„Moja mała kaczuszka” - Britta Teckentrup


„Moja mała kaczuszka” to jedna z dwóch książkowych nowości ze wspanialej serii dla dzieci. Pierwszą, pod tytułem „Moja mała myszka” recenzowałam dla Was trochę wcześniej, więc zapraszam: KLIK! Jak pisałam przy poprzedniej pozycji, jestem zauroczona tą serią, zarówno przez sposób wydania, jak i wspaniałe ilustracje. Osobiście to ja nigdzie indziej nie widziałam obecnie książeczek drukowanych ekologicznymi farbami na kartonie pochodzącym w 100% z recyklingu. Książeczki zachęcają nas do pozostawania blisko natury od najmłodszych lat i wspaniale im się to udaje.

„Moja mała kaczuszka” opowiada nam część miłego, pełnego nowych znajomości dnia tytułowej bohaterki. Wraz z rozpoczęciem nowego poranka, mała kaczuszka idzie popływać w stawie ze swym rodzeństwem oraz mamą. Kaczuszka obserwuje i poznaje mieszkańców małego jeziorka witając się z nimi grzecznie. Później bawi się ze swym rodzeństwem, a gdy się wszyscy się już zmęczą, wracają pod skrzydła swej mamy, by zapaść w zdrową drzemkę.


Kolejny raz historia przebiega bez wielkich wydarzeń, trudności, szalonych przygód, czy niebezpiecznych sytuacji. Całość jest pogodna, dziecięca i ciepła. Ukazuje zwykły dzień w najzwyklejszej rodzinie, tak podobnej do naszej, mimo, że kaczej. Na każdej stronie zaobserwujemy jakieś stworzenia, te całkiem malutkie, jak i trochę większe.

Cała oprawa graficzna zdobyła całkowicie me serce, wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem całokształtu. Tutaj naprawdę wszystko ze sobą idealnie współgra, począwszy od ekologicznych farb, kartonowych stron w całości z recyklingu, aż po urocze i przyjazne postacie zwierzątek i różnorodną roślinność. Technika malowania w 100% przenosi mnie w czasy mego dzieciństwa, przepełnia nostalgią i umila czas czytania memu dziecku. Prostota bajeczki i zarazem bogactwo wrażeń. Moja córka wykazuje duże zainteresowanie przy czytaniu tej pozycji – obecnie skończyła 13 miesięcy. Myślę, że jest to książeczka dobra spokojnie też dla dwuletniego dziecka, a może i nawet nieco dłużej, choć ja już mało się orientuję obecnie co czytają trzylatki, wiec decyzję pozostawiam Wam.


Książka ta nawet zmotywowała mnie do eksperymentowania i próbowania własnych sił w malowaniu kwiatów. Szczerze, to nie spodziewałam się takiego zachęcenia do działania, a jednak cieszę się i polecam, szczególnie z dziećmi. Warto również ze starszym dzieckiem poruszyć tematy ekologii, recyklingu, troski o otaczający nas świat. Można zacząć tłumaczyć, iż wszelkie nasze działania mają zawsze jakieś odzwierciedlenie w naturze, nic nie pozostaje bez echa. Im starsze dziecko, tym więcej będzie chciało wiedzieć i tematów do dyskusji na pewno nie zabraknie – choćby segregowanie śmieci, baterii, leków do apteki, żarówek, sprzętów itd.

Britta Teckentrup dała nam wspaniałą książeczkę specjalnie dla najmłodszych, na sztywnych stronach i o zaokrąglonych rogach. O te książki jednak trzeba zdecydowanie bardziej dbać, gdyż nie są dodatkowo niczym powleczone, co by je mogło chronić przed wodą, bądź bezpośrednim kontaktem z małym dzieckiem. Ciekawa jestem, jak długo wytrzymają one u mnie w domu, uważam na nie szczególnie, ponieważ zależy mi, by dotrwały do czasu wspólnych rozmów. 


Na stronie internetowej autorki widziałam jeszcze kilka książeczek z tej samej serii, a dokładnie to o sowie, lisku, wiewiórce oraz kotku, więc trzymam kciuki, by pozostałe również wyszły na nasz rynek wydawniczy – naprawdę chciałabym zebrać całość (szczególnie, że cena nie straszy).

Ocena 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia


Ula Wasilewska

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz