"Dearest Clementine" - Lex Martin

Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, okładka jest fenomenalna, ciepła, delikatna i wprawiająca w dobry nastrój. To właśnie ona sprawiła, że nie mogłam nie sięgnąć po tę powieść. Dopóki nie
zaczęłam czytać, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że właśnie na taką historię miałam ochotę. Od kilku tygodni nie mogę się oderwać od romansów, czytam te bardziej wyrafinowane, ale też te ckliwe, sprawiające, że łzy niezauważenie pojawiają się w kącikach oczu, podczas czytania. Tutaj znalazłam takie idealne, wyważone połączenie, tego było mi trzeba, absolutnie!

-To było dawno temu i chodziło nas tam bardzo dużo.
Jak możesz mnie pamiętać?
Śmieje się, a jego ciało podskakuje.
- Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że trudno cię zapomnieć.

Clementine jest bohaterką, której nie da się nie lubić. Znalazłam kilka cech jej charakteru, które widzę też u siebie. Jest bardzo bezpośrednia, spostrzegawcza, bystra i porywcza. Zazwyczaj mówi, co myśli, jest niezależna i dumna! Mimo że ma bardzo zamożnych rodziców, utrzymuje się sama, ciężko pracuje, na wszystkie swoje wydatki łącznie ze studiami. Choć rodzice Clem pokrywają wydatki jej brata bliźniaka, dziewczyna nie robi problemów z tej rażącej niesprawiedliwości. Nigdy nie była w bliskich relacjach ani z matką, ani z ojcem, brat, choć ją zranił, jest jej najbliższą osobą z rodziny i dziewczyna zrobiłaby dla niego wszystko. Clementine ma dwie najlepsze przyjaciółki i daleka jest od poszerzania grona znajomych, od czasu, gdy została zdradzona, jest bardzo nieufna w stosunku do ludzi, a zwłaszcza do mężczyzn. Nieustannie ktoś próbuje zaciągnąć ją do łóżka, zaprosić na kawę, czy zwyczajnie pogadać, ale Clem nie zamierza angażować się w żadne relacje.

Gavin jest chłopakiem, a w zasadzie mężczyzną, którego chciałaby spotkać chyba każda z nas, słowo. Przede wszystkim jest on przeciwieństwem większości męskich bohaterów książkowych, nie jest "łobuzem" z wytatuowaną klatą, nie upija się, nie wdaje w bójki, nie ma w nosie zajęć i pracy, nie jest arogancki i bezczelny. Jest za to grzeczny, kulturalny, zawsze pomocny, pełen ciepła, dobra i życzliwości, zabójczo przystojny, wysportowany i pracowity. Tak bardzo polubiłam Gavina, że stwierdzam, iż aroganccy milionerzy są już mocno przereklamowani. Ten facet jest po prostu idealny!

Clementine i Gavin początkowo są jak ogień i woda, diametralnie różni, ale przeciwieństwa się przecież przyciągają, prawda? Gavin jest dziennikarzem, od dłuższego czasu zajmuje się sprawą zaginięcia jednej ze studentek, kiedy wprowadza Clem w temat, ona również nie może przestać myśleć o tym, co stało się z piękną Olivią. Nasza główna bohaterka angażuje się w tę sprawę także z pobudek osobistych, na pierwszym roku studiów jeden z jej wykładowców wykroczył daleko poza swoje kompetencje... Nasi bohaterowie nie mają pojęcia, że węszenie w tej sprawie może być dla nich niebezpieczne...


Podoba mi się sposób, w jaki autorka stopniowo budowała relacje między naszymi bohaterami, ich zażyłość szybko się pogłębiała, ale tak naturalnie, choć nietypowo. Clem nie chce się wiązać, zraniona przez poprzedniego chłopaka, boi się zaufać i zaangażować, a jednak jej decyzje nie są irytujące i przewidywalne. Byłam pewna, że bohaterka będzie mnie denerwować i przyprawiać o ból głowy, a jednak się myliłam, bardzo jestem za to wdzięczna autorce. 
Choć zapewne zauważyliście już, że główne postacie bardzo sobie upodobałam, to muszę nastawić Was też na świetnych bohaterów drugoplanowych. Przyjaciółki Clem są bezbłędne, a zwłaszcza Jenna i jej seksmesy. Nawet były chłopak Clementine, który w przeszłości potężnie ją zranił, ma w tej powieści swoje pięć minut i daje się odrobinkę jednak polubić. Świetnie dopracowane są także dialogi, bardzo ciekawe, napisane z sensem. Opisy są wyważone, nie przytłaczają i nie nudzą. 
Żeby nie było tak idealnie, jest tutaj też kilka potknięć, przede wszystkim mam lekki żal do Lex Martin za to, że bardzo długo kazała mi czekać na pewien istotny moment. Zapewne chciała budować napięcie, ale ciągłe oczekiwanie w końcu mnie zaczęło zniechęcać i choć większość przeczytałam szybko, niecierpliwie i z wypiekami, to do zakończenia nie mogłam się zmotywować. 

- Clem nie martw się. Dużo dzisiaj wypiłaś. 
Zapewne jutro już nie będziesz pamiętała naszej rozmowy.
Wątpię. Świat znowu zaczyna wirować.
- Gavin?
- Tak?
- Jeśli zapomnę, to przypomnisz mi? 

Wnioski są takie, że ta książka zostanie przeze mnie z pewnością zapamiętana, a to już o czymś świadczy, prawda? Cieszę się, że poznałam historię Clem i Gavina, zapominam o tym, co nie było już takie doskonałe jak reszta i zachęcam Was do tej powieści. Na końcu znalazłam też informację, która bardzo mnie uszczęśliwiła, autorka napisała już dwie kolejne części tej serii, więc niecierpliwie czekam na ich polskie premiery!


Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiece


Julia Komorska


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz