Cudze chwalicie, swego nie znacie, czyli o książkach polskich autorów


Bardzo często spotykam się z opinią, że polskie książki nie dorównują tym zagranicznym. Wielu czytelników stroni od naszych rodzimych autorów i nie boi się do tego przyznać. Szczerze mówiąc, ja także należałam kiedyś do ludzi, którzy na widok polskiego nazwiska omijali daną pozycję szerokim łukiem. To się jednak zmieniło i dziś chciałabym zaproponować Wam kilka tytułów autorstwa Polaków, które podbiły moje serce.

 
Moim numerem jeden, jeśli chodzi o polski thriller z elementami fantasy jest niewątpliwie „Gałęziste” a tuż obok „Grzesznik” Artura Urbanowicza. Autor to mistrz oszustów, który potrafi zmanipulować czytelnika w taki sposób, że ten dopiero na koniec uświadamia sobie, że pisarz przez całą lekturę się nim bawił. Fabuły powieści należą do bardzo ciekawych, akcja pędzi, a bohaterowie nie są jednoznaczni. Dodatkowo w książkach pojawiają się pewne „niedociągnięcia”, które później okazują się sprytnie zastawionymi pułapkami. Wszystko tu bowiem łączy się w spójną i logiczną całość, a wszystkie bezsensy nabierają w rezultacie sensu. Mówiąc krótko, książki są niesamowite.

 
Kolejną autorką, którą uwielbiam jest Martyna Raduchowska. Ta kobieta wie, jak oczarować czytelnika. Jej powieści są tak wciągające, że nie wiadomo kiedy zarywa się dla nich kolejne nocki i wcale się tego potem nie żałuje! Tutaj największym plusem jest akcja, pędząca z zawrotną szybkością oraz humor objawiający się w różnej postaci. Czasami jest on wprowadzany przez jakąś postać (na przykład Pecha), innym razem czytelnik uśmiecha się czytając jakąś słowną potyczkę czy zgryźliwy komentarz danej postaci. Powieści tej autorki nie można też czytać po zmroku, szczególnie gdy są w nich jakieś upiory. Po pierwsze na bank zarwiecie wtedy noc, po drugie będziecie obawiać się każdego skrzypnięcia. Wiem coś o tym.

 


Jako ostatnią chciałabym przedstawić Wam Annę Kańtoch. Od razu jednak zaznaczam, że bardziej chodzi mi tutaj o jedną z jej książek niż o całą twórczość, ponieważ miałam okazję przeczytać tylko „Tajemnicę diabelskiego kręgu” tej pani. Pozycja ta spodobała mi się jednak tak bardzo, że po prostu musiałam tutaj o niej wspomnieć. Rzadko znajduję książkę, która jest  w stanie mnie zaskoczyć, ale tej wspomnianej to się niewątpliwie udało. Początkowo się z nią męczyłam, ale po kilku rozdziałach wszystko nabrało takiego tempa, że w rezultacie nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta pozycja i na pewno sięgnę po jej kontynuację oraz inne powieści autorki.



W polskiej literaturze mnóstwo jest książek określanych mianem kiczu. Jednak moim zdaniem tak jest w każdym kraju, tylko po prostu te niszowe pozycje nie przebijają się i nikt nie wydaje ich na rynku zagranicznym. Mimo wszystko warto dawać szansę każdemu autorowi i polscy nie są tutaj wyjątkiem.

Sara Chrzanowska
Udostępnij w Google Plus

About Biblioteka Feniksa

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Ja niestety mam tak, że książka musi mnie zaciekawić już od pierwszego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie mam uprzedzeń do polskich pisarzy/pisarek. A z tych trzech wymienionych autorów najbardziej jestem zainteresowana książką "Szamanka od umarlaków" Martyny Raduchowskiej i kiedyś sięgnę po tę serię.

    OdpowiedzUsuń