„Ślimaki to mięczaki” –autor: Eugeni Castano, ilustracje: Maciej Szymanowicz

[źródło]
                Ślimak, inaczej brzuchonóg – jaki jest, każdy widzi. Mały, kruchy i lepki. Jego ruchy są płynne, majestatycznie powolne albo bardzo niemrawe (ocena zależy od obserwatora). Tego małego żyjątka zdecydowanie nie można podejrzewać o to, aby mogło się z kimkolwiek ścigać. Tymczasem Eugeni Castano przewrotnie uznał, że uczestnikiem wyścigu będzie właśnie ślimak. Nieporozumienie? Nic z tych rzeczy. Jednak zanim przejdę do analizy niebanalnej gry „Ślimaki to mięczaki”, kilka słów o specyfikacji produktu.

                SPECYFIKACJA PRODUKTU:
LICZBA GRACZY: 2-6
WIEK GRACZA: 5 – 105
CZAS: 20 MINUT

KOMPONENTY:
- PLANSZA;
- 6 DREWNIANYCH ŚLIMACZKÓW;
- 4 KOSTKI;
- 6 KARTONIKÓW ŚLIMAKÓW (ZNACZNIKÓW GRACZY);
- 40 ŻETONÓW ŚMIECI (PUSZEK, GUZIKÓW I KAPSLI)
- INSTRUKCJA


                Cel gry jest prosty i zgodny z naturą naszego oślizgłego przyjaciela – w trakcie wyścigu należy zebrać jak najwyższą ilość punktów (śmieci) poprzez to, że będziemy poruszać się po planszy …. najwolniej. „Ostatni będą pierwszymi”? Dokładnie tak. Im wolniej porusza się Twój ślimak tym więcej zbierasz śmieci/punktów i tym bardziej rośnie Twoja szansa na wygraną. Ten nieszablonowy wyścig kończy się, gdy którykolwiek z mięczaków stanie na mecie. Nie zniechęcaj się, jeśli nie poszło Ci zbyt dobrze za pierwszym razem. Pełna gra trwa co najmniej dwa „biegi” i dopiero wtedy można wyłonić ostatecznego zwycięzcę.

                Niezależnie od ilości graczy w biegu uczestniczy sześć ślimaków. Dzieje się tak dlatego, gdyż do rozgrywki wprowadzono element niespodzianki jakim jest fakt, że gracze losują który/e ślimak/i jest/są ich i nie informują innych uczestników który/e im przypadł/y. Gracze poruszają się wszystkimi ślimakami, tak więc możemy przypadkowo (lub celowo) zaszkodzić naszemu współgraczowi przesuwając jego ślimaka do przodu. Aby wykonać ruch rzucamy wszystkimi czterema kostkami. Na ściankach kostek są kolory, które odpowiadają ubarwieniu naszych „biegaczy”, ale również barwie płatków kwiatów na planszy. Uczestnik gry, który rzucał kostkami decyduje czy chce się ruszyć ślimakiem o danym ubarwieniu czy też ślimaczkiem, który aktualnie przebywa na kwiatku/owocu o tym samym kolorze. Przykładowo uczestnik zabawy wyrzucił kostkę o ściance żółtej, w związku z tym może poruszyć się żółtym ślimakiem albo tym, który leży na żółtym kwiatku/owocu. Każdy mięczak przemieszcza się o jedno pole, chyba, że wypadną nam ścianki z tym samym kolorze to możemy przesunąć brzuchonoga o kilka pól.

                Gdy jakikolwiek „zawodnik” stanie na kamieniu bieg się kończy. Na planszy są wskazane cyfry, które wskazują jak jest punktowane dane pole. Jeśli uczestnicy zabawy wybrali po dwa ślimaki to sumują swoje wyniki. Następnie ponawiamy zabawę, aby uzyskać ostateczne rozstrzygnięcie. Co jeśli dwóch graczy osiągnie ten sam wynik w obu biegach? Jeśli nie satysfakcjonuje nas remis gramy dalej.

                Aby nie zapomnieć o liczbie punktów gracze otrzymują żetony. Jest ich czterdzieści,
w związku z tym można założyć, iż możemy grać dopóki one się nie skończą. Jednorazowa rozgrywka trwa od dwudziestu do dwudziestu pięciu minut.

                Jak widać zasady gry nie są ani rozbudowane, ani mocno skomplikowane. Instrukcja przedstawia je klarownie, wspomagając ich zrozumienie zdjęciami.

                Testowałam grę razem z prawie czterolatką i jeśli chodzi o zasady to nie było problemu z ich zrozumieniem z jednym wyjątkiem. Niestety miało to wpływ na satysfakcję z zabawy.. Mianowicie do mojej córki nie dociera fakt, że wygrywa najwolniejszy ślimak. Wydawnictwo sugeruje, aby grać w ich produkt z co najmniej pięciolatkiem i może jest w tym trochę racji. Możliwe, że porozumienie w przedmiocie tej określonej zasady przekracza możliwości młodszych dzieci. Jednak myślę, że jest to kwestia bardzo indywidualna. Moja córka zniechęciła się do gry, choć mam nadzieję, że z czasem na nowo zapała do niej sympatią, ponieważ pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne. Warto zaznaczyć, że żetony i kostki są dość małe, a więc nie powinny mieć do nich dostępu dzieci poniżej trzeciego roku życia.

                Mnie osobiście „Ślimaki to mięczaki” bardzo przypadły do gustu. Oczywiście ciut się obawiałam, że może to być powtórka innej gry, jednak podobieństwa są, ale niewielkie. Walorem „Ślimaków” jest to, że ma ona w sobie element strategii (trzeba myśleć jak sobie dyskretnie pomóc, aby pozostali gracze się nie zorientowali oraz innym zaszkodzić). Paradoksalnie na plus wypada dynamizm rozgrywki, a także cudowna jakość komponentów. Dawno nie widziałam tak ładnej planszy. Soczyste kolory, proste, ale bajkowe rysunki. Nawet udało się umieścić na planszy kilku bohaterów znanych ze swoich wcześniejszych dzieł Macieja Szymanowicza, takich jak krasnoludek czy mucha. Figurki mięczaków są zrobione z lekkiego drewna, a więc o ile ich nie spalimy to praktycznie są niezniszczalne. Do zestawu dodano woreczki strunowe, które mogą posłużyć do przechowania żetonów. Samo pudełko jest również bardzo ładnie wykonane.

                „Ślimaki to mięczaki” to bardzo dobra pozycja dla tych co lubią klasyczne planszówki, figurki i rzucanie kostkami. Jednocześnie jest to gra, w której trzeba trochę pokalkulować, jeśli nie chcemy zdradzić, który pionek jest nasz i wykryć „biegacza” naszego przeciwnika. Nie jest to gra kooperacyjna, lecz jeśli nasze dziecko czerpie radość z samej gry i nie ma większego problemu z przeżywaniem porażki to będzie to gra dla niego. Wspólna zabawa może ograniczać się tylko do dwóch osób lub może urosnąć do aż sześciu uczestników, co może być przydatne, jeśli zamierzamy trochę pograć w trakcie nadchodzących świąt i spotkań rodzinnych.  

Ocena
10/10

Za użyczenie gry dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia.


Anna Mackiewicz
               
                
Udostępnij w Google Plus

About Anna Mackiewicz

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz