„Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą” Hans Rosling



 Jaka jest obecnie średnia długość życia? Jaki procent ludzi na świecie ma w jakimś stopniu dostęp do elektryczności? Ile ludzi żyje w skrajnym ubóstwie? Jeśli tego nie wiesz, nie martw się. Większość osób nie potrafi podać poprawnej odpowiedzi.

Na te oraz wiele innych pytań odpowiada książka Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą”. Jednak podawanie nam suchych danych i liczb nie jest jej głównym celem. Ideą powstania tej książki jest pokazanie, że świat wciąż zmienia się na lepsze, oraz danie nam narzędzi, które pozwolą nam patrzeć na świat z właściwej perspektywy i wyciągać poprawne wnioski. A do czego jest nam to potrzebne? Do tego, by móc lepiej funkcjonować w otaczającej nas rzeczywistości, nie poddawać się zbiorowej panice i nostalgii, podejmować dobre decyzje np. biznesowe.

Na początek jednak kilka słów o tym, czym jest owo tajemnicze słowo „factfulness”. Jest to termin stworzony przez autorów książki, który można tłumaczyć po prostu jako „zgodność z faktami, zgodność z prawdą” (pochodzi od angielskiego słowa „factful”). Hans Rosling (szwedzki lekarz, statystyk, specjalista od zdrowia publicznego, wykładowca znanych konferencji naukowych TED), razem ze swoim synem oraz synową (również badaczami i naukowcami), postawili sobie za cel szerzenie informacji o tym, jak naprawdę wygląda świat oraz jakie pozytywne zmiany na nim zachodzą. Aby to robić, założyli fundację Gapminder oraz wydali tę książkę. W swojej pracy opierają się na wykresach i liczbach (pochodzą m.in. z WHO i ONZ), bo jak sami mówią „dane mają działanie terapeutyczne”. Wszystko to podają  jednak w lekki i przystępny sposób. Książka pełna jest interesujących anegdot i historii z życia wziętych.


 

Autorzy ciekawie opisują mechanizmy, jakimi kieruje się prasa, radio i telewizja, ale także nasz ludzki umysł. Nie jest niczym zaskakującym, że media szukają informacji szokujących, dramatycznych, wywołujących skrajne emocje. Nasz mózg też jakoś bardziej zwraca uwagę na takie tematy. Jednak w tym wszystkim za mało mówi się o faktach i zmianach na lepsze, a za dużo szuka się sensacji, które budują w naszych głowach błędny obraz świata. Czytając gazety lub oglądając wieczorne wiadomości, naprawdę można się załamać sytuacją na naszej planecie. Prawda jest taka, że po prostu złe informacje szybciej do nas dochodzą bo media głośniej i częściej o nich mówią, a do tych dobrych nieraz musimy po prostu dotrzeć sami. Fakty są takie, że mimo ciągłych dramatycznych doniesień z mediów, świat nie jest taki straszny jak się wydaje, a sytuacja w wielu dziedzinach jest z roku na rok coraz lepsza, ba, o wiele lepsza niż była 10, 20 czy 50 lat temu.

Hans Rosling i współautorzy próbują też nauczyć czytelnika racjonalnego myślenia, zadawania pytań i wyciągania poprawnych wniosków, tak by nie wpadać w panikę. Oto przykład. W 2016 r. na świecie zmarło ponad 4 miliony dzieci przed 5 r. ż. Ogromna liczba. Ciężko jest to sobie nawet wyobrazić. Jest jednak duże „ALE”. Ta liczba nigdy w historii nie była tak mała! Jeszcze w 1950 r. liczba zgonów dzieci wynosiła ponad 14 milionów. To 10 milionów martwych dzieci więcej! Oznacza to, że tak naprawdę nastąpiła ogromnie pozytywna zmiana w tej kwestii. Choć śmierć dzieci zawsze jest czymś strasznym, a ta liczba ogromna, warto wiedzieć, że jednocześnie jeszcze nigdy w historii wskaźnik śmiertelności dzieci nie był tak niski. Jest to bardzo pozytywna informacja. Autorzy przekonują nas, że analizując jakąś liczbę i chcąc wyciągnąć wnioski, trzeba ją z czymś porównać, by mieć pełen obraz sytuacji. Dzięki temu będziemy patrzeć na świat w oparciu o fakty i prawdzie dane, a nie tylko nasze emocje.

Co jeszcze zmienia się na lepsze? Coraz więcej ludzi ma dostęp do wody i elektryczności, coraz mniej osób choruje na AIDS, coraz mniej ludzi ginie z powodu klęsk żywiołowych (w ciągu 100 lat ta liczba zmalała o 75%), coraz więcej ludzi ma dostęp do edukacji. Autorzy książki przekonują nas, że jeszcze nigdy w dziejach świata ludziom nie żyło się tak dobrze, jak teraz. I nie mówią tu tylko o krajach rozwiniętych, ale również o Azji, Afryce, Ameryce Południowej. Autorzy podają przykłady wielu państw z kręgu tzw. Trzeciego Świata, w których w ostatnich 50 latach nastąpił ogromny rozwój i postęp, choć media o tym nie mówią. Gdy jednak zdarzy się coś dramatycznego, mówią o tym non stop. Jasne, jest jeszcze całe mnóstwo rzeczy do naprawienia, ale jednocześnie jest coraz lepiej.




Muszę przyznać, że była to lektura niezwykle ciekawa i wciągająca. Idealna dla osób, które tak jak ja, lubią dużo wiedzieć i są ciekawe świata. Książka zostawia czytelnika w dobrym humorze i z pozytywnym nastawieniem. A wszystko to poprzez otwieranie nam oczu na fakty, a nie przez jakieś zwykłe coachingowe pozytywne myślenie o świecie.

Na koniec opinia samego Billa Gatesa o „Factfulness”:

„Jedna z najważniejszych książek, jakie przeczytałem. To niezbędny przewodnik podpowiadający, jak myśleć w rzeczowy sposób o świecie”.
Ocena: 9/10 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Media Rodzina.
Kaja Dubiel 
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze: