Książkowa kamasutra, czyli pozycje, w jakich czytamy książki

Czytanie książek może pochłaniać ogrom czasu, a wtedy duże znaczenie ma pozycja, w jakiej czytamy. Dużo zależy też od tego, gdzie akurat się znajdujemy. Czy to w domu, czy w kolejce u lekarza, czy w autobusie. Możliwości i konfiguracji jest wiele. Jak ułożyć ciało, by czytanie nie było katorgą, tylko przyjemnością? Ilu czytelników, tyle opinii. Ja przedstawię swoje mocno subiektywne zdanie na ten temat.

Na siedząco

Jest w porządku, ale nie jest to szczyt moich marzeń. W tej pozycji czytam wtedy, kiedy jestem wśród ludzi. Kolejka u lekarza lub w innym miejscu, gdzie trzeba zaczekać na swoją kolej. Obecnie nie mam potrzeby jeździć autobusem, jednak w czasie studiów, kiedy dojazd na uczelnię zajmował mi około pół godziny, ta pozycja się sprawdzała. Książka na kolana i jedziemy. Dla mnie jest to tzw. pozycja bezpieczna, jednak mimo wszystko ma pewne wady. Po pierwsze wścibskie zaglądanie innych osób, co czytam. Najgorsze było, jak w kolejce do alergologa czytałam kolejne tomy sagi Martina "Pieśń lodu i ognia" (w uproszeniu "Gra o tron"). Wiadomo, że u Martina nie brakuje szczegółowych opisów łóżkowych igraszek bohaterów, a jak na złość na te fragmenty trafiałam wtedy, kiedy jakaś babcia postanowiła czytać razem ze mną. Koszmar. Uruchamiał się wtedy mój szósty zmysł czytania w myślach innych osób... Chyba nie muszę tłumaczyć, jakie zgorszenie siedziało w głowie rzeczonej babci. Drugą wadą jest ból karku. Po kilku minutach, ba, czasem godzinach, ból daje się mocno we znaki. Co jakiś czas trzeba przerwać czytanie i wykonać kilka ruchów głową, żeby rozruszać kark. Trzecia wada ujawnia się podczas czytania w samochodzie lub autobusie, ale tylko w mojej okolicy. Górki, zakręty, serpentyny i choroba lokomocyjna, którą mam tylko wtedy. Czym się to objawia, chyba nie muszę tłumaczyć. 



Na stojąco

Nie ma szans. Prócz bólu wcześniej wspomnianego karku, pojawia się również ból pleców, stawów biodrowych i nóg. Ogólnie rzecz biorąc, jest to ból całego ciała. Niektórym ta pozycja nie przeszkadza, jednak ja zdecydowanie jej nie polecam. A już tym bardziej w autobusie. Jak czytać, żeby nie wylądować na podłodze lub na innych pasażerach? Szczerze powiedziawszy nie wiem, ale szacunek dla tych, którzy dają radę.

Leżąc na brzuchu

Nigdy w życiu! Nikt nie jest w stanie mnie przekonać, że jest to wygodna pozycja. Dużo osób czyta w takiej pozycji, jest ona dość swobodna. Książka przed sobą, wsparcie na ramionach, można nawet dowolnie fikać nogami. Dla mnie ta pozycja to kolejna przyczyna bólu kręgosłupa. Odcinek lędźwiowy krzyczy wtedy o pomstę do nieba.

Leżąc na boku

Czasem zdarza mi się czytać w takiej pozycji. Jest wygodna, głowę można wesprzeć na ręce, książka przed sobą i można czytać. Nie muszę chyba wspominać, że jest to pozycja do czytania w domu, czy to pod kocem/kołdrą, czy po prostu leżąc na kanapie. W dowolnej chwili można zmienić boczek, żeby nie było zbyt nudno. 

Na siedząco (w domowych pieleszach)

Kocham! Poduszka oparta o ścianę, za plecami. Nogi wyciągnięte lub ze zgiętymi kolanami. Jest jeszcze opcja siedzenia po turecku. Jest to zdecydowanie moja ulubiona pozycja, każdego wieczoru właśnie w taki sposób oddaję się przyjemności czytania. Oczywiście towarzyszą mi wtedy moje koty, jedna z jednej strony, druga z drugiej i wszyscy są zadowoleni. Najwygodniej jest wtedy, kiedy mam zgięte kolana, książkę można położyć na nogach, opartą pod wygodnym kątem. Czasem nie trzeba jej trzymać rękoma, jeśli oczywiście jest odpowiednio rozłożona. 


Leżąc na plecach

Ja się pytam: jak?! Leżąc na płasko na plecach, a książka w rękach uniesionych do góry. Zastanawiam się jak kogoś ręce nie bolą. Jakby ktoś chciał zadać mi karę, to ma już gotowy przepis. Pozycja-koszmar. 


A Wy jak czytacie książki? Jakie pozycje są dla Was najwygodniejsze? A jakie stosujecie najczęściej?

Justyna Kotys-Jeleńska
Udostępnij w Google Plus

About Justyna Kotys-Jeleńska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Ja mogę czytać w każdej pozycji i miejscu. W autobusach nie raz stałam trzymając się jedną ręką poręczy, a drugą trzymajac książkę. �� Jedynie jak był duży tłok to sobie odpuszczałam. Ostatnio czytam nawet w kuchni robiąc jedzenie. ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Calkiem niedawno, bo w Zaduszki, w zatloczonym pociagu relacji Czestochowa-Warszawa, i to w laczniku, spotkalem mloda kobiete, czytajaca Dialog w pozycji pol-kleczacej, oparta o walizke... Pozdrawiam z Toronto, tu ludzie czytaja najczesciej w metrze, pociagu, autobusie i samolocie - wiekszosc w pozycji siedzacej, choc widzialem faceta jadacego na rowerze z ksiazka w jednej rece, trzymanej na wysokosci oczu... Marek K.

    OdpowiedzUsuń