‘’Wdowy” – Lynda La Plante


Zobaczyłam okładkę tej książki i pomyślałam, że koniecznie muszę ją poznać. Sam opis również wydawał się kuszący, bo uwielbiam takie klimaty. Zaznaczę tylko, że nie nigdy nie słyszałam o serialach, które kilka lat temu powstały na podstawie tej powieści, a informacja o planowanej ekranizacji również nie dotarła do moich uszu. Jednak będąc już po tej fascynującej lekturze, z pewnością skuszę się na którąś z powstałych do tej pory produkcji.

Trójka mężczyzn, pod wodzą Harrego, organizuje napad na furgon, który planowali już od wielu miesięcy. Niestety akcja kończy się tragicznie dla jej uczestników, a wszyscy mężczyźni giną w płomieniach. Ich żony wcześniej nie znały się, ale okoliczności sprawiły, że ich losy się skrzyżowały w dość ciekawy sposób. Policja oraz cały gangsterski świat pragnie zdobyć w swoje ręce rejestr Harrego, w którym zapisywał informacje o wszystkich ludziach, z którymi miał styczność. Żona Harrego rozważa różne możliwości, ale najbardziej kusi ją możliwość skorzystania z zapisków mężna, które pomogłyby zrobić jest napad na furgon z milionem funtów. Potrzebuje jednak wspólniczek, aby ta akcja miała sens.
Shirley uśmiechnęła się nieśmiało do Lindy, bo też wyobrażała sobie, że dokonują tego napadu, zgarniają po dwieście pięćdziesiąt tysięcy funtów i już nigdy nie muszą się o nic martwić. Teraz, kiedy Bella wspomniała o tym tak otwarcie, pomysł wydawał się jeszcze bardziej ekscytujący.
Muszę przyznać, że początkowo miałam mały problem z tą książką, ponieważ autorka za jednym zamachem pomieszała wiele wątków, przedstawiła zbyt dużo bohaterów i stworzył się mały chaos. Nie radziłam sobie za dobrze z łączeniem faktów i dość długo nie potrafiłam zrozumieć fabuły. Jednak, gdy początkowe zamieszanie minęło, mogłam w pełni czerpać przyjemność z tej lektury i przestać usilnie rozmyślać nad tym, kto jest kim.


Sama fabuła jest bardzo fajnie przemyślana, ale także pełna akcji, nieprzewidywalna i dynamiczna. Mogłaby się wydawać, że same przygotowania do akcji to nuda, ale autorka wplotła w treść całą masę wątków, które ją urozmaicały i nie pozwoliły, aby czytelnik był znudzony. Byłam pod wrażeniem jej pomysłu i naprawdę wkręciłam się w opowiadaną historię. Miałam co do niej duże oczekiwania, ale rzeczywistość mnie przerosła.

W całości możemy doszukać się naprawdę wielu wątków, które początkowo są niezależne, ale po pewnym czasie widać, że nic nie działo się przypadkowo, a każdy bohater miał swoją rolę do odegrania. Cała ta tajemniczość i zagadkowość podbudowała napięcie, byłam ciekawa finału oraz tego, czy w ogóle uda się tym kobietom dokonać napadu! W końcu ich przygotowania były odrobinę komiczne i nie brakowało między nimi zgrzytów. W końcu w grę wchodziło aż milion funtów!
W ciemnościach Linda otworzyła oczy i patrzyła na zasłony. Miała wrażenie, że jej serce zamienia się w kamień. Czy ta baba, Dolly, mogła się mylić? Może Carlos tylko naciągał Arniego Fishera na kasę i z nim nie sypiał? Linda wiedziała, że tonący brzytwy się chwyta.
Styl pisania autorki okazał się bardzo przyjemny i konkretny, bo w środku znajdziemy sporo opisów, które niestety były konieczne, ale na pewno nie nudziły. Mi czytało się to bardzo szybko i to nie tak, że w treści nie ma dialogów, bo oczywiście są! Jednak jest ich stosunkowo mało, a dzięki temu mogłam poznać wszystkie niezbędne informacje oraz bohaterów, którzy byli fantastycznie wykreowani i mieli w sobie coś charakterystycznego, niepowtarzalnego.

Książka jest odrobinę brutalna, w treści przewija się sporo wulgaryzmów, przemocy i drastycznych scen. Jednak jest to powieść, w której trzeba podkreślić tę moc, bo opowiada ona o bezwzględnych ludziach oraz o poważnych przestępstwach, które wymagają stalowych nerwów i niezłych umiejętności fizycznych, ale także psychicznych. Wiadomo, że w obliczu zagrożenia albo gdy w grę wchodzą pieniądze, stajemy się znacznie bardziej drapieżni i autorka doskonale to pokazała.

Zakończenie okazało się bardzo interesująca i inne niż się spodziewałam. Cieszę się, że autorka pokazała siłę kobiet, ale wprowadziła także sporo komplikacji, żeby nie wszystko poszło pięknie i gładko, zgodnie z planem oraz bez żadnych potknięć, bo tak w życiu nie ma. Tutaj duży plus, ponieważ zostałam mile zaskoczona.

,,Wdowy” to powieść, na którą czekałam z dużą niecierpliwością i oczekiwałam od niej naprawdę wiele. Autorka na szczęście doskonale sobie poradziła, pokazała mi historię, która do samego końca zaskakiwała, była logiczna i ciekawie napisana. Myślę, że jest to książka, po którą warto sięgnąć, bo fani takiej tematyki na pewno się nie zawiodą!


Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz