"Dziecię Bestii 2" - Renji Asai, Mamoru Osoda


Po raz drugi przeniosłam się do tajemniczego świata bestii Juutengai i tym razem nasi bohaterowie na polecenie Arcymistrza wyruszą w podróż, aby dzięki rozmowom z innymi mistrzami nauczyli się znaczenia prawdziwej siły. Niestety nie każdy wyniesie z tych spotkań coś sensownego, aczkolwiek te wydarzenia dadzą początek zmian. 
W tej mandze czuje się wyraźny podział na dwa etapy. Przynajmniej ja tak odbieram ten tom. W pierwszym mamy jeszcze młodego Kyuutę, który dopiero rozpoczyna swą przygodę jako uczeń niepoprawnego Kumatetsu. Jak mogliśmy wywnioskować z pierwszej części, nie będzie lekko, ani standardowo. Kumatetsu kompletnie nie nadaje się na nauczyciela, zaś chłopiec jest uparty i nie da sobą pomiatać. Generalnie te cechy są w porządku, jednakże nie ułatwiało im to za grosz współpracy. Oczywiście do czasu…
Brak umiejętności przekazywania wiedzy przez Kumatetsu nie wziął się znikąd, choć tego dowiadujemy się wraz z cokolwiek błyskawicznym rozwojem fabuły. Kyuuta, jako, że jest bardzo bystrym i zawziętym chłopcem szybko podejmuje decyzję i obiera własną ścieżkę, choć wciąż u boku Kumatetsu. Wytrwały w swych postanowieniach, czasem doprowadzał mistrza do wściekłości, to jednak na swój własny sposób opracował metodę na walkę i zyskał tym uznanie. Na szczęście nie uderzyła mu woda sodowa do głowy i był wciąż świadom swych braków, o których naukę prosił swego mistrza. Tak zaczyna się ich wspólna, prawdziwa droga, gdzie ciężko jednoznacznie wskazać, kto więcej się od kogo nauczył, ani kto dojrzeje bardziej, Kyuta, czy Kumatetsu? Zdecydowanie dla mnie wygląda to na relacje przyjacielskie, aniżeli mistrza i ucznia. Nie zabraknie w tym wszystkim scenek humorystycznych, dużej ilości krzyków i wygarniania wad. Będzie tak, jak na początku gwarno i wesoło.


Druga część następuje, gdy Kyuta ma już siedemnaście lat i całkiem przypadkiem zaczyna prowadzić podwójne życie. Jedno w mieście bestii Juutengai, drugie w świecie ludzi, Shibuya. Kyuta poznaje tam sympatyczną dziewczynę o imieniu Kaede, dzięki której zalęgł mu się w głowie pewien pomysł. Jak to się wszystko rozwinie? Czy uda się Kyuucie w tajemnicy utrzymać swe drugie oblicze? Właściwie, czy musi utrzymywać to w tajemnicy? Może prawda postawi go przed wyborem? Na te pytania ja sama nie mam jeszcze odpowiedzi i niecierpliwie wyczekuję kolejnych tomów.

Akcja postępuje niezwykle szybko, byłam tym trochę zaskoczona, chociaż z drugiej strony wiąż pamiętam, że cała historia zamyka się tylko w czterech tomach. Nie bardzo mnie to jednak przekonuje, dlaczego nie zdecydowali się na dłuższą serię? No nic, szkoda, liczyłam na więcej scen z dorastania Kyuuty i jego lat nauki, jego życia w Juutengai. Być może w trzecim tomie będzie akcja się toczyć już bez przeskoków. Wiem, że trochę marudzę, ale jakoś jestem przyzwyczajona do dłuższych serii, a co za tym idzie, do lat nauki, różnych misji, perypetii w szkole, czy na polu walki. Zabrakło mi obserwowania tych procesów, a bardzo to lubię. Dodatkowo chętnie poznałabym cale dzieciństwo i dorosłość Kumatetsu. Mam przeczucie, że jego historia ma w sobie ogromną moc, szczególnie po przeczytaniu różnych napomknięć o jego przeszłości.

Manga trzyma poziom, jest wciąż lekką, wesołą pozycją przeznaczoną dla rozrywki. Najlepiej byłoby od razu zapoznać się z całością, bo błyskawicznie się czyta, a i cała historia lepiej płynie i się wyważa.

Ocena 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Waneko



Ula Wasilewska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Dawno nie czytałam mangi i jakoś mnie do nich póki co nie ciągnie.
    Pozdrawiam cieplutko. ;**

    P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś lubiłam mangę, kupowałam nawet całkiem dużo egzemplarzy, jednak teraz nie mam na to tyle czasu co wcześniej. Szkoda, bo naprawdę wciągało. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń