"Sekret Tatiany" - Paul Gill

„Sekret Tatiany” Gill Paul to powieść dość szeroko zakrojona historycznie, stworzona według sprawdzonych schematów i pokazująca losy jednostek uwikłanych w wir historii. Cokolwiek by jednak nie napisać o tej książce, to i tak blednie to w obliczu prawdziwej i niezwykłej historii, jaką są losy Rodu Romanowów.

Akcja „Sekretu Tatiany” rozwija się na dwóch planach czasowych: historycznym i współczesnym (choć tego jest zdecydowanie mniej).

Fabuła historyczna sięga toku 1914 i, kiedy to Tatiana Romanowa, cesarska wysokość obejmuje role pielęgniarki, by pomagać rannym w czasie wojny. W ten sposób poznaje Dymitra Malama, żołnierza z Ósmego Pólku Ułanów Wozniesieńskich. Młody kawalerzysta, choć należący do dobrze usytuowanej klasy wyższej, syn generała, nie robił sobie nadziei na udany związek z księżną. Miłość nie zna jednak granic, nie rozstrzyga dylematów społecznych i konwenansów. Dopada niezależnie od wszelakich przeciwności losu, od zagrożeń, które niesie wojna. Nie pyta o czas , tylko trwa. Tymczasem Tatiana, choć wychowana w niezmierzonym bogactwie nie sprawia wrażenia kobiety rozpieszczonej. Wręcz przeciwnie. Pełna dobroci i wrażliwości spogląda na ludzi przyjaznym okiem, w szczególności na młodego żołnierza, którym przyszło jej się opiekować. Nie jest to jednak tragiczna historia, tylko i wyłącznie Tatiany Romanow i jej rodu, to także opowieść o człowieku szaleńczo zakochanym całym sobą, człowieku, po którym sto lat później prócz książek, które napisał,niewiele pozostało, zwłaszcza w pamięci rodziny.

Fabuła współczesna przenosi nas do roku 2016, której bohaterką jest Kitty Fisher. Kobieta, która po zdradzie męża i w tajemnicy przed nim ucieka do Ameryki w góry Adirondack, szukać odziedziczonego po pradziadku domku nad jeziorem. Znajduje go w miejscu z dala od ludzi, w otoczeniu natury. Podobnie jak stary wisior, który odkrywa w szczelinie pod schodami. To stara i piękna rzecz, na której ktoś kiedyś wygrawerował pewną inskrypcję. To sprawia, że Kitty daleka od  konfrontacji z mężem, z zapałem i pasją podejmuje się weryfikacji rodzinnych tajemnic. Rodzi się też na wstępie tej historii pytanie. Jakie bardzo przeszłość i skrywana przez lata historia rodziny może wpłynąć na życie współczesnego człowieka? Odpowiedzią jest ta książka, do której zresztą gorąco zachęcam.
"Życie Dymitra i Tatiany było przepełnione tragizmem. A jednak ich miłość była tak silna [...] Niewielu ludzi zaznaje tak ożywionej bliskości. Myśli Kitty popłynęły w stronę Toma"
Gill Paul stworzyła powieść bez zbędnych słów. Wszystko opisuje dynamicznie, choć z nutką pewnej melancholii. Nie skupia się na zbędnych dla powieści detalach, co nie znaczy, że ich tam nie ma. Z powodzeniem buduje przekonywający i rzeczywisty dla czytelnika obraz życia i śmierci bohaterów na przestrzeni niemal stu lat. Do tego wszystkiego powoli, ale skutecznie ściąga uwagę odbiorcy. Dozuje emocje z rozwagą i pełnym wyczuciem czytelniczych nawyków. Nic więc dziwnego w tym, że książkę trudno odłożyć. Kiedy myślisz, że to już koniec, że odpuścisz z końcem rozdziału i zrobisz sobie przerwę, Gill Paul robi zwinny zwrot w akcji i zaskarbia sobie kolejne chwile z twojego życia.

To sprawnie napisana powieść. Wydaje się, że od początku zaprogramowana na sukces. Wciągająca literatura na podstawie faktów historycznych, choć autorka skorzystała w dużej mierze również z własnej wyobraźni, tworząc jednocześnie historię prawdy i mitu. Tragiczne losy rodziny Romanow i „co by było, gdyby...” to świetne zestawienie, wprost na miano bestseleru pełnego suspensu.

W skrócie jeszcze napiszę tak. Moje osiem plusów dla tej powieści jest za:
• Inspirację do przeczytania kolejnych powieści i sięgnięcia po coś więcej niż tylko ta historia;
• Dwie płaszczyzny czasowe, które dla mnie są zawsze pewną przyjemną odmianą i budzą zmysł historycznych wojaży;
• Sprytne połączenie prawdy i fikcji literackiej, co daje niezwykle esencjonalną opowieść;
• Wątek miłosny sprzed wieku, czyli „miłość po grób”, którą już coraz trudniej odnaleźć we współczesnym świecie. To jak spojrzenie na najczystszą z postaci tego uczucia;
• Bohaterowie: postacie z czasów wielkiej październikowej rewolucji w Rosji i współczesne, które wzajemnie się uzupełniają, tworząc piękną opowieść;
• Stylowy język, klimat i dramaturgia utworu;
• Drzewo genealogiczne, które pozwala przyjrzeć się dynastii carów;
• Oraz wszelkie inne dodatki do powieści: podziękowania, źródła, posłowie, które wiele wyjaśniają i pozwalają realnie rozgraniczyć prawdę od fikcji. Bardziej dociekliwi mają za to sporą bazę źródeł z których czerpała autorka, i które są istnym skarbem dla pasjonatów historii  i kopalnią wiedzy.
O minusach nie wspomnę nawet. Nie mają większego znaczenia w odbiorze książki. Są zaledwie małym niezgrabnym szczegółem w jej konstrukcji.

Pozostaje mi więc już tylko wyrazić swoje uznanie dla tej książki, bo to naprawdę kawałek dobrej literatury, wolnej od banału, dobrze skonstruowanej, nietuzinkowej i skupionej przede wszystkim na bohaterach. POLECAM !

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MANDO
Ocena 8/10
Edyta Sztylc


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Sam opis mnie ciekawi. Lubię sięgać po książki, które rozgrywają się właśnie w o wiele wcześniejszych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś często sięgałam po takie książki, może czas znowu się do nich przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, ale nie uwielbiam. To dobra powieść dla fanek romansów, ale dla mnie.. po prostu była. Nie została mi na dłużej w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię historie z wątkiem rodzinnym w tle :)

    OdpowiedzUsuń