wyzwanie jednej z  takich organizacji konspiracyjnych. Jest zdecydowany zdezerterować  z armii niemieckiej , gdzie działa jako obserwator- sygnalista,  i udać się przez do rodzimej Wielkopolski, mimo tego, iż wie,  że za takie działanie grozi mu śmierć. Wszystkie ryzykowne kroki podejmuje wyłącznie po to,  aby móc przyczynić się do odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Podobnym idealistą jest Franciszek Jach, który za cel obiera sobie utworzenie polskich sił powietrznych. Na początku wpominałam o zabiegu z jakiego skorzystał autor: dwóm autentycznym postaciom towarzyszy sylwetka Zbigniewa Kaczmarka, postaci znanej  z wcześniejszych książek Bojarskiego.Trio to sprawia, że "Cwaniaki" są jednym z ciekawszych tytułów bieżącego roku. Szkoda tylko, że chyba jednak  niespecjalnie docenionym.

Siedział z wyprostowaną , przestrzeloną nogą , patrząc, jak jego ukochany, zdobyczny Albatros zanurza się powoli w odmętach jeziora.(...)Jach miał rozdarte serce. Radował się z zestrzelenia  Niemca. I z tego, że żyje. Ale gdzieś w środku szarpały nim żal i gorycz.Albatros- świadek jego przemiany w wolnego człowieka i pierwszy areoplan powstania- przeszedł właśnie do historii.

Powieść Bojarskiego pozwala nawet laikom usystematyzować historyczną wiedzę. Jest  to jednak mocno wymagająca lektura ze względu na  mnogość wątków i  gwałtowne przeskoki akcji. Warto jednak poświęcić jej czas, bo to zdecydowanie kiążka,  z którą zapoznać powinien się każdy.Dla mnie na samym początku trochę niezrozumiały był fakt, dlaczego Bojarski nadał tak nietypowy tytuł książce o bohaterstwie.Dopiero po przeczytaniu dotarło do mnie w jakim kontekście pojawiły się okładkowe "Cwaniaki".


Ocena:8/10



Za możliwość przeczytania dziękuję : Czwarta Strona



~Mariola Mazur
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Książki historyczne do konik mojego narzeczonego, więc na pewno pokażę mu Twoją recenzję. 😊
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń