"Moje spektakularne soki i koktajle" - Karolina Szostak

   Żyjemy w czasach, gdzie zdrowie odżywianie się jest mocno propagowane, i myślę także, że wprowadzane w życie. Wiele osób zaczyna się tym tematem interesować, eksperymentować w kuchni i takim oto sposobem powstają takie książki, jak Karoliny Szostak. Wydając tę książkę, autorka z pewnością miała na celu rozpowszechnianie tematu zdrowej żywności, lecz także to, co możemy z sezonowych produktów wyczarować. Postanowiła podzielić się z nami, czytelnikami, swoimi spektakularnymi przepisami, dzięki którym odniosła swój osobisty sukces.

   Autorka już na wstępie tłumaczy, iż sama borykała się z nadprogramowymi kilogramami, które udało jej się znacząco zmniejszyć. Dzięki diecie uzyskała taką sylwetkę, jaką chciała mieć, odrzucając to, co jej szkodziło i przeszkadzało. Już wtedy rozpoczęła się jej fascynacja na temat przyrządzania zdrowych i pełnowartościowych posiłków. Zdała sobie sprawę, iż łatwiej jest jej wypić sok, przyrządzony z różnych warzyw i owoców, niż zjeść je w ich pierwotnej formie. Początkowa fascynacja przerodziła się w chęć tworzenia czegoś nowego, by zadowolić swój żołądek prawdziwą bombą witaminową. Tak oto powstała jej książka, zachęcająca do zmiany nawyków żywieniowych i chcąca udowodnić nam, iż soki i koktajle są o wiele łatwiej przyswajalne przez organizm, niż surowe owoce i warzywa.

   Książka podzielona jest na cztery rozdziały, a mianowicie - Jesień, Zimę, Wiosnę i Lato. Autorka twierdzi, iż do przygotowania swych pitnych arcydzieł używa tylko sezonowych owoców i warzyw, z czym mam pewną wątpliwość. Mianowicie wydaje mi się, iż chociażby aronia i maliny wcale nie są "zimowymi" owocami, choć może to tylko szczegół. Tak czy inaczej, mamy przedstawiony zestaw propozycji koktajlowych na cały rok, więc jest w czym wybierać. Ponadto Karolina Szostak zaznacza, iż powstanie idealnego napoju jest także zależne od maszyny, której używamy. Istotne jest bowiem to, aby móc wykorzystać całe rośliny, by nic nie mogło się zmarnować. 

   Każdy przepis opatrzony jest ilością danego produktu, którego powinniśmy użyć, opisem, służącym do zrobienia soku/koktajlu, jak i również krótką notką dotyczącą warzyw i owoców, których będziemy używać. Warto też nadmienić, iż każda receptura okraszona jest piękną fotografią, tym bardziej zachęcającą do sporządzenia napoju. Same nazwy są mało zachęcające, gdyż "kalarepa z pomidorem i marchwią" nie brzmi zbyt smacznie. Nie ręczę także za to, iż faktycznie tak jest. Prawdę mówiąc, zrobiłam kilka z proponowanych i muszę przyznać, że są bardzo lekkie, zmysłowe i niesamowicie zdrowe, choć nie wszystkie był warte zrobienia. Pomarańcza z kurkumą zdecydowanie nie było (jak dla mnie) najlepszym połączeniem i nie zdołałam dokończyć mego napoju bogów. Natomiast to tylko moje odczucie, a każdy ma inne kubki smakowe, w związku z czym - każdemu będzie smakować coś innego. Dlatego też mamy przedstawioną szeroką gamę różnych przepisów, dzięki którym możemy odkrywać swoje ulubione smaki, tworząc przy tym coś swojego.

   Jestem zdania, iż książka Karoliny Szostak jest bardzo przydatna w kuchni. Jest doskonałym zamiennikiem standardowego żywienia, wprowadzając w nasze życie coś odkrywczego i smakowitego. To ciekawa alternatywa dla osób, które bezustannie się spieszą. Przyrządzony wcześniej sok/koktajl może posłużyć jako znakomita bomba odżywcza, która zaprezentuje naszemu organizmowi sporą ilość witamin i substancji odżywczych. Istotne jest również to, że autorka sama od siebie dodaje wiele cennych wskazówek, dzięki którym możemy poprawić swoje tendencje i nawyki, a także stworzyć znacznie lepszy napój.

Ocena: 7/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Edipresse


Paulina Mocka

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Mam te książkę i muszę przyznać, że jestem zachwycony!!

    OdpowiedzUsuń